Furtka

Przez ile tajemniczych ogrodów można przejść bezkarnie
i uchronić dziecko? Otwieram furtkę
z tym samym podnieceniem, pełna oczekiwania.

Ogrody zmieniają, po każdym kolejnym coraz mniej jesteś sobą.
Podobno gdzieś jest ten, którego furtka otwiera się tylko raz.
Nie ma wyjścia, zostajesz tam na zawsze.

To jak rosyjska ruletka, ciekawość zwycięża strach.
Penetrujemy dalej, a kos pokazuje drogę.



Nie dawał mi spokoju ten kos, a nie pamiętam żadnego konkretnego
odniesienia. Kiedy poszukałem, poza symbolika oczywistą - tajemnicy,
cielesnego pożądania, odnalazłem kosa, który symbolizuje oczarowanie,
bramę, przewodnictwo i iluminację.

Czytając pierwszą frazę zdało mi się ,że trafiłem na paradoks. Później
nieco, udało mi się zobaczyć człowiek jako dziecko; człowieka
dorastającego do tajemnicy i do śmierci.

Ostatnia strofa podoba mi się zdecydowanie najmniej. Rosyjska ruletka
zakłada losowość, ale oznacza raczej świadome wystawienie się na kaprys
losu, nonsensowną zabawę raczej niż ryzyko poznawcze. Smutna byłaby to
puenta, gdyby była prawdziwa.

Zdaje mi się, że szukałaś słowa bliskoznacznego. Penetracja nie jest
IMHO najszczęśliwszym rozwiązaniem. Kojarzy mi się raczej w użyciach,
hmm, specjalistycznych (rozpoznanie, zwiad, medyczno-naukowe określenie
stosunku). A może właśnie o to chodziło.

w.


     

  POROZUMIENIE WYBORCZE "Lewica Razem"
Tytaj nie ma nic do rzeczy, czy na terene ogrodów odbyły sie jakieś dyskusje(zebranie) czy też nie, oraz jak wybierani sa prezesi STATUT PZD i owszem zakłada prawo wchodzenia związku do innych organizacji społecznych, powtarzam społecznych, ale nie politycznych, a takim niewątpliwie jest
POROZUMIENIE WYBORCZE
"LEWICA RAZEM"

Jest ordynarnym nadużyciem ze strony owego Kolegium Prezesów wchodzenie do tego rodzaju związków. Nikt, ani żaden przepis, nie daje jakiemukolwiek prezesowi prawa do politycznego reprezentowania mnie jako członka ogrodu. Działkowcze to społeczność pluralistyczna, sa baaardzo różne opcje przez nich prezentowane, ale to wszystko jest w obrębie prywatności, a nie OGRODU...Jeżeli prezes X chce uczestnicyć w plitycznym przedsięwzięciu,, proszę bardzo, ale niech to robi jako pan X, a nie jako prezes całego ogrodu.

  Blog Zielarski
Od kilkunastu lat moją pasją jest uprawa roślin ozdobnych i użytkowych w ogrodzie przydomowym. Załączone zdjęcie przedstawia 4 ważne założenia ogrodowe. Skalniak z roślinami górskimi to na początku lat 90-tych było najważniejsze dla mnie wyzwanie. Mnogość roślin ozdobnych i różnych publikacji ogrodniczych, które po przemianach ustrojowych pojawiły się na rynku skłoniły mnie do kolejnych działań. Do 1997 roku wybudowałem 2 oczka wodne, a nastepnie zacząłem zakładać rabaty. Te w stylu angielskim z bujnymi kwiatami, dalej rabatę w półcieniu, małe wrzosowisko, skalniak nad wodą, wreszcie rabatki z różami i liliami. Od początku były też zioła. I to one wyznaczają mi obecnie dalszy kierunek prac i doświadczeń nad użytkowym ich wykorzystaniem. Oprócz stałych zajęć w ogrodzie wyjeżdżam też na bliższe i dalsze wędrówki do miejsc ciekawych pod względem przyrodniczym. Są to więc zarówno rezerwaty przyrody, jak i założone przez człowieka ogrody botaniczne i arboreta. Wszelkie moje spostrzeżenia, prace, wycieczki dokumentuję aparatem cyfrowym, a następnie archiwizuję w komputerze.

zielarski.blog-ogrodniczy.pl

  Zielono mi...
I ja lubię "na słodko"
Dzieląc ogród na mniejsze ogrodowe wnętrza uzyskujemy odmienne klimaty. Od słonecznej strony posadzonych drzew i krzewów; bzy,kalina,perukowiec swą purpurą pięknie "wydobędzie " pastelowe kolorki, tawuła szara,bukszpan ,coś z iglaczków itp( zakładam że będą tworzyły pasmo lub sporą kępę) dobrze poczują się perowskie, róże ,żarnowce, budleje,krzewuszki, podsadzone wrzosami, lawendą i macierzanką.Na "tyłach" powstanie spora plama cienia dla rododendronów, azalii, hortensji pluskwic i innych cieniolubnych śliczności.

     

  Mój przyszły ogród.
Właśnie o zabawę chodzi. Mam po sąsiedzku firmę zajmującą się zakładaniem ogrodów, ale chcę sama Już wiem, że będą zmiany. W tej chwili musze się skupić na wyznaczeniu miejsc na rabaty, bo jak położą trawnik, to już zmain nie będzie. Poza tym mam jakies kwiatki, które jeszcze nie kwitną i nie wiem jaki będą miały kolor, więc nie za bardzo moge kolorystycznie planować. Za chwilkę jadę popatrzeć na mój "ogród" i pracę brukarzy. Mam nadzieję, że nic nie skopali. Pierwszy raz trafiła mi się ekipa, która pracuje tak szybko, że nie nadążam na bieżąco kontrolować
A mąż pomaga mi wyłącznie w wożeniu ziemii. Ostrokrzew zostanie tam, gdzie jest. Był tak ciężki, że trzech facetów mi go przenosiło. A zatem: "przystosuj się lub giń".
Migdałka może przesadzę, ale chciałabym widzieć go przez okno w jadalni. Wczoraj go przyciełam, ale nie wiem czy nie za mocno.
I muszę się pochwalić, że moje biedne hortensje, które niemal całkowicie musiałam ogolić, spryskałam jakimś preparatem, który znalazłam na strychu i już odbiły. Trochę boję się ich przesadzić do ogrodu.

I jeszcze mam pytanie: kiedy ciąć hortensję ogrodową? Mogę to jeszcze teraz zrobić?

  Mój przyszły ogród.
Planuj Maju, planuj a my tu szybciutko ściągniemy Cię z obłoków na ziemię... Uzbroimy w szpadel, motykę , inne pazurki i zespołowo "przygniemy Cię do ziemi"


............. o jakiś Zespół nawet wirtualny to poproszę ja !
wszystkie zakładacie ogrody , siejecie , sadzicie oglądacie wieksze i mniejsze roslinki roslinki ja wam po cichutku kibicuję a potem wyglądam przez okno i ręce i nogi opadają !!!
bo u mnie to chyba tylko zaorać , przekopać , wypalić ............
nie daję sobie rady ! mam stary dom i stary ogród ! niestety tak jak z domem jakoś daję sobie radę np wymiana dachu ! tak ogród jest już bardziej niż" tajemniczy "
zarósł totalnie , co udało mi się trochę doprowadzić go do niewielkiej uzywalności to deszcze i ciepełko napełniało go chwasciorami do obłędu i............poddałam się
a mogę dodać , ze mam starego cisa to będzie już pomnik przyrody posadzony na pewno dobrze przed wojną i mam ..... bunkier w ogródku ! taką góreczkę ............
a dom jest jakieś 20 minut "na butach " od wrocławskiego rynku !
a jak Czarnecki wybuduje swój Sky Tower to będą mi z najwyższych pięter zaglądali pod tego cisa więc trzeba cos z tym zrobić bo wstyd do ukonczenia budowy jeszcze trochę czasu więc mam parę lat na roboty ogrodowe ... chyba , ze ten dom sprzedam i ... bedę zakładała ogród od początku gdzieś indziej ! co jest chyba 100 razy łatwiejsze .................

  Kto co potrafi!!!
a ja umiem całkiem ladny ogród wyczarować - zaprojektowac też, ale wolę juz z projektu zakladać.
troche na ochronie roślin ozdobnych sie znam i pielęgnacji ogrodów - jak nie bede wiedział popytam, poczytam,a le postaram sie pomóc
systemy nawwadniające serwisuje, projektuję i zakladam
na maszynach ogrodniczych sie troche znam
A poza tym lesnik jestem z zawodu to i nie tylko drzewo obalic potrafię
No i - drwal-operator pilarki spalinowej - takie uprawnienia posiadam, na ścinke i obalanie drzew

A to czego nie umiem chetnie sie nauczę, zwłaszcza przy piwku;)

Rośliny ozdobne taniej moge zalatwić też w okolicy Poznania.
NTyle mi do głowy przychodzi, jakby co PW z pytaniem, w sprawach pokrewnych również, postaram się pomóc, albo polecic kogoś, kto pomoże.
Pozdrawiam

  Przedstawmy się....
bardzo się cieszę dowgaliku, że masz pojęcie o ogródkach.
zatem zakładajmy wątek ogrody. Gdzie powinien być? może w wypoczynku?
Ty to zrobisz, czy ja?
pewnie cię zaleję pytaniami, bo jak mówiłam mam dość blade pojęcie o praktyce.
ostatnio nie mogę sie doczekać kiedy wzejdą nasionka różnych kwiatów, które tak lubię
i pamiętam z ogrodów dzieciństwa. I jestem niepocieszona, że część z nich będzie dorosła
dopiero za rok.
Twój ślimak robił salto?

dzięki za powitanka nowe Lidko i zakręcona
ja też sie pięknie kłaniam

[ Dodano: 2009-06-25, 13:05 ]

  1
Effka , rosliny uprawiane w ogrodach pelnia niestety glownie funkcje ozdobne. A tak byc nie musi.
Rozmiary ogrodow nie tlumacza dominacji odmian i gatunkow obcych naszej przyrodzie.
Nie jest to tylko kwestia "mody na tuje i trawniczek" , ale i niewiedzy.
A dominacja taka nie jest dobra zarowno dla przyrody jak i dla ludzi , ktorzy te ogrody zakladaja.

Masz jakies pomysly jak przekonywac zakladajacych ogrody aby pomysleli tez o rodzimej florze?

  Średnicówka
Wracając jeszcze do zrównoważonego rozwoju i tematów pokrewnych. Znalazłem dzisiaj na Wikipedii taką oto definicję konecpcji miasta-ogrodu.

"Miasto-ogród - koncepcja miasta satelitarnego, osiedla oddalonego od centrum miasta itp., charakteryzującego się niską, luźną zabudową, a przede wszystkim znacznym udziałem terenów zielonych (lasów, ogrodów, parków, itp.) w ogólnej powierzchni miasta. Zakładano rozwiniętą funkcję mieszkaniową i wypoczynkową, z niewielkim udziałem usług, ewentualnie nieuciążliwego przemysłu. Koncepcja miasta-ogrodu pojawiła się pod koniec XIX w. w Anglii. Autorem koncepcji miasta-ogrodu powstałej w 1898 był Ebenezer Howard."

Pod definicję bardzo fajnie podpada na przykład Wilcze Gardło. Zresztą, myślę, że generalnie jest to całkiem fajny pomysł. Dziwię się tylko ludziom, którzy chcą tę koncepcję, która z definicji dotyczy "osiedla oddalonego od centrum miasta", realizować w Śródmieściu Gliwic. Po raz kolejny okazuje się, że przeciwnicy DTŚki czegoś nie doczytali, coś zinterpretowali po swojemu i teraz są błędnie przekonani, że realizują sprawdzone koncepcje urbanistyczne.

  Średnicówka
A tak swoją drogą, KL, jakie jest obecnie największe miasto w całości(!!) wybudowane według koncepcji "miasta-ogrodu"??



Poszukałem i już znam odpowiedź. Takich miast na świecie jest oczywiście tylko kilka. Największe, Welwyn Garden City (położone na przedmieściach Londynu, kilka kilometrów od popularnego lotniska w Luton), ma obecnie 55 tys. mieszkańców. To i tak sporo za dużo, bo koncepcja Howarda zakładała, że "miasto-ogród" nie może mieć więcej, niż 32 tys. mieszkańców. Tym bardziej nie może mieć 200 tys. (ani nawet 65 tys., jeśli weźmiemy pod uwagę tylko ludność Śródmieścia Gliwic). Nie mówiąco tym, że Howard zakładał istnienie "miast-ogrodów" jako ośrodków satelickich względem "miast centralnych", a nie jako lokalnych metropolii. Pewnie przewraca się teraz w grobie na myśl o tym, że ktoś próbuje zrobić "miasto-ogród" z 200-tysięcznej technopolii.

  Pogaduchy
witam babeczki9
Din o tych zabawkach sie nie wypowiem bo nie mamy takich

Bardzo milo spedzilam dzisiaj czas, a moj Borys jest kochany, powiedzial mi ze ogrod moge zrobic weglug swojego uznania, on sie na wzystko zgodza nawet na "wypasiony basen"
dobra napisze pozniej bo ide mloda kapac
buzki

A ja juz po relaksie z hydromasazem, czuje sie odprezona .... a z co do ogrodu... sama mam cala glowe pomyslow, wystarczy troche kreatywnisci, nie chce isc na latwizne, zreszta nie po to robilam na studiach 16 miesieczny kurs "projektowanie i zakladanie ogrodow" ... to nie jedyny moj odchyl ....kurs na parolotnie, narciarski, wspinaczkowy (skalkowy), jezykowe(3)warsztaty taneczne, krotka przygoda z warsztatami fotograficznymi i takie tam, zawsze jestem otwarta na nowe wyzwania... lubie adrenaline,
zaraz mi urosna skrzydla i odlece...... hihihi

  Dominion - Rozdarte Królestwo
Mój rekord punktów to 94. Duże znaczenie miało to, że w talii były ogrody.


Kolega chyba w tym czasie spał Przy grze 2-osobowej do kupienia jest 80 VP + 3 w ręce na początku gry to daje 83 punkty. My gry kończyliśmy z ponad 40 kartami. Nawet zakładając ponad 50 to daje 5 punktów za każdy ogród. Ogrodów może być max. 8, a więc max 40 VP (przypominam kolega śpi ). Razem 83+40=123 123-94=29 VP dla kolegi. Moje pytanie: co śniło się koledze?

  Motyle
Eh, wielka szkoda jeśli tak rzadkie motyle umierają. Z drugiej strony być może udało mu się przedłużyć swój gatunek. Na tym przykładzie widać jak ważne są ekologiczne zabiegi dla ratowania zagrożonych gatunków. Wielotysięczna rzesza działkowców, posiadaczy ogrodów przydomowych, a nawet balkonów w dużych miastach może wiele zdziałać w tej kwestii. Pozostawienie w ogrodzie kępy pokrzyw, wysadzanie w skrzynkach balkonowych kwiatów, którymi się żywią motyle czy pozostawianie jesienią na działkach choćby kilku owoców to nie są trudne dla wielbicieli kwiatów i ogrodów sprawy

Mamy wiele do zrobienia. zastanawiające jest np. że na forum liczącym 2 tysiące (!) uzytkowników jedynie kilka (!?!) osób dostrzega motyle, fotografuje je czy opisuje ich zwyczaje.
Bądźmy jednak dobrej myśli, zakładane właśnie w kraju pierwsze motylarnie, pewnie zainteresują ogół ludzi tymi barwnymi zwierzętami umilającymi nam wypoczynek i pracę w otoczeniu przyrody.

Fot. Pierwsze kwiaty budlei i przylot rusałek

  http://www.inspiracje.com.pl
Specjalizujemy się w prowadzeniu kompleksowych inwestycji w zakresie architektury krajobrazu, obejmujących projektowanie, zakładanie oraz pielęgnację terenów zieleni dla klientów prywatnych i publicznych. Nasze usługi obejmują głównie: projektowanie ogrodów, ogrodów japońskich, ogrody na dachach (zielone dachy) oraz aranażację terenów wokół firm i osiedli mieszkaniowych.

  Projektowanie ogrodów
Architektura krajobrazu - GORDO STUDIO w Warszawie jest nowoczesną pracownią projektową, specjalizującą się w prowadzeniu kompleksowych inwestycji w zakresie architektury krajobrazu.

Nasza oferta obejmuje: ogrody, projektowanie ogrodów i terenów zieleni, zakładanie ogrodów, projekty zieleni - aranżacja wnętrz zielenią, ogrody wodne - projektowanie oczek wodnych, oczka wodne, ogrody japońskie - projektowanie ogrodów japońskich, zielone dachy, trawniki i systemy nawadniające

Ogrody żyją wraz z mieszkańcami domu czy pracownikami firmy. Im większa będzie radość Państwa z obcowania ze swymi nowymi zielonymi sąsiadami, tym dla nas większa satysfakcja. Niechaj zielony świat odmieni przestrzeń wokół Was, niech będzie źródłem estetycznych wzruszeń, a Waszych gości niechaj zawsze wita i zachwyca swym pięknem

  projektowanie ogrodów
Firma MGOGRODY zajmuje się projektowaniem i pielęgnacją ogrodów, zakładaniem trawników i innych obszarów zielonych, wykonywaniem oczek wodnych, zakładaniem ogrodów oraz instalacją systemów automatycznego nawadniania. MGOGRODY to doświadczenie specjalistów budowy ogrody, oczek wodnych, skalniaków i altanek. Zapraszamy Lublin i województwo Lubelskie.

www.mgogrody.pl

  Projektowanie ogrodów - pracownia architektury krajobrazu
Ogrody GORDO STUDIO w Warszawie jest nowoczesną pracownią projektową, specjalizującą się w prowadzeniu kompleksowych inwestycji w zakresie architektury krajobrazu. Projektowanie ogrodów Warszawa

Nasza oferta obejmuje: ogrody, projektowanie ogrodów i terenów zieleni, zakładanie ogrodów, projekty zieleni - aranżacja wnętrz zielenią, ogrody wodne, oczka wodne, ogrody japońskie, zielone dachy, trawniki i systemy nawadniające.

  PROJEKTY OGRODÓW/ WYKONWSTWO - Architekt Krajobrazu
Kupiłeś działkę? Zakładasz ogród?....szukasz specjalisty, który Ci pomoże lub zrobi to za Ciebie?

oferuję projekty ogrodów, zieleni przy firmach itp.
Inwentaryzacje zieleni, aranżacje zieleni wewnątrz budynków.
Wykonawstwo. Doświadczenie, dokładność i terminowość.
Projekty w programach komputerowych.
Wrocław i okolice

Serdecznie zapraszam do współpracy

Kontakt
mail : biglyk@k.pl
tel. 601175067

  Domek sprzedam lub wynajmę
Witam, w takich sytuacjach jeżeli są w 100% do udowodnienia, to podaje się Szefca Dratewkę oraz resztę jego kompanów do Prokuratury Rejonowej w Świnoujściu, ul. Paderewskiego 6. tel: (091) 322-11-80. Następnie wybiera się caly nowy zarząd R.O.D Bursztyn żeby nie zostało żadnych skorumpowanych pozostałości, i ta nowa grupa czasowo dotrwa do końca rozpadnięcia tej postkomunistycznej organizacji rodzinnych ogrodów działkowych a to nastąpi niebawem, ich dni są już przesądzone.
UWAGA użytkownicy działek z nadmetrażem domków zgłaszajcie swoje domki jako nieruchomość na ogrodach i podając nadmetraż opłacie należne podatki od nieruchomości do Urzędu Miejskiego w Miedzyzdrojach.
nie dajcie się zastraszać przez R.O.D Bursztyn zakładajcie im jak najwięcej spraw w sadąch jezeli widzicie jakies nieprawidlowosci w ich pracy, czyli łapówkarstwo, korupcja przywłaszczenie mienia, itp.

  Projekt nowej ustawy
Oj, oj Czy ty aby na pewno piszesz o ogrodzie działkowym? Z opisu wynika, że te wygody są troszkę inne niż w przeciętnych ogrodach. Ja też za prąd płacę wg obciążeń Zdu Energetycznego, ponieważ mamy umowy indywidualne. Ale podczas zakładania instalacji dostałam przydział mocy o pewnej wielkości. A to wyklucza dogrzewanie ponieważ instalacja tego nie wytrzyma. Mogę sobie gotować herbatę czy kawę tyle razy ile dusza zapragnie, świecić światło do upojenia, włączać wiertarkę,czy radio ile mi potrzeba. Ale już grzać,prać,prasować nie mogę, gotować na kuchence elektrycznej też nie. Mam do tego butlę i kuchenkę gazową.
A mój Panie, w okolicach Rabki ogrodów działkowych typu ROD nie ma. To moje tereny, gdzie mieszkam, więc chyba fantazjujesz. Ogrody są w Nowym Targu czyli 20km dalej na południe, był w Zakopanem, są w Nowym Sączu, chyba w Limanowej. To co widziałeś to są pewnie prywatne tereny rekreacyjne.

  Projekt nowej ustawy
Jeszcze raz ci powtarzam, że w czasie gdy zakładałam instalację elektryczną w domku, otrzymałam z zakładu energetycznego razem z zezwoleniem tzw. przydział mocy. Tak się to na dokumencie z elektrowni, który mam zachowany bo go mieć muszę, nazywa. Co oznacza, że instalacja w moim domku wytrzymuje takie a nie inne obciążenie. Po założeniu instalacji panowie przyszli , komisyjnie to wszystko sprawdzili, założyli skrzynkę ,licznik zaplombowali. Moja instalacja jest taka jaka jest, słabsza niż w normalnych budynkach mieszkalnych.
A pisząc o wygodach dziwię się bo przecież w wielu ogrodach nie ma zgody na szamba, nie ma kanalizacji i tego wszystkiego co jest uzbrojeniem terenu pod budynki mieszkalne. Chyba, że wasz ogród pierwotnie był ogrodem rekreacyjnym przeznaczonym pod budowę domków letniskowych a potem przeszedł pod PZD. Niestety wiele ogrodów w Polsce nie ma nawet szans na takie uzbrojenie bo blokuje to ochrona środowiska chociażby.
Wciąż toczą się batalie o budowę toalet w mniejszych ogrodach.

  Pracowniczy Ogród Działkowy Tęcza w Mysiadle
Witam Panie Marcinie.
To, co to zamieścił Pan na swojej stronie jest wizją developera, czy Pańskim stanowiskiem w tej sprawie?
Przypominam, że przeprowadzenie drogi Borówki w ten sposób spowoduje likwidację Pracowniczych Ogrodów Działowych Tęcza w Mysiadle.
To czterdzieści parę rodzin, widział Pan jaki tłum przyszedł na spotkanie z Panem.
Proszę brać pod uwagę opinię i dobro tych ludzi. Są wśród nich Pańscy wyborcy, osoby które chciałyby żeby nikt nie zmuszał ich do zakładania Ogrodu Działkowego od początku, bo NIE MAJĄ JUŻ NA TO SIŁY.
Ogród powstał w roku 1988 na terenach zniszczonych, gdzie była stłuczka szklana i opony na głębokości kilku metrów.
Działkowcy zrobili z księżycowego krajobrazu enklawę zieleni, dającą Mysiadłu powietrze a kilku pokoleniom niezbyt bogatych ludzi miejsce odpoczynku.
Wiem, że wszystko ma swoją cenę.

Tym bardziej, że zatwierdzony plan zagospodarowania miejscowego, o którego zmianę wystąpiliśmy jest cokolwiek sprzeczny z ustawą o Rodzinnych Ogrodach Dzialkowych.

Tymczasem:

Podał Pan wizję projektanta jakby jakby to już były zatwierdzone plany.

To właśnie jest sugestia. A sugestia jest manipulacją.

Czy taka jest intencja RADNEGO?

Czy chodzi o to, że ludzie zobaczą i się z tym oswoją, że tak ma być i nic nie można zrobić?

O co tak naprawdę chodzi?

Nie da się uszczęsliwić wszystkich, ale też można wszystkich nie unieszczęśliwiać.

Czy Pana Prezesa (tego od developera) obchodzi ile osób będzie cierpieć, bo ON chce zarobić????

Pana Powinno.

Pozdrawiam.
Marek Biskupski

  OCEŃ biner.pl polska-odziez.com wpisuj.pl e-florystyka.pl
Zapraszamy serdecznie każdego z użytkowników do korzystania z naszych stron i ich oceny

Darmowym hostingiem plików i zdjęć www.biner.pl Jednym słowem dodajecie, dzielicie się i wyświetlacie pliki i zdjęcia.

Moda, styl, uroda, zdrowie to wszystko na nowym portalu www.polska-odziez.com

Wpisuj.pl to prosta zabawa, którą większość z Was dobrze zna ze szkoły podstawowej, średniej. Zabawa jest bardzo prosta: zakładasz własny unikalny profil i wypisujesz Swoje najciekawsze pytania. Co dalej zobacz na stronie www.wpisuj.pl

Florystyka, kursy florystyczne, projektowanie ogrodów, ogrody to wszystko na www.e-florystyka.pl

pozdrawiam
munky

  Ogłoszenie - nowe plakaty
:hmm: ostatnio byliśmy z moim wspólnikiem oglądać kolejną prace(prowadzimy firme która zakłada ogrody,oczka wodne itp.+prace wykończeniowe w domu regipsy,glazura itp)i oczywiście przy projektowaniu i aranżacji ogrodu zadaje się pytanie czy mają państwo zwierzęta ewentualnie czy mają zamiar mieć?no i dostali oferte i plakacik


To robicie projekty ogrodów z rottkiem w tle, albo ewentualnie centrum? Super!

  [Police] Rodzinny Ogród Działkowy "Nad Grzepnicą"
Nie jestem jeszcze znawcą problemów działkowców. Jednak te sprawy interesują mnie z czysto biznesowego projektu. Czy według Was ustawa coś zmieni na lepsze? czy warto było by coś zmienic/dopisać?

W Sejmie jest obecnie poselski projekt ustawy o ogrodach działkowych. Określa on zasady zakładania ogrodów działkowych (dotychczasowe ROD) i zarządzania
nimi, a także prawa
i obowiązki właścicieli i użytkowników oraz zasady zbywania działek na preferencyjnych warunkach.

Jakie zmiany proponują posłowie PiS w stosunku do dotychczasowych przepisów o ROD?

Projekt przewiduje m.in., że zakładanie ogrodów działkowych jest zadaniem własnym gmin. Gminy realizują powyższe uprawnienie w drodze uchwały rady gminy, właściwej ze względu na położenie ogrodu działkowego. Kompetencje gminy w powyższym zakresie realizować będzie ustanowiony w tym celu pełnomocnik, który dokonuje następujące czynności prawne: przygotowanie podziału ogrodu na część wspólną i odrębne działki, dokonuje zbycia działek lub ustanowienia ich użytkowania, wykonywanie tymczasowego zwykłego zarządu ogrodem, zwołanie pierwszego zebrania wspólnoty i przeprowadzenie wyboru za rządu wspólnoty, koordynowanie działań pracowników urzędu w zakresie spraw związanych z zarządem ogrodu

Tekst pochodzi z e-prawnik

  Firma ogrodnicza OGRODOMANIA
Świadczymy profesjonalne usługi ogrodnicze z zakresu:

PROJEKTOWANIE OGRODÓW I TERENÓW ZIELONYCH

Inwentaryzacja stanu istniejącego
Minimum 2 koncepcje zagospodarowania ogrodu
Wizualizacja
Przedprojekt
Projekt finalny
Aranżacje bruków,ogrodzeń,małej architektury (altany, trejaże, drewutnie, donice, pergole, kratki, podesty)

USŁUGI PIELĘGNACYJNE

Pielęgnacja i renowacja trawników
Cięcie i formowanie żywopłotów
Cięcie i formowanie drzew i krzewów
Zwalczanie chorób i szkodników
Odchwaszczanie
Usuwanie drzew i karczowanie terenu
Sprzątanie ogrodów

URZĄDZANIE OGRODÓW

Przygotowanie gleby
Niwelacja oraz kształtowanie terenu (skarpy, pagórki, wzniesienia, wgłębniki, obniżenia)
Zakładanie trawników
Obsadzanie roślinami (drzewa,krzewy,kwiaty itp.)
Budowa skalniaków
Nawierzchnie (ścieżki ogrodowe, miejsca na ognisko)
Budowa małej architektury i mebli ogrodowych (altany, trejaże, drewutnie, donice, pergole, kratki, podesty)

USŁUGI SPAWALNICZE

Spawanie stali czarnej METODA MAG
Spawanie stali nierdzewnej METODA TIG
Spawanie konstrukcji stalowych</b></li>
Spawanie rur, balustrat, krat, elemntów ogrodzenia
Szlifowanie

  Usługi ogrodnicze
Jesteśmy profesjonalną firmą świadczącą usługi ogrodnicze tzn. projekt wykonanie i pielęgnację terenów zielonych
Wykonujemy wszystko kompleksowo zajmujemy się m.in.
- wykaszaniem traw
- wycinką drzew
- zabiegami chemicznymi w ogrodach
- zakładaniem nawodnienia (automatyczne również)
- zakładaniem instalacji elektrycznych w ogrodach (12 i 230 V)
- architekturą ogrodową
- architekturą wodną (wodospady, oczka wodne itp)
- malowaniem ogrodzeń
- czyszczeniem rynien
- projektowaniem ogrodów i wykonywaniem nasadzeń
Pracujemy w tej branży dość długi okres czasu i swoje zadania wykonujemy sumiennie i w szybkim tempie.
Działamy na terenie warszawy i okolic oraz północnego mazowsza

Pozdrawiam
kontakt to 889780121 odpowiem na każdy telefon i Ja albo mój wspólnik przyjedzie na darmową konsultację jeśli pojawi się zainteresowanie usługami świadczonymi przez nas

  Nasiona roslin rodzimych
Najgorsze jest to , ze ludzie tworzac ogrody z "nierodzimymi" gatunkami , kierujac sie przy ich zakladaniu tylko i wylacznie jakimis walorami estetycznymi , moda , tym co latwo dostac w centrach ogrodniczych , sadza , sieja nie uwzgledniajac warunkow siedliskowych a potem nawoza , pryskaja chemia ...... masakrujac nie tylko flore ale i faune.

A przeciez podmiejskie ogrody moglyby roic sie od rzadkich gatunkow roslin i drobnych zwierzat , gdyby tylko ........ no wlasnie ..... i tu nie wiem co napisac.

Ekolodzy , przyrodnicy zajmuja sie wieloma rzeczami , niestety mam wrazenie ze temat ogrodow jest zupelnie przez nich zaniedbany.
Ktos kto chce zalozyc ogrod naturalistyczny , przyjazny przyrodzie musi sobie radzic sam.
Informacji w necie , przydatnej literatury , jak na lekarstwo. Z pozyskiwaniem roslin rowniez wiele problemow.

Kowalski , ktory zaklada przydomowy ogrod nie ma zadnej alternatywy dla trawniczka i zywotnikow ...... i nikomu chyba nie zalezy zeby mu ta alternatywe przedstawic.
Przeciwnie , wielu ma interes w tym aby Kowalski mial ogrod w ktorym trzeba nawozic , pryskac , dosadzac , kosic , podlewac .....

  Sklep z fajnymi kwiatami doniczkowymi
A to chyba znasz jakieś inne centra.

Być może.

anwi - a co Ty - zakladasz ogrod botaniczny?... potrzebujesz wyszukanych odmian roslin...

Nie, ale szukam np. powojników z grupy Texensis (a konkretnie "Princess Diana"), kilku różnych odmian tawułek i róż i, jak dotąd, nie udało się, ale nie tracę nadziei

Bez większego klopotu znalazl się nawet odpowiedni system oświetlenia i nawodnienia

Cieszę się, że swoje potrzeby "ogrodowe" (czy może powinnam napisać "wymagania architekta od zieleni"?) zaspokoiłeś
pozdrawiam

  Kompozycje w ogrodzie - duet, trio i grupy roślin
Gdzieś mignął mi wątek o ogrodowych duetach. Ponieważ nie mogę go znaleźć zakładam nowy.
Jakie rośliny zestawiacie ze sobą aby uzyskać korzystny efekt kolorystyczny, efekt związany z pokrojem rośliny czy z kontrastowymi liśćmi.

Znalazłem na razie 3 przykładowe zdjęcia. Jeśli wyszukam więcej będzie nowa fotogaleria. Tworząc rabaty próbowałem zestawiać kwiaty tak aby pasowały do siebie, kwitły w tym samym czasie, stanowiły przyjemny dla oka wygląd.

1. Duet irysa syberyjskiego w kolorze niebieskim i kuklika chilijskiego kwitnącego na czerwono:Załącznik:duet_irys i kuklik.jpg.Rosną one nad oczkiem wodnym.

2. Duet liliowca w kolorze rdzawo-czerwonym i tojeści kropkowanej w kolorze intensywnej żółci. Obie rosliny lubią wilgotne podłoże.Załącznik:Liliowiec_tojeść.jpg

3. Trio ogrodowe: elegancki dzwonek ogrodowy, róża trójbarwna i skromny złocień maruna.Załącznik:Ogrodowe_Trio.jpg

  Projektowanie Zakładanie Pielęgnacja Ogrodów
PROJEKTOWANIE OGRODÓW I TERENÓW ZIELONYCH

Inwentaryzacja stanu istniejącego
Minimum 2 koncepcje zagospodarowania ogrodu
Wizualizacja
Przedprojekt
Projekt finalny
Aranżacje bruków,ogrodzeń,małej architektury (altany, trejaże, drewutnie, donice, pergole, kratki, podesty)

USŁUGI PIELĘGNACYJNE

Pielęgnacja i renowacja trawników
Cięcie i formowanie żywopłotów
Cięcie i formowanie drzew i krzewów
Zwalczanie chorób i szkodników
Odchwaszczanie
Usuwanie drzew i karczowanie terenu
Sprzątanie ogrodów

URZĄDZANIE OGRODÓW

Przygotowanie gleby
Niwelacja oraz kształtowanie terenu (skarpy, pagórki, wzniesienia, wgłębniki, obniżenia)
Zakładanie trawników
Obsadzanie roślinami (drzewa,krzewy,kwiaty itp.)
Budowa skalniaków
Nawierzchnie (ścieżki ogrodowe, miejsca na ognisko)
Budowa małej architektury i mebli ogrodowych (altany, trejaże, drewutnie, donice, pergole, kratki, podesty)

USŁUGI SPAWALNICZE

Spawanie stali czarnej METODA MAG
Spawanie stali nierdzewnej METODA TIG
Spawanie konstrukcji stalowych
Spawanie rur, balustrat, krat, elemntów ogrodzenia
Szlifowanie

Kontakt do nas:
www.ogrodomania.com.pl
ogrodomania@qmail.com
tel.kom 697 173 161
tel.kom 609 828 260

  Małpka do fotografowania ogrodów do 600 zł...
Hej!
Mama prowadzi firmę zakładającą ogrody i potrzebuje raczej prostego w
obsłudze aparatu cyfrowego do dokumentowania swoich dzieł.
Chce wydać na całość (aparat, karta i akumulatorki) 500, względnie 600 zł.
Nie zna się za bardzo na obsłudze takiego sprzętu, więc najlepiej żeby był
mało skomplikowany.
Ja jestem zielona w tej branży, więc postanowiłam zapytać ekspertów. Jaki aparat polecacie, co jest ważne przy dokonywaniu wyboru, jaka karta, jakie
akumulatorki... Poradźcie proszę!

Słyszałam dobre opinie o Canonie A460 i Nikonie Coolpix L10, a może L11?

Kiedyś pożyczyłam od koleżanki Nikona i wydawał się dość prosty w obsłudze i miał dość czytelne menu.

Aha, czy te aparaty mają polskie menu? Byłoby to znaczne ułatwienie dla mamy.

Pozdrawiam,
Zuzanna

  ogrodowe harce
Dziewczyny, bo to watek bardziej do was.

Wyszlo ladne sloneczko, jak na Anglie to calkiem mocne i tutaj moje watpliwosci i pytanie.
Mieszkam w domu z wysokim plotem i duzym ale dosc dzikim ogrodem. PPoniewaz ze slonca korzystac lubie to rankami wystawia lezaczek do ogrodu i sie wyleguje na sloneczku.
Lubie ejdnak opalac sie toples i kiedy dzieciaki w szkole, robie to bez skrepowania, natomiast kiedy sa w domu to juz zakladam kostiumik, choc zastanawiam sie czy tego nie olac.
Co wy robicie, jesli oczywiscie lubicie toples? W sumie przy 3 latku mam mniejsze opory, choc on zadaje niewygodne pytanie w postaci dlaczego ja mam biust a on nie, hahaha.
Jakos sobie radze w tej kwetsi tlumaczac mu roznice pomiedzy dziewczynkami a chlopacmi, on sie ejdnak upiera ze chce miec biust jak ja, haha.
No dobra, opalacie sie toples przy dzieciach, czy nie i jesli tak to w jakim wieku dzieci, plci i jak reaguja??
L.

  [pr] Rewolucyjne zmiany w układzie linii tramwajowych
http://www.poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/425455.html

Tramwaje po nowemu

Czwartek, 2 grudnia 2004r.

Przygotowano projekt zmiany tras tramwajowych Poznaniu.
Mogą one zacząć obowiązywać w początkach przyszłego roku.

http://www.poznan.naszemiasto.pl/zdjecie/425455_40_1.html

Zgodnie z tymi propozycjami, na poznańskich torach mogą pojawić się dwie
nowe linie, czyli 17 i 18. Zmiany będą dotyczyć najbardziej mieszkańców i
dojeżdżających na Nowe Miasto.

Zbierają wnioski

- Co roku podpisujemy umową z miastem na świadczenie usług komunikacyjnych -
mówi Jan Firlik, dyrektor ds. sieci tramwajowej Miejskiego Przedsiębiorstwa
Komunikacyjnego. - Wcześniej zbieramy wnioski mieszkańców korzystających z
komunikacji publicznej, którzy sugerują nam zmiany.
W połączeniu z sumą, jaką miasto może wyasygnować tworzony jest plan
przewozów. Ten na nowy rok zakłada skrócenie, bądź zmianę kilku linii. Do
najważniejszych z nich należy rozbicie na dwie osobne trasy ,,jedynki''
(obecnie najdłuższej w Poznaniu). Pojazdy z dotychczasowym numerem mają
jeździć z Zawad na Ogrody (przez Rataje i Hetmańską), natomiast z Ogrodów na
os. Lecha ma kursować ,,18". Natomiast skrócona będzie trasa ,,16''. Do tej
pory kursuje ona z os. Jana III Sobieskiego na os. Lecha. Według nowych
rozwiązań, swój bieg ma kończyć na Placu Wielkopolskim. Druga z nowych
linii, czyli numer 18 będzie łączyła Starołękę z Ogrodami (przez Hetmańską i
Głogowską).

Warianty z ,,czwórką''

Nie wiadomo, czy ,,czwórka'' swój bieg ma kończyć na przystanku Stomil, czy
dopiero na pętli na Starołęce. Jedną z propozycji jest połączenie jej z
,,trójką''. Wówczas na przemian by odjeżdżała z ulicy Połabskiej lub
Wilczaka. Jednak jest to jedna z najmniej możliwych do zaakceptowania
propozycji. Teraz wszystkimi mają zająć się pracownicy Wydziału Gospodarki
Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miasta.

- Czekają w tej sprawie na opinię Biura Inżyniera Transportu - informuje
Paulina Piątek z zespołu prasowego Urzędu Miasta. - Dopiero po jej
otrzymaniu będą mogli dokładnie stwierdzić, jakie zmiany w komunikacji
miejskiej są najbardziej potrzebne. Te, według różnych wersji mają zacząć
obowiązywać od 1 stycznia lub - co zdecydowanie bardziej prawdopodobne -
miesiąc później.

Marcin IDCZAK - Gazeta Poznańska


  Opowiesci Innego Frustrata

        Żartowniś :) Dobrze wiesz o co mi chodziło. Ale dobra:
    krzesło ogrodowe (nie jestem w ogrodzie ofkoz), Kulcik "Salon
    recreativo", program w Pythonie.
        Tylko jak z tego wyciągnąć wnioski o wymaganiach wobec
    środowiska pracy ?



Że ja ogólnie lubię sobie dogadzać i sprawy takie, jak ładny GUI mają
dla mnie duże znaczenie?

    WOWiększości z tych rzeczy prawdopodobnie nie, na pewno nie w
    WOClassic.

        A nie masz poczucia, że niektóre mogłyby być przydatne ?



W teorii wszystko mogłoby być przydatne, w praktyce (w mojej pracy,
podkreślam) jakoś sobie nie bardzo wyobrażam.

    WONo nie wiem, póki co wystarcza mi domyślny edytor Netscape.

        Ok. Ja nie twierdzę, że nie wystarcza. Ale może warto sprawdzić,
    czy nie chcesz czegoś więcej ?



Jak mam okazję, to sprawdzam.

    WOJako rtf, ale mógłbym jako txt (kiedy miałem Amigę, oddawałem
    WOtxt, zapisywałem tylko pliterki jako Windows z AmiTekstu).

        To możesz spokojnie pracować na Emacsie. Nie korci Cię by
    się przekonać czy przypadkiem nie będzie wygodniej ? :)



Jasne, że korci. Włączyłem Emacsa. I wyłączyłem.

    WOPrzeważnie ściągam sobie jakieś strony z Internetu do katalogu,
    WOspecjalnie w tym celu utworzonego na pulpicie. Po zakończeniu
    WOpracy nad tekstem, katalog do kosza.

        I nie zostawiasz sobie nic na później ?



Zakładam, że jeśli to jest w Internecie, to zawsze to znowu odnajdę -
googlem czy czymś tam.

    pracy dziennikarza, ale chyba bym na Twoim miejscu gromadził sobie
    interesujące teksty do przyszłego wykorzystania. Inna sprawa, że
    nie mam bladego pojęcia jak takie notki usystematyzować.



No właśnie. Kiedyś probowałem tak robić, ale kończyłem z bałaganem
nadmiaru informacji, który potem i tak wywalałem do kosza.


  Botaniczne dachy
Pomysł nie jest nowy, choć początkowo miał związek z estetyką wielkich miast: ogrody na dachach domów miały sprawić, że miasta ożyją, przestaną być szarymi, betonowymi obszarami. Okazało się, że roślinność porastająca dachy działa jak prawdziwy las, czyli absorbuje dużą ilość wody opadowej.
W bogatych krajach zakładanych jest coraz więcej takich botanicznych dachów.

We Francji w 2002 roku zielone dachy zajmowały łącznie powierzchnię 65 tys. metrów kwadratowych. Ale prognozy są optymistyczne – Association des Toitures Vegetales (Stowarzyszenie Dachów Roślinnych) przewiduje, że za trzy lata powierzchnia ta wzrośnie w tym kraju do miliona metrów kwadratowych.
Jednak Francja nie jest w tej dziedzinie przodownikiem. Uczestnicy międzynarodowej konferencji w Paryżu poświęconej temu zagadnieniu dowiedzieli się, że w Niemczech tylko w ubiegłym roku założono blisko 14 mln metrów kwadratowych dachowych ogrodów.

Tego rodzaju budownictwo najlepiej rozwinięte jest w Skandynawii. Zagadnieniem tym systematycznie zajmują się tam naukowcy. Z ich ekspertyz jednoznacznie wynika, że w obliczu dokonujących się zmian klimatycznych i czekających świat coraz liczniejszych ekstremalnych zjawisk pogodowych zielone dachy mogą działać jak kompleksy leśne – zatrzymują nadmiar wody na wiele godzin, sprawiają, że stopniowo spływa ona rurami kanalizacyjnymi, nie zatapiając ulic.

W Europie Zachodniej dachy zajmują 30 proc. powierzchni miejskiej; gdyby pokrywała je zieleń, byłby to prawdziwy parasol.

Zielone dachy sprawią, że w atmosferze miejskiej będzie więcej wilgoci. W okresie upałów, gdy w mieście jest "nie do wytrzymania", temperatura będzie o kilka stopni niższa. W centrum dużych miast temperatura często jest wyższa nawet o 4 st. C niż na zadrzewionych przedmieściach.

Źródło: Rzeczpospolita

  Czesław Warsewicz - prezes PKP IC
Cytat: Zapowiada, że na koniec roku chce osiągnąć aż 40 mln zł zysku netto. To ponaddziesięciokrotnie więcej, niż w ubiegłym roku, kiedy spółka po raz pierwszy od lat znalazła się na plusie. Budżet na 2006 r., przyjęty w ubiegłym roku przez zarząd pod kierownictwem Jacka Prześlugi, zakładał 977 mln zł obrotu i tylko 4,9 mln zł zysku netto, już z uwzględnieniem 25,2 mln zł dotacji do przewozów międzynarodowych.
Bezczelność ludzka nie zna granic! Przecież Prześluga już dawno przewidywał zysk na poziomie 40 mln zł, a Warsewicz teraz bezczelnie przypisuje sobie cudze zasługi. Ten beton będzie mógł się wykazać dopiero za cały 2007 rok i to pod warunkiem, że nie skończy tylko jako p.o.

Powiem wprost, a w zasadzie to tylko powtórzę swoje słowa. Po Warsewiczu nie oczekuję niczego dobrego i jeszcze wspomnicie moje słowa!

Wystarczy mi już to co wyczytałam na stronie "Kapliczki Polskiej":

"Czesław prowadzi firmę doradczą, a jego żona Iwona jest prawnikiem. Wybudowali oni pod Warszawą piękny, mały domek z ogródkiem i zapragnęli w tym ogródku postawić sobie kapliczkę z Matką Boską. Stało się oczywiste, że od tej pory na kiermasze i targi sztuki ludowej nie jeździliśmy już sami. Teresa zaangażowała się w postawienie kapliczki, zarażając przy tym Iwonę swoją pasją zbieracką, a ja doznałem olśnienia.

Wracaliśmy w piękny wiosenny wieczór po uroczystym odprawieniu "majowego" przy nowej kapliczce. Tym razem "palec boży" został skierowany na mnie. Przed moimi oczami przesuwały się dziesiątki, setki, a może i tysiące jednorodzinnych domów, wiele z nich było jeszcze w budowie. Mój Boże! - pomyślałem, tyle nowych domów, tyle wspaniałych ogrodów powstaje wokół Warszawy. Dlaczego nie ma w nich miejsca na kapliczkę? Przecież to katolicki kraj, ojczyzna papieża. Przecież moglibyśmy tymi kapliczkami wyróżniać się w zlaicyzowanej i zlewającej się w jedno Europie. Odgrodzić się nimi i odciąć od gipsowych sarenek i plastikowych krasnali.

Kapliczka została poświęcona przez księdza Stefana, naszego przewodnika duchowego, który moją wizję pobłogosławił. W ogrodzie zebrali się przyjaciele, znajomi i sąsiedzi. Było bardzo serdecznie i bardzo po polsku, pojawiło się wiele "kapliczkowych" pomysłów. Od tej pory mogłem już spać spokojnie. Idea "Kapliczki polskiej" stała się faktem.

Podzieliliśmy się obowiązkami zgodnie z profesją i umiejętnościami. Teresa odpowiada za kapliczki i stronę internetową. Czesław zajmuje się promocją i ekonomicznym aspektem przedsięwzięcia."

----
No cóż, kolejny nawiedzony oszołom namaszczony przez moherowy PiS mąci w PKP, czyli tam o czym nie ma zielonego pojęcia!

  Automatyczne Systemy Nawadniania Ogrodów
http://www.allegro.pl/ite...ia_ogrodow.html

http://www.subasta.pl/ite...ia_ogrodow.html

AUTOMATYCZNE SYSTEMY NAWADNIANIA OGRODU

Wszyscy właściciele domów zapewne wiedzą co jest potrzebne do utrzymania swojego ogrodu w dobrej formie by stanowił zieloną i kwitnącą ozdobę domu.
Bez regularnego podlewania nasze rośliny i trawnik nie przetrwają.
Automatyczny system nawadniania świetnie spełnia wymogi każdego ogrodu.

Oszczędzaj czas:
- nigdy więcej nie będziesz musiał pamiętać o podlewaniu ogrodu, Twój system zrobi to za ciebie
- nigdy więcej biegania po ogrodzie z wężem czy konewką
- Twój ogród będzie podlewany także podczas Twojej nieobecności.

Oszczędzaj pieniądze:
Twoje rośliny pozostaną w doskonałej formie a Ty unikniesz kosztów odbudowy ogrodu. Wybierając nasza firmę możesz być pewien że Twój system będzie zaprojektowany zgodnie z Twoimi wymogami i zainstalowany za pierwszym razem co pomoże uniknąć zbędnych kosztów i nerwów.

Oszczędzaj wodę:
Prawie 50% mniejsze zużycie wody w porównaniu do podlewania tradycyjnego.

Serwis:
Nasza firma zajmuje się kompleksową obsługą ogrodów prywatnych, terenów miejskich i terenów sportowych.

Projektowanie systemu:
W całości zaprojektujemy Twój system uwzględniając potrzeby Twoje i Twojego ogrodu. Jeżeli zajdzie taka potrzeba dokonamy odpowiedniego podziału systemu na sekcje nawadniające. Poszczególne elementy systemu dobierzemy na podstawie pomiaru ciśnień, zapotrzebowania roślin na wodę a także lokalnych przepisów prawa.

Instalacja systemu:
Profesjonalnie zainstalujemy Twój system ograniczając straty w istniejących ogrodach do absolutnego minimum.

Naprawy:
W razie konieczności dokonujemy wszelkich napraw. Nie ma dla nas problemów zbyt dużych czy zbyt małych.

Wiosenny start systemu:
Wiosną uruchomimy Twój system. Przeprowadzimy test wszystkich sekcji i w razie konieczności dokonamy niezbędnych napraw. Możemy także zaprogramować Twój system na nowy sezon wg Twoich potrzeb.

Przygotowanie do zimy:
To niezwykle ważna czynność gdyż gwarancja na elementy systemu nie obejmuje zniszczeń spowodowanych zamarzającą wodą. Nasi pracownicy przygotuj Twój system do zimy byś mógł spać spokojnie.

Produkty:
Stosujemy produkty czołowych firm takich jak: RainBird, Hunter, NaanDan, Irritrol.

PROMOCJA!!!
Zakładając system nawadniania z naszą firmą przygotujemy Twój system do zimy GRATIS!!

Dla Ekipy LKT liczne rabaty

  Żubr niepokoi mieszkańców wsi
Samotny żubr, prawdopodobnie z Puszczy Białowieskiej, zakłóca spokój mieszkańców dwóch wsi w gminie Nurzec Stacja koło Siemiatycz (podlaskie). Niszczy ogrodzenia, wyjada warzywa z ogrodów, a poddenerwowany nawet atakuje ludzi - poinformowała policja.
Specjaliści zalecają, by nie zbliżać się do zwierzęcia. Białowieski Park Narodowy wystąpił do ministra środowiska o zgodę na działania, bo żubry są pod ścisłą ochroną. W grę wchodzi zgoda na przepłoszenie lub uśpienie i przewiezienie zwierzęcia w inne miejsce, ewentualnie nawet na odstrzał.

Rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Siemiatyczach Romuald Leoniuk powiedział PAP, że żubr pojawił się najpierw we wsi Siemichocze a potem we wsi Augustynka. Policję zawiadomili mieszkańcy, bo żubr zaczął ich niepokoić. Zwierzę zniszczyło ogrodzenia, wyjadło warzywa z ogrodu, pasło się razem z krowami i bykami, a zmęczone położyło się na drodze. Gdy z jednej z posesji rolnik chciał przegonić żubra kijem, został odepchnięty przez zwierzę, ale nie doznał poważniejszych obrażeń. Na inną osobę zwierzę zwróciło uwagę, gdy zadzwonił jej telefon komórkowy.

Leoniuk dodał, że żubr znajduje się na pastwisku we wsi Augustynka. Nadzorują go pracownicy nadleśnictwa. Policja ma reagować w razie zagrożenia dla ludzi.

Jak powiedział Krzysztof Niedziałkowski z Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży, który jest koordynatorem programu "Żubr" i ocenił na miejscu sytuację, zwykle żubry unikają kontaktu z ludźmi, a ten zachowuje się inaczej.

Radzi, by nie zbliżać się do zwierzęcia. Powiedział, że mieszkańcom zostały rozdane w piątek specjalne ulotki z informacją, jak zachować się w takiej sytuacji a także z danymi, jak uzyskać odszkodowanie za szkody wyrządzone przez żubry, zwierzęta objęte ochroną.

Zaznaczył, że żubr, ok. 5-6-letni dorodny samiec, znajduje się ok. 80 km od Puszczy Białowieskiej i że w okolicy jest jeszcze kilka innych osobników.

Przypuszcza jednak, że to żubr z polskiej części puszczy choć nie wyklucza, że zwierzę mogło przyjść z Białorusi, bo na wysokości tych wsi, gdzie żubr bywa, jest stado w białoruskiej części puszczy.

W polskiej części Puszczy Białowieskiej żyje obecnie ok. 400 żubrów. Program "Żubr" zakłada m.in. naturalne rozsiedlenie tego stada na sąsiednie tereny.
Źródło

  Działkowicze-łączcie się
Witam działkowiczów.
Ja postawiłem na rekreację.
Parę lat temu zlikwidowałem wszelkie "płody rolne" i zasiałem trawkę.
Zrobiłem duże oczko wodne, wpuściłem rybki i posadziłem roślinki wodne.
W tym roku likwiduję cieplarnię, a na jej miejscu stawiam stacjonarnego dużego grilla.
Powiedziałem sobie - nie będę orał w ziemi
Wyciąłem również kilka drzew owocowych (pozostało mi tylko 5 - które skróciłem na maxa)
A tak nawiasem mówiąc zastanawiam sie nad jej sprzedażą, bowiem jak działki przejmą gminy (patrz projekt Ustawy) wówczas będę stratny, bo za odszkodowanie dostane tylko parę groszy.

Komunikat
Prezydium Krajowej Rady
Polskiego Związku Działkowców

<......Ewentualne wejście w życie projektu ustawy spowoduje, iż gminy jako właściciele terenów, na których zlokalizowane są rodzinne ogrody działkowe, będą praktycznie całkowicie swobodne w decydowaniu o likwidacji ogrodów. To, oraz zakładane w projekcie uchylenie ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych oraz likwidacja samorządnej organizacji działkowców, tj. Polskiego Związku Działkowców, spowodują, iż dalsze istnienie większości ogrodów będzie zagrożone.

Jeżeli chodzi o głoszony przez posłów PiS zamiar umożliwienia wykupu działek przez działkowców, to proponowane w projekcie mechanizmy, które m.in.:
- uzależniają sprzedaż działki od zgody gminy,
- pozwalają gminie na swobodne ustalanie ceny i wykluczenie jakichkolwiek bonifikat,
- przewidują nacjonalizację majątku PZD,
- skutkują komunalizacją prywatnego majątku działkowców,
sprawiają, iż w pełni uzasadniony jest pogląd, że:

możliwość wykupu działki będzie dana jedynie nielicznym, zaś dla większości działkowców ustawa PiS oznaczałaby wywłaszczenie a nie uwłaszczenie.
Reasumując powyższe stwierdzamy, że propozycje PiS zagrażają interesom działkowców oraz istnieniu ogrodów działkowych.>



DZIAŁKOWCY BRONIĄ USTAWY O R.O.D.

Do dnia 12 marca 2007 r. do Krajowej Rady PZD
wpłynęły listy z 584.108 podpisami w obronie ustawy
o rodzinnych ogrodach działkowych.



Osobiście uważam, że Ustawa przejdzie, a My działkowicze zostaniemy wywłaszczeni.
Dlatego też poważnie myślę o jej sprzedaży.
Działkę mam w bardzo atrakcyjnym miejscu (blisko morza - tereny nadające sie pod zabudowę wielkopłytową, wielorodzinną lub usługowo-handlową).
Na dzień dzisiejszy wystawiłem dość wygórowaną cenę.
Jeżeli trafi się kupiec - sprzedam.

Pozdro

  Modernizacja Parku
WPKiW zaplanował wydatki na przyszłe lata

W październiku na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku SA przyjęta ma zostać uchwała o dofinansowaniu spółki przez nową emisję akcji za 5 mln zł. W ten sposób zarząd województwa śląskiego dotrzymuje słowa i zgodnie z przyjętym programem modernizacyjnym parku przekazuje kolejny zastrzyk gotówki.

- Te pieniądze chcemy przeznaczyć na cztery główne projekty, które uatrakcyjnią wizerunek parku - zapewnia Cezary Dominiak, prezes WPKiW.

Najwięcej (2,9 mln zł) ma pochłonąć modernizacja hali wystawowej "Kapelusz". Reszta trafi na: budowę parku liniowego - w pobliżu stadionu GKS Katowice, zakup elektronicznego systemu kontroli dostępu w Wesołym Miasteczku, który wymieni stare bilety na nowoczesne karty magnetyczne oraz projekt oznakowanie i budowa zaplecza technicznego tras rowerowo-narciarskich.

Przyjęty w tym roku program modernizacyjny WPKiW zakładał, że właśnie Wesołe Miasteczko i Śląski Ogród Zoologiczny mają wyciągnąć park z finansowej otchłani. W przypadku chorzowskiego zoo władze parku są w trakcie rozmów z europejskimi specjalistami w projektowaniu takich ogrodów.

- Chcemy nowej, kompleksowej wizji zoo. Zależy nam na czasie, stąd już na początku przyszłego roku wyciągniemy konkretne wnioski z naszych konsultacji - obiecuje Dominiak.

Zdaniem Michała Czarskiego, marszałka województwa śląskiego, park już dawno nie miał tak mocnych gwarancji finansowych.

- Kwestią otwartą pozostaje tylko pozyskiwanie kolejnych akcjonariuszy, głównie miast ościennych, a przede wszystkim Chorzowa. Do tego tematu chcemy wrócić po wyborczej gorączce - twierdzi Czarski.

(mit) - Dziennik Zachodni

źródło

  Gospodarka - Polska
Obietnica uwłaszczenia działkowców traci poparcie w PiS

PAP 26.07.2007 08:11

Nie dojdzie do szybkiego uwłaszczenia użytkowników ogródków działkowych. Wbrew obietnicom Prawa i Sprawiedliwości, odpowiedni projekt ustawy nie został dotąd przedstawiony w Sejmie. Na przeszkodzie stoją m.in. roszczenia dawnych właścicieli gruntów - wyjaśnia "Dziennik Polski".

Jak zapowiadał szef klubu parlamentarnego PiS Marek Kuchciński, projekt ustawy o przekazaniu ogródków działkowych ich użytkownikom miał być złożony jeszcze w czerwcu. Idea uwłaszczenia działkowców traci jednak poparcie w szeregach rządzącej partii. - Prezydium klubu nie przyjęło tego projektu. Zobaczymy, być może zostanie przyjęty po wakacjach, ale nie wiem, czy opowie się za tym większość naszych posłów Äź mówi gazecie Krzysztof Jurgiel, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS.

Politycy PiS w ciągu ostatnich pięciu lat opracowali kilka wariantów ustawy o uwłaszczeniu użytkowników działek. Najważniejszy punkt wszystkich projektów przewidywał możliwość wykupu gruntów przez działkowców za niewielki procent ich rynkowej wartości. Zgodnie z obecną ustawą o rodzinnych ogrodach działkowych, zarząd nad ogrodami sprawuje Polski Związek Działkowców.

W myśl planów PiS, związek miał zostać zlikwidowany, a administrowanie ogrodami pozostawione w rękach stowarzyszeń zakładanych przez użytkowników działek. Przedstawiciele PZD ostrzegali, że na skutek takiego rozwiązania działkowcy stracą uprawiane grunty na rzecz gmin i dawnych właścicieli.
Szanse na realizację projektu PiS topniały wraz ze wzrostem cen na rynku nieruchomości. Budowlany boom spowodował, że ogródki stawały się coraz bardziej łakomym kąskiem dla deweloperów i władz miejskich. O swoje zaczęli się także upominać dawni właściciele gruntów. Znaczna część ogrodów została bowiem utworzona w wyniku wywłaszczenia. W niektórych przypadkach władze PRL nie zadały sobie trudu formalnego przeprowadzenia procedury pozbawiania prawa własności.
- Odkąd skoczyły ceny nieruchomości, pojawia się więcej żądań zwrotu gruntów - przyznaje Halina Kmieciak, dyrektor małopolskiego oddziału PZD. W Małopolsce toczy się obecnie ok. 40 spraw dotyczących roszczeń dawnych właścicieli terenów ogrodów działkowych. Większość tych terenów jest obecnie własnością gmin, nieliczne należą do Skarbu Państwa.
Tylko 100 z 271 ogrodów pod zarządem małopolskiego PZD posiada prawo wieczystego użytkowania zajmowanych gruntów. Status pozostałych jest Äź jak przyznaje Halina Kmieciak Äź różny. Spory własnościowe dotyczą nie tylko ogrodów w Krakowie, gdzie ceny nieruchomości wzrosły najbardziej, ale także w mniejszych miejscowościach.

(PAP)

  1
Ciekawa dyskusja sie wywiazala. W gruncie rzeczy mam jednak wrazenie , ze wasze opinie o funkcji ogrodow sa bardzo zblizone. Ja zakladam ogrod naturalistyczny z jak najwieksza liczba odmian krajowych dostosowanych do siedliska , wydaje mi sie jednak ze aby nasze polskie ogrody byly przyrodzie bardziej przyjazne wystarczy wprowadzic do nich tylko czesciowo gatunki krajowe. Nie mam zludzen , ze idea ogrodow opartych tylko i wylacznie na roslinach rodzimych jest z lekka utopijna. Ogrody sa rozne , wieksze , mniejsze , miejskie , wiejskie .... wszytkie nie moga byc wylacznie naturalistyczne.
Warto chyba jednak upowszechniac wiedze o pozytkach jakie moga plynac z wprowadzania do ogrodow gatunkow rodzimych. Kilka krzewow , ktorych owoce pozostawimy niezebrane na zime moze wplynac w sposob istotny na populacje okolicznych ptakow , a wszystkie krajowe rosliny na populacje owadow i innych drobnych zyjatek.
Zmienic tez warto w ogole sposob patrzenia na ogrod. Teraz rowno przystrzyzony trawniczek jest obowiazujacym kanonem wokol domu a kazda wyrosla na nim koniczynka utrapieniem i nieszczesciem , ktore powoduje wylewanie hektolitrow chemii.
Nie pozostaje to bez wplywu nie tylko na przyrode ale i zdrowie ludzi....
Wiele gatunkow roslin i zwierzat jest w Polsce wciaz bardziej powszechne niz w krajach zachodu , przyroda nasza wciaz bardziej dzika .... ale pod tym wzgledem mozemy niedlugo " dogonic" zachod. Bardziej naturalistyczne ogrody moglyby temu czesciowo zapobiec. Kilka milionow ogrodow , w kazdym po kilka arow "oddanych rodzimej przyrodzie" , to bylaby powierzchnia nie jedengo parku narodowego , tym cenniejsza , ze rozsiana rownomiernie po calym kraju i obejmujaca wiele roznych siedlisk.
Dziwie sie , ze idea ta nie jest powszechnie propagowana przez organizacje przyrodniczo - ekologiczne.

Za kilka miesiecy wracam do kraju i pewnie jesienia zabiore sie bardziej intensywnie za urzadzanie mojego naturalistycznego ogrodu ( i byc moze nie tylko ).
Bede wdzieczny za wszelkie uwagi , rady , opinie , polecana literature .... z gory dziekuje i pozdrawiam.

  Czerwień o brzasku (5)
Kakita spojrzał Asami w oczy I widać było ze tez nie jest w najlepszym nastroju:
- Nie wiedziałem Kakita Asami-sama, iż byłaś zmuszona wysłuchiwać plotek krążących na mój temat. – Uśmiechnął się i wziął głębszy wdech
– Z tego, co sam o sobie słyszałem to mogę ze spokojem stwierdzić, iż większość z nich to wierutna bzdura a prawdziwa część została przeinaczona. – Uśmiechnął się z tym figlarnym błyskiem w oku. – Może kiedyś będzie okazja o tym porozmawiać, zakładając, że ktoś będzie na tyle wytrzymały na nudę by tego wysłuchać.
Spojrzał się na niego a potem znów na nią.

- Jestem pewien Kakita Asami-sama, iż każde z nas znajdzie chwilę by spędzić czas tak jak chce, i zapewne znajdziecie moment by w spokoju dokończyć rozpoczętąâ€Ś - tu zrobił ledwo wyczuwalna pauzę – rozmowę.

Odwrócił lekko głowę by spojrzeć na Hanako.

- Doji Hanako-san, proszę się tym nie zamartwiać, nawet swatka zrozumie, iż nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. – Uśmiechnął się do niej naprawdę serdecznie, po czym skłonił lekko głową.

Odwrócił spojrzenie na Kojiego i odpowiedział na jego pytanie.

- Akodo Koji-sama, czyżbyś próbował zasugerować, iż mamy oglądać się za tymi, którzy jeszcze nie są gotowi? – Wziął lekki wdech dla zyskania na czasie – Czy coś stoi na przeszkodzie by udać się wreszcie do tych ogrodów i mieć okazje by zachwycić się ich widokiem w ciszy i spokoju póki nikogo tam nie ma?... – Usta zacisnęły się w ciasną szczelinę by rozewrzeć się ponownie w sekundę później - …i zanim piękno tego ogrodu będzie zmienione bezpowrotnie wspomnieniem odejścia tego samuraja?

Musiała bardzo Cię zauroczyć panie Lwie, gdyż nawet jej wyjątkowo niegrzeczne zachowanie nie ruszyło Twego stalowego honoru. - uśmiechnął się a na jego twarzy można było dostrzec spokój i wyczekiwanie na reakcje.

  1
Ja myślę Herbi, że w Polsce istnieje styl ogrodowy, taki właśnie rustykalny, wiejski. Większe założenia ogrodowe pałacowe czy przyzamkowe, te jednak były najczęściej zakładane na terenach Polski w myśl i zgodnie z trendami europejskimi czy też dalekowschodnimi. Taka była moda i takie najczęściej były tworzone przez wielkich ogrodników czy architektów krajobrazu, jak byśmy ich dzisiaj nazywali.

W którejś edycji konkursu programu "Maja w ogrodzie" wygrał właśnie ogród rustykalny, wiejski z typowymi roslinami użytkowanymi na wsiach od wieków. Charakteryzował się obecnością zakątków, drzewek owocowych, malw i naparstnic, oraz wielu pospolitych bylin. Wszystko otoczone kapitalnymi plecionymi płotkami, takimi co to kiedyś były charakterystyczne dla biednych gospodarzy, bo te plecione były na każdą kieszeń. Oczywiście dodatkowo ozdobą ogrodu były stare przedmioty rolnicze i gospodarskie. Przepięknie!

Inna sprawa, że należy sobie zadać pytanie gdzie taki ogród pasuje? Z pewnością nie wszędzie. Tamten opisany przeze mnie był na wsi i tam się komponował bardzo dobrze z otoczeniem. Jednak gdy zaczęłam o tym pisać, to nasunęło mi się to, czy my zakładając ogrody w otoczeniu domów, osiedli do końca o tym pamiętamy. Nie wszystko i wszędzie można, czasem wynik takich założeń - choć doskonale wykonany - nie przystaje do otoczenia. Stąd właśnie takie zawody, jak architekci krajobrazu, umiejętnie kreujący ogrody w odniesieniu do istniejącego otoczenia.

Kiedyś budowano u nas tylko domki typu "kostka", teraz często są one przerabiane na bardziej fortunne. Jednak warto pamietać o tym, że ogrodem można zawsze sporo "ugrać".

Elementy swojskiego, rustykalnego typu ogrodów polskich można oczywiście odnaleźć w malarstwie. Tutaj pokażę stronę
http://www.polskina5.pl/motyw_ogrodu_w_malarstwie
gdzie znajduje się obraz "Dziwny ogród", którego kopię mam właśnie w swoim domku na działce i inny obraz Klimta - jednego z moich ulubionych twórców, choć nie Polaka - "Ogród wiejski ze słonecznikami", tak bliski temu o czym napisałam.

Oczywiście tak jak pisałeś osiągnięcia polskich hodowców są naprawdę na świecie dostrzegalne i cenione. O o. Stefanie Franczaku słyszałam, nawet obejrzałam o nim program. Tak jak mówisz, często nie znamy takich osiągnięć, a warto je poznać.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Franczak
czy mniej encyklopedycznie
http://www.clematis.com.pl/wms/1187298.html

  Nasze twory
ej no kurcze, istna szkoła poetów ja pisałem jakieś wypociny jak miałem 15 lat ale teraz nawet nie wiem czy się zachowały, anyway i tak bym nikomu tego nie pokazał

ale

jeśli można nazwać to twórczością, przed wstąpieniem w elitarne szeregi filologiczne przez 3 sezony zajmowałem się zakładaniem i (głównie) pielęgnacją ogrodów (i bez zbytniego przechwalania sie powiem nawet ze byłem w tym bardzo dobry ) nie wiem czy się wam spodoba... ale macie tutaj moje najwspanialsze "dzieła"

jeden z pierwszych ogrodów

jeden z drugich ogrodów

1 jeden z największych i najdroższych ogrodów jaki zrobiła nasza firma za mojej kadencji
2
3

i moja perełka... ogród w którym poziomy ziemi pod trawnik nakładaliśmy z poziomicą a później, o który dbałem lepiej niż o własny, w którym nie znalazłoby się źdźbła suchej trawy czy suchego listka na drzewie
1
2
i najlepsze zdjecie

  Zmiany w regulaminie
Trudno tu znaleźć rozwiązanie zadawalające wszystkich. Mam działkę 40 lat i po przeanalizowaniu tego okresu użytkowania działki jestem zdania, że nikt nie znajdzie idealnego rozwiązania. Tak, jak i w każdej innej dziedzinie życia; gdzie dwóch działkowców - tam cztery różne zdania i opinie. Podwyższenie wysokości ogrodzenia działki dla chcącego je przejść, nic nie znaczy. Dla złodzieja, a szczególnie "swojego", to żaden problem. Nie chcę być zrozumiany jako "kadziciel", ale powiem to co myślę. Ustanawiający takie warunki (przepisy) m.in. wysokość ogrodzenia działki, zapewne mieli na myśli integrację a nie dezintegrację działkowców. To powinno być zgrane towarzystwo działkowe a nie sobkowie. Dobrzy sąsiedzi a nie wrogowie. Przecież nie można z góry zakładać, że może być tylko źle. Jak by wyglądał ogród w którym każda działka byłaby odgrodzona dwumetrowym płotem, murem czy inną szczelną zasłoną?. Widziałem w latach 70-tych, w jednym z ogrodów, działkę (użytkownikiem był starszy wiekiem milicjant) z dwumetrowym płotem z desek. Proszę mi wierzyć, że wyglądało to tak, jakbym zobaczył jakąś fermę lisów. Sąsiedzi tej działki uważali tego faceta za odszczepieńca i dziwaka. Nic nie mówili głośno bo się obawiali konsekwencji z jego strony. Zarządy ogrodów w tamtym czasie, nie przywiązywały uwagi do przestrzegania przepisów. Starsi działkowcy wiedzą jak wyglądały w tamtych czasach ogrody, działki i zarządzanie nimi. Faktem jest, że działki zmieniły i nadal zmieniają swoje funkcje. W większości, z warzywniczych, sadowniczych stają się rekreacyjno - wypoczynkowe, ale jeden cel powstawania ogrodów działkowych nie zmienił się, a mianowicie; - integracji użytkowników działek. Radykalnie natomiast zmieniła się nasza mentalność. Każdy chciałby się zamknąć w swoich opłotkach, ukryć i odseperować od reszty towarzystwa. W najlepszym przypadku odpowiedzieć "dzień dobry", co i tak w ostatnich czasach należeć zaczyna do wyjątków. Wiem to z autopsji. Jest to naprawdę bardzo przykre odczucie. Nowoczesność - tak, ale z zachowaniem zasad wzajemnego poszanowania, zauważania sąsiadów i szczerości we wzajemnych stosunkach. Czy tak może jeszcze kiedyś być ?, zaczynam w to wątpić. A może tylko ja tak myślę?. Oby!.

  praca w budowlance i ogrodach
Firma poszukuje osób chętnych do podjęcia pracy w branży remontowo - budowlanej i do prac sezonowych związanych z zakładaniem i konserwacją ogrodów
kontakt: 042 212 20 42, 601 074 321

  A co poźniej?:-)
Powiem Ci to tak - moja rodzina działa w ogrodnictwie od dawien dawna - zlecenia od miasta, utrzymanie zieleni w Zoo krakowskim etc ale też zakładanie i pielęgnacja ogrodów prywatnych.
Współpracujemy najczęsciej z dwoma projektantkami - kobietą po rolniczej i drugą po politechnice. I teraz uwaga - ludzie po politechnice znaja rosliny w mocno ograniczonym stopniu ! Uwierz mi, że kilka razy musielismy poprawiac projekt p.Magdy po polibudzie bo wpisywala rosliny zywcem wyjete z katalogów, których w ogóle nie można u nas dostac, w nieiwielkim stopniu zwracajac uwage na to co sie gdzie przyjmie, w jakiej glebie, naslonecznieniu i tak dalej. Potrafiła wpisać na projekcie rząd "jałowców" i domyslaj sie o jaki jej chodzi :/ Zatrudniajac architekta tego typu trzeba sie jeszcze liczyc z kosztami zatrudnienia kogos z dyplomem ogrodniczym. Pewnie są jakies wyjatki ale z tego co slyszalam to moi rodzice sie z nimi przez te 20 pare lat w branzy nie spotkali...no ale swiat jest duzy
Zreszta nawet nam na wykładach facet od materiałoznawstwa, który jest po architekturze krajobrazu na PK powiedzial, ze on potrafi zaprojektowac ogrod ale do wybrania roslin potrzebuje specjalisty...
Nie czepiam się samego projektu tej kobitki bo rozmieszczenie i pomysly ogolnie miala dobre ale kij ci po takim projekcie ogrodu szczerze mowiac jak wiesz gdzie posiadzic roslinke tylko nie wiesz jaka :/
Babka po ar przynajmniej wiedziala z czym pracuje a i jej zagospodarowaniu terenu nie mozna wiele zarzucic, poprostu ma mniejsze uprawnienia jako ogrodnik niz mialaby jako architekt. Mniejszy prestiz i tyle
Dlatego wlasnie ja zdawalam na ar, nie na polibude, mimo, ze tam mialabym architekta. Z pierwszej ręki poprostu wiem co jest wiecej warte na dluzsza mete

Moim zdaniem (i nie tylko) do projektowania ZIELENI (!!!) trzeba przede wszystkim miec wiedze BOTANICZNA!!! Bo ladnie poustawiac drzewka to sobie bardziej estetyczny klient moze sam poustawiac a my studiujemy po to zeby wiedziec jakie te drzewka i gdzie, co by mu zielen za kupe kasy nie padla po miesiecu.
i kropek

  ZOO
Chanel No. 5 upiększy Łódź

Bartłomiej Dana
2008-08-29, ostatnia aktualizacja 2008-08-29 18:54

Ale nie chodzi o znaną markę perfum. Tak się nazywa młoda żyrafa, która w piątek nad ranem trafiła do Łódzkiego Ogrodu Zoologicznego

Chanel No. 5 przyszła na świat w duńskim Aalborgu. Do Łodzi dotarła w piątek o godz. 1 w nocy. Ale pracownicy zoo z rozładunkiem żyrafy poczekali do rana.

- Najpierw daliśmy się wyspać przewoźnikowi, Zdenkowi Barcie, który dowiózł zwierzę. Był wykończony. Razem ze swoim zmiennikiem jechali z Danii 17 godzin bez przerwy - mówi Ryszard Topola, dyrektor ogrodu.

No i wyładunek zwierzęcia w nocy, kiedy niewiele widać i trzeba polegać na oświetleniu sztucznym, mógł być niebezpieczny. Dlatego klatkę z żyrafą pracownicy zoo otworzyli dopiero o godz. 8 rano.

Początkowo Chanel No. 5 nie chciała opuścić przyczepy. Jak każde nowo przybyłe zwierzę, bała się nowego otoczenia. Dopiero przynaglona przez Zdenka Bartę zdecydowała się wyjść na zewnątrz.

- Przywitał ją Tofik. Zaczął jej przygryzać grzywę. To znaczy, że ją zaakceptował - opowiada Topola. Do tej pory wprowadzaniem nowych osobników do stada zajmowała się Sawanna. Od kiedy wyjechała do Dani, jej obowiązki przejął samiec żyrafy.

Decyzja o sprowadzeniu Chanel No. 5 do Łodzi zapadła 12 maja. Tego dnia żyrafa obchodziła drugie urodziny. Zwierzę dojechało całe i zdrowe. To nie lada sztuka. Bo żyrafy są bardzo wymagającymi podróżnikami. W odróżnieniu od większości zwierząt, przed załadunkiem na przyczepę rzadko podaje się im środki nasenne. Powód? Długa szyja. Kiedy żyrafa zasypia, istnieje niebezpieczeństwo, że jej głowa z całym impetem uderzy o posadzkę. I zwierzę roztrzaska sobie czaszkę. - Można sobie wyobrazić gumowy wąż, którym uderzamy z całej siły o podłogę. Głowa żyrafy uderza o ziemię z taką samą siłą - tłumaczy dyrektor.

Dlatego część ogrodów usypiających żyrafy przed transportem zakłada im pętlę na szyję, która chroni czaszkę przed strzaskaniem. Ogrody aalborski i łódzki zdecydowały, że nie będą usypiały zwierzęcia.

Chociaż Chanel No. 5 została przyjęta przez grupę bardzo dobrze, nie wyjdzie jeszcze na wybieg. Najpierw musi nauczyć się kilku reguł - np. tego, że do niej należy boks wewnętrzny - oraz zaakceptować reżim stada: samicy Zbyny i dwóch samców - Tofika oraz Tomka.





Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

  Ogrody XIX wieku
migotka napisała
Ogrodowa sztuka, działalność twórcza obejmująca projektowanie, zakładanie i pielęgnację wydzielonych obszarów zieleni z wykorzystaniem przyrody naturalnej oraz dobranej roślinności, często łączonej z elementami architektonicznymi. W niektórych okresach sztuka ogrodowa miała podłoże religijne i filozoficzne.

W XIX w. obok parków prywatnych zaczęto zakładać ogrody i promenady publiczne z wielkimi alejami do jazdy konnej i przejażdżek powozami, ponadto urbaniści projektowali efektowne założenia uzdrowiskowe, a w miastach historycznych wyburzane fortyfikacje zastępowano plantami o schemacie pierścieniowym.

Romantyczny ogród, typ ogrodu charakterystyczny dla kierunku krajobrazowego w europejskiej sztuce ogrodowej 1. połowy XIX w.

Ogród romantyczny stanowił swoisty wyraz kultu natury, obejmował zazwyczaj duże przestrzenie, gdzie przyroda po części pozostawała w stanie naturalnym, po części zaś była aranżowana tak, by sprawiać wrażenie dzikiej. Miał też eksponować treści historyczno-patriotyczne, czemu służyły pomniki i popiersia portretowe bohaterów narodowych zdobiące aleje, a także specjalne pawilony przeznaczone do prezentacji historycznych pamiątek.

W ogrodach romantycznych często wznoszono sztuczne ruiny, groty oraz budowle wzorowane na starożytnych świątyniach pogańskich bądź będące swobodną "fantazją" na ich temat.

W Polsce za najznakomitsze przykłady ogrodów romantycznych uważa się założony przez księżnę I. Czartoryską ogród w Puławach (1798-1806, oprócz księżnej urządzali go m.in. J. Sarage, J.P. Norblin, W. Jaszczołd) ze słynnymi dziełami P. Aignera: Świątynią Sybilli (1798-1801) i Domkiem Gotyckim (1800-1809) oraz nieco starszą, romantyczno-sentymentalną Arkadię księżnej H. Radziwiłłowej (założona 1778, główny projektant S.B. Zug).

za: portalwiedzy.onet.pl

to tak w skrócie narazie

  Nawadnianie ogrodów - systemy nawadniające
Nawadnianie ogrodów - systemy nawadniające
autorem artykułu jest Roman Bloch

Sztuczne nawadnianie ogrodów i terenów zieleni jest obecnie powszechnie stosowanym elementem infrastruktury ogrodów przydomowych i terenów zieleni. Jego zastosowania obejmują nawadnianie trawników, nawadnianie rabat i kwietników, a także nawadnianie drzew oraz krzewów. W rozwiniętych krajach zachodnich systemy nawadniające i nawodnieniowe są nieodłącznym składnikiem wyposażania ogrodów i obszarów zieleni. Na terenach publicznych w sposób widoczny pomagają polepszyć jakość i kondycję zdrowotną roślin.

Firmy nawadniające ciągle wprowadzają nowe rozwiązania technologiczne,np. ogrody wokół Białego Domu w Waszyngtonie wyposażono w system nawadniający zraszaczy, których głowną funkcją ma być usuwanie zanieczyszczeń pyłowych z powierzchni liści i w ten sposób poprawienie efektywności ich fotosyntezy.

W zieleni miejskiej i w ogrodach przydomowych stosuje się różne konstrukcje nawodnień. Najczęściej są to instalacje pracujące na trawnikach lub też linie kroplujące, uzupełniające niedobory wilgotności wierzchnich warst gleby. Niekiedy zakłada się też instalacje nawadniające i systemy nawadniajace przeznaczone dla drzew, zwłaszcza reprezentacyjnych nasadzeń w bliskim sąsiedztwie powierzchni zapłytowanych, ciągów komunikacyjnych itp.

--
Systemy automatycznego nawadniania ogrodów i zieleni
Nawadnianie
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

  Bonsai z dorosłej akacji.
No cóż, dwie sprawy:

1. JAKĄ prawdziwą akację? O jaki gatunek ci chodzi? Akacji jest mnóstwo, a każda z nich najprawdziwsza. Pewnie chodzi o tę "typową" afrykańską, czyli akację senegalską - zakładam że dałoby się trzymać w domu, pewnie jednak nie urosłaby dobrze, zwykle takie drzewa nie osiągają na parapecie dobrych wyników, potrzeba by szklarni (masę światła!).
Acacia armata, acacia dealbata - czyli akacja uzbrojona i akacja srebrzysta są dostępne w naszym handlu, pierwszą widziałam jako roślinę doniczkową, drugą tylko jako nasiona. Obydwie da się trzymać w domu. Pierwsza z Afryki, druga z Australii... Pierwsza potrzebuje chłodu zimą, bez niskiej temperatury nie zakwitnie. Drugą, srebrzystą, kwiaciarze nazywają mimozą (chociaż to inny gatunek), nie lubi chłodu i przepięknie kwitnie zołtymi kwiatami o niezaponianym zapachu!

A to dopiero mały ułamek ggatunków prawdziwych akacji...
Warto więc pytać zrozumiale...

2. sprawa: NAPRAWDĘ myślisz, że wszystkie bonsai robi się z roślinek do wys 40 cm? Mnóstwo roślin oglądanych na zdjęciach było kiedyś wysokimi drzewami, (zwłaszcza liściaki) 2-3 m, jak się przyjrzeć, to widać ślady po cięciach. W książce Tomlinsona fajnie wdać to np. na jednym z klonów. Tak jak pisałam: wysokie drzewo ścina się na odp. wysokości i wyprowadza nowy wierzchołek z jednej zgałęzi. Oczywiście wiele zależy tu od grubości pnia, od tego czy zwęża się ku górze, czy ładnie wyglądałby po przycięciu itp.
Robert Błądek z PAB zrobił przepięknego jesiona (o nazwie "Druid") z rośliny mającej pierwotnie 4 m! Znajdziesz go na zdjęciach z wystawy w Książu 2006 lub 2005.
jest to świetny sposób na pozyskiwanie dobrego materiału na bonsai, czasem mozna wykorzystać rośliny usuwane z sadów, ogrodów, budowy itp. Ale trzeba mieć miejsce w ogrodzie, bo nie ma raczej mowy o posadzeniu od razu do pojemnika: trzeba zbudować od nowa system korzeniowy.

  Jak pozbyć się chwastów w ogródku...?
cytuje ze strony internetowej

Jeśli ziemia jest zbita i mało urodzajna, bo dawno nie była uprawiana - lepiej poczekać z sadzeniem roślin ogrodowych, a zacząć od posiania roślin na nawóz zielony.
Na nawóz zielony najlepsze są rośliny motylkowe (łubin, peluszka, seradela, wyka), gdyż:

* ich silne korzenie głęboko spulchniają glebę i wydobywają potrzebne minerały z jej głębszych warstw;
* pobierają związki mineralne trudno przyswajalne dla innych roślin. Po przykopaniu i rozłożeniu się roślin motylkowych związki te mogą być pobierane przez rośliny ogrodowe;
* zwiększają zawartość azotu w glebie, ponieważ współżyjące z nimi (na korzeniach) bakterie potrafią wiązać azot z atmosfery.

Wiosną można również stosować mieszanki roślin motylkowych z na przykład facelią, gorczycą i owsem.

Nawóz zielony na glebach lekkich
Najlepiej posiać łubin żółty (20-30 g nasion na 1 m2), mieszankę łubinu żółtego i seradeli (18 g łubinu i 3 g seradeli na 1 m2), mieszankę łubinu żółtego i owsa (10 g łubinu i 10 g owsa na 1 m2), mieszankę łubinu żółtego, peluszki i gorczycy (12 g łubinu, 6 g peluszki i 6 g gorczycy na 1 m2), lub mieszankę peluszki i wyki (15 g peluszki i 15 g wyki na 1 m2).

Nawóz zielony na glebach ciężkich
Zamiast łubinu żółtego można posiać łubin niebieski, mieszankę łubinu i peluszki (15 g łubinu i 10 g peluszki na 1 m2) lub facelię (2 g na 1 m2).

Bezpośrednio przed siewem roślin na nawóz zielony, do ziemi możemy dodać 30-60 g Azofoski na 1 m2. Zasilone rośliny wytworzą więcej pędów oraz liści, z których po rozłożeniu powstanie dużo cennej próchnicy.

i nie radze sie spieszyc z zakladaniem ogrodu,lepiej pomału odchwascic,wysiac te rosliny na zielony nawoz,potem nawiezc ziemi,ale w tym czasie mozna juz posadzic cos wokol ogrodzenia,zawsze to szybciej o rok urosnie

  obwodnica ustki
czy nie uważacie, że Ci co tak narzekają na budowę drogi przez ich działki to matołki? jeśli coś chce się budować to zawsze ktoś zostaje pokrzywdzony- w tym przypadku przecież otrzymają ludzie nowy teren na działkę, ale nie ważne- to i tak źle- bo jak to ich wspaniałe działeczki zostaną zniszczone- jak tak to kij im w oko- niech Ustka zostanie ciemnogrodem bez dróg, chodników, latarnii- po co ma się rozwijać- przecież tak jak jest jest dobrze... ludzka głupota i ciemnota.

Artykuł z Głosu Pomorza:

Zgodnie z przygotowanymi już planami nowa droga ma łączyć ulicę Słupską z Darłowską i przechodzić przez środek ogrodów działkowych przy Ogrodowej. Obwodnica ma odciążyć od ruchu samochodowego most drogowy, który jest dotychczas jedynym połączeniem wschodniej i zachodniej strony kurortu.
Władze miejskie twierdzą, że aby rozpoczęcie budowy było możliwe, trzeba odebrać ogrody czternastu działkowcom na trasie planowanej drogi. Użytkownicy ogrodów uważają, że takie rozwiązanie nie jest konieczne i zostało wymyślone dopiero niedawno.
- Przed opracowaniem planów, na spotkaniu zorganizowanym w 2003 roku, urzędnicy i projektanci przedstawili nam plany przebiegu drogi, która omijała działki i tylko częściowo przebiegała przez jeden z ostatnich ogródków - twierdzi Ryszard Błaszczyk, przedstawiciel protestujących usteckich działkowców. - Później okazało się, że przygotowane plany przewidują przeprowadzenie drogi przez sam środek naszych ogródków.
Działkowcy podejrzewają, że projekt został specjalnie zmieniony na ich niekorzyść. Ich zdaniem, wcześniejszy plan zakładał bowiem poprowadzenie dalszej części obwodnicy ulicą Sportową, czyli pod oknami obecnego burmistrza. Wszystko zmieniło się, gdy burmistrz i jego sąsiedzi kupili od miasta kawałki ziemi przy drodze.
Burmistrz Ustki Jacek Graczyk przyznaje, że ziemię przy ulicy kupił, ale nie ingerował w przebieg obwodnicy. - Jeśli będzie taka konieczność, to zapewniam, że ulica Sportowa nadal będzie mogła stać się obwodnicą - mówi.
Jego zastępca twierdzi natomiast, że nigdy nie było planów innego poprowadzenia obwodnicy. - Tym działkowcom musiało się coś pomylić, bo niemożliwe jest inne poprowadzenie drogi w granicach terenu, który mamy do dyspozycji - twierdzi wiceburmistrz Ustki Marek Biernacki.
Kto ma rację i czy rzeczywiście plany zostały zmienione, rozstrzygnie komisja rewizyjnej usteckiej Rady Miejskiej.

  ogród w sztuce

Poszukuję informacji o ogrodzie w sztuce.

(Piszę pracę na z filozofii, ma byc ona czyms w stylu
"filozoficznej analizy niefilozoficznego przedmiotu/obiektu".
Przedmiotem jest OGROD, teraz szukam wszystkiego, co mogloby
uzasadnic, ze ogrod to cos wiecej niz tylko posadzone w jednym
miejscu rosliny.)

Jesli ktos mialby jakies informacje, ktore moglyby mi pomoc,
malarskie przedstawienia ogrodow- jako miejsc znaczących,
niezwyklych, tajemniczych, ważnych- to bardzo prosze o kontakt na
grupie lub na priv.
    Byc moze jakis artysta szczegolnie interesowal sie ogrodami
    jako motywem
malarskim? Moze dla ktoregos uprawa ogrodu byla sztuka sama w
sobie?

Z gory dzięki za wszystkie podpowiedzi.
Pozdrawiam
osia



Zdecydowanie ogrod dla artystow byl czy bywal sztuka sama w sobie jak i  
inspiracja do przedstawien. Nie sposob tego tu strescic. Postawione
pytania wskazuja, ze jestes u poczatku drogi... Polecalbym spojrzec do
literatury. Zaczac by mozna chocby od opracowania S. Kobielusa
"Człowiek i ogród rajski w kulturze religijnej  redniowiecza",  Pax
1997 lub ktorejs z historii ogrodow jak chocby Majdecki L. "Historia
ogrodow". Przemiany formy i konserwacja", Warszawa 1981, mozna zajrzec
do np. M. Charageat "sztuka ogrodow", W-wa 1978. Moze cie rowniez
zainteresowac np. D. Lichaczow "Poezja ogrodow" O semantyce stylow
ogrodniczo-parkowych", Wrocaw 1991. Mozna zajrzec do książki o ogrodach
renesansowym, antologii tekstów o sztuce ogrodowej autorstwa Małgorzaty
Szafrańskiej autorki rowniez ksiazki: Ogrod Zamku Krolewskiego w
Warszawie. Autorka jest w tej chwili bodaj najlepsza znawczynia
historii ogrodow. Autorka jeszcze kilku innych opracowan w tym
materialow z sesji poswieconych ogrodom krolewskim w Polsce.

O plastycznych przedstaiwniach - zajrzyj najpierw do chocby "Sztuki
swiata" i juz co nieco znajdziesz :)

Nie zapominaj tez o takich koncepcjach jak np. XIX wieczna Hogwarta
miasta-ogrodu z jej pozniejszymi konsekwencjami albo np. kobiercach
ogrodowych...

A cale religijno-symboliczne znaczenie ogrodu z jego konotacjami
Maryjnymi (ogrod zamkniety-symbol dziewictwa Matki Boskiej), co
znalazlo szerokie odbicie w ikonografii chrzescijanskiej (glownie
sredniowiecznej i renesansowej jak mi sie wydaje).

No tak w skrocie na grupie to sie nie da - trzeba sie zakopac w
literature :)  To tylko kilka tropow, powinny okazac sie pomocne.

A swoja droga czy mozna mowic o "filozoficznych przedmiotach" (skoro
mowisz o przedmiotach niefilozoficznych, zakladasz istnienie
przedmiotu/obiektu filozoficznego - troche nie rozumiem?

Nie bardzo tez mi brzmi co wlasciwie chcesz w tej pracy wykazac - ze
mozna podejmowac filozoficzna analize przedmiotow realnie istniejacych
- to jakby nic nowego czy moze refleksje filozoficzna nad struktura
przestrzeni (chocby w jej dialogicznym i spolecznym charakterze) w
konteksie przestrzeni ogrodu?

Swoja droga to szukasz tu zagadnien epistemologicznych, etycznych,
estetycznych czy jeszcze jakos inaczej chcesz to ugryzc?

pozdr.

Bart


  Dajmy im wiecej miejsca?
Wroclawskie ZOO w dziwacznym sojuszu z wroclawskim towarzystwem "opieki"
nad zwierzetami i nawet pewnym znanym wroclawskim poslem ktorego znam ze
znacznie lepszych wystapien prowadzi spoleczna kampanie na rzecz
powiekszenia wiezienia... tfu, ogrodu zoologicznego dla zwierzat, gdyz w
przeciwnym wypadku: "Jeśli obszar ZOO nie zostanie powiększony ogrodowi
grozi odmowa licencji i powolna likwidacja.".

Czy ZOO jest potrzebne?
Oczywiscie - zapewniaja dzialacze Społecznego Komitetu na Rzecz
Powiększenia Wrocławskiego ZOO - "ważną rolą współczesnych ogrodów
zoologicznych jest ochrona bioróżnorodności, badanie biologii gatunków
szczególnie zagrożonych wyginięciem, ich rozród i ewentualny powrót do
środowiska przyrodniczego. Tak postępują przodujące ogrody świata.
Uratowano dzięki temu wiele gatunków zwierząt, które bez naszej pomocy
zniknęłyby bezpowrotnie z powierzchni Ziemi".

Czy ZOO jest potrzebne?
Osoby zainteresowane prawami zwierzat mowia o tym nieco inaczej:
"Czymkolwiek uzasadnia się obecność współczesnych ogrodów zoologicznych,
podstawową przyczyną ich zakładania jest to, że lubimy oglądać zwierzęta
i gotowi jesteśmy za to oglądanie zapłacić" -
http://www.psubraty.vege.pl/1/zoo.html - "Czy traktujemy zwierzęta jako
zasobniki ich genów? Czy zachowujemy materiał genetyczny kosztem samych
zwierząt? Jeśli zmierzamy do świata, w którym jakiś gatunek przeżyje
tylko w zoo, to zastanówmy się, czy dla takich osobników lepiej jest, by
żyły w sztucznym, przez nas zaprojektowanym świecie, czy lepiej, aby
wcale się nie urodziły".

Istnieniu ogrodow zoologicznych sprzeciwial sie np. znany przyrodnik
Tytus Chalubinski - http://www.psubraty.vege.pl/5/tytus.html W cytowanym
tekscie (warto kliknac) opisuje wlasnie swoja wizyte we wroclawskim zoo.
Czy powiekszenie tego ogrodu zmieni cokolwiek w zyciu mieszkajacych tam
zwierzat? Czy stana sie szczesliwsze dlatego, ze w dokumentach ktore
zostana zaprezentowane kontrolerom Unii Europejskiej bedzie zapisanych X
hektarow wiecej, tyle zeby spelnic ostre unijne normy dotyczace
powierzchni ogrodow?

Czy ZOO istotnie spelnia funkcje wychowawcza?
http://www.psubraty.vege.pl/7/zoohipo.html Czy pokazywanie publicznosci
zwierzat objetych naukowymi pogramami badawczymi ma jakiekolwiek
uzasadnienie poza tym ekonomicznym - wplywy z biletow? Czy ogladanie
uwiezionych zwierzat nie wypaczy na zawsze psychiki mlodego czlowieka,
ktory potem nie bedzie widzial niczego zlego w oblaniu bezdomnego kota
benzyna i podpaleniu?

Moze wlasnie likwidacja wroclawskiego zoo jest jedyna szansa zakonczenia
cierpien wiezionych tam zwierzat? Kampania "Dajmy im wiecej miejsca" ma
wlasna strone internetowa - http://www.eko.wroc.pl/zoo/. Mozna tez
glosowac czy jestesmy za wiekszym wiezieniem dla zwierzat, czy za jego
likwidacja.


  Do wynajęcia mieszkanie w domku na Woli
Witam,

A Jelonki to osiedle w dzielnicy Bemowo - chyba że chodzi ci o Osiedle
Przyjaźń - domki budowniczych PKiN - błędnie nazywane Jelonkami...



Oooo, a od kiedy to błędnie?

pierwsze z brzegu: http://www.parkofrajda.edu.pl/historia.htm

<cytat
W XIX wieku, na odolańskich gruntach, obok drogi do Poznania, powstał
folwark i wieś Jelonki, wraz ze szkołą początkową, cegielnią i wytwórnią
dachówek. Po wojnie, przez długie lata funkcjonowało na terenie Jelonek
Technikum Ceramiczne, co można uznać niejako za podtrzymywanie folwarcznych
tradycji. Przed wojną folwark i wieś Jelonki rozparcelowano, aby
przekształcić je potem w "miasto-ogród".
Po 1921 roku pojawiła się nowa koncepcja urbanistyczna, lansująca w
pierwszej ćwierci XX wieku ideę tak zwanych "miast-ogrodów", jako protestu
przeciwko uniformizmowi i dehumanizacji wielkich metropolii. Zakładała ona
między innymi budowanie małych domków w neoklasycznym stylu z ogródkami oraz
tworzenie dużych, zielonych obszarów na zagospodarowywanym terenie.

Przed rokiem 1939 powstało pod Warszawą Miasto-Ogród Jelonek.

W pierwszych dniach września 1939 roku stoczono na terenie Jelonek walki pod
dowództwem ppłk Leopolda Okulickiego. W 1951 roku przyłączono Miasto Ogród
Jelonek do Warszawy, ale długo jeszcze Jelonki pozostawały podmiejską wsią.

W 1952 roku na terenie Jelonek zbudowano istniejące do dziś drewniane
osiedle dla budowniczych Pałacu Kultury i Nauki - "Przyjaźń", oddane potem
we władanie warszawskim uczelniom na akademiki. W latach siedemdziesiątych i
osiemdziesiątych zbudowano kolejno nowe osiedla mieszkaniowe: "Jelonki",
"Lazurowa" i "Górczewska".

Park Górczewska znajduje się na dzisiejszym terenie Osiedla "Górczewska".
Trudno stwierdzić z całą stanowczością, które to były dawniej tereny.
Granice między Górcami, Grotami i Jelonkami były dość płynne, a dzisiejsze
nazwy są nie do końca zgodne z dawnymi lokalizacjami; materiały na ten temat
są bardzo skąpe. Park Górczewska leży najprawdopodobniej na granicy czterech
"światów": Górcy, Grot, Kolonii Chrzanów i Jelonek.

Świadczą o tym adresy dawnych właścicieli działek, wywłaszczonych i
wysiedlonych pod budowę nowego osiedla. Działki na terenie parku nosiły
przed wywłaszczeniem adresy Górec i Kolonii Chrzanów, Grot; występuje też
adres Kolonii Hassa, ale brak jest jakichkolwiek materiałów na ten temat.
Dostęp do dawnych właścicieli działek jest trudny, ze względu na Ustawę o
Ochronie Danych Osobowych. Rozmowy z nimi niewątpliwie wzbogaciłyby wiedzę o
historii terenu Parku Górczewska.
</cytat

Polecam też:
http://www.przegubowiec.com/foto/jelonki/jelonki.htm

:)


  Wulgaryzmy
D.B. w

No to i ja dam się sprowokować. I choć do Świętego Jerzego mi daleko
sądzę, że puszczanie smoków wolno po wybiegu, ma określone skutki.
Dzisiaj, jesteśmy juz jedynie konsumentami tych skutków - dla jednych
bez znaczenia, dla innych, jako doskonałe urozmaicenie krajobrazu.
Są jednak tacy, w których grasujące stada smoków budzą lęk, pubudzają
do rozmyślań o_kierunku_rozwoju_sytuacji, gdzie kiedyś, kiedyś,
chwalebne było budowanie ogrodów, a dzisiaj dla odmiany, rajcuje
(nie wszystkich jeszcze całe szczęście) galopada smoków depczących
te dawne wyniosłości...

/.../

Iskrzenie wystepuje na styku kontekst autora i kontekst czytelnika.
Przeczysz w tym momencie sam sobie. Przypisujesz tworcy stosowanie
swiadomego kontekstu, ale ow kontekst okreslasz sobie wylacznie na
podstawie wlasnego widzi mi sie.



Moim skromnym zdaniem, to własne "widzi mi się" jest paralelą tego, z czym
człowiek styka się na codzień od najmłodszych lat. Jeśli ktoś stale żył
w środowisku zdominowanym przez smoki i smoczki, ogrody są dla niego
czymś nudnym i abstrakcyjnym. Im więcej więc w otoczeniu smoków,
tym bardziej prawdopodobne jest, że się zadomowią na stałe i ich kult
będzie powielany i wzmacniany w przyszłości.
Początkowo wygląda to niewinnie.
Początkowo robią to (wyprowadzanie smoków ze stajni na szerokie pola
twórczości artystycznej) nieliczni. Głównie dla wybicia się z szarego tłumu.
(ech ta mamona). Potem oczywiście znajdują naśladowców, gdyż nietrudno
sobie wyobrazić, że smoki latające swobodnie po ogrodach nie wzbudzą
aplauzu. Aplauzu gawiedzi oczywiście!
A przecież dzisiaj nie ma juz mecenasów sztuki. Ona musi bronić się sama,
a więc zabiegać o ilość, z puszczaniem równocześnie oka do jakości...

Sam termin "brzydkie slowa"
zaklada dyskusje na poziomie starszakow, wulgarnosc zas jest pojeciem duzo
szerszym, niz tylko dotyczacym kilku zwrotow.



Jednym słowem mamy oto nową formę ekspresji - sztuka wulgarna, jako
odzwierciedlenie naturalnych trendów do upowszechniania masom dostępu do
"wyższych sfer";)). Duchowych oczywiście. Tak jest. Innej drogi chyba nie ma.
Uchronić się przed tym też nie można. Jeszcze nigdy jednostki nie wygrały
z masami, a przecież  wulgarność to nie sprawa jednostek. Wulgarność to
bajeczne uproszczenie języka komunikacji, chrakterystyczne kiedyś tylko
dla dołów społecznych. Dziś wygodne, zrozumiałe dla ... wszystkich.
Każdy odbiorca określa kontekst wyłącznie "na podstawie wlasnego widzi mi sie".
I wszystko gra, gdyż teraz sztuke tworzą masy - dla mas. Kolejne pokolenie
auatorów wychowanych wśród tańczących na ulicach smoków.
Trudno, żeby było inaczej.

I tylko samotne księżniczki w swoich wieżach z kości słoniowej patrzą w dół,
na to bagniste pole, na którym kiedyś rosły kwiaty... Pamiętają to jeszcze?
Może tak, a może nie... To zależy.

Własnie słychac kroki rycerza. Nadchodzi strudzony po jakiejś batalii
ze smokiem stugłowym.
Drzwi się otwierają. Księżniczce tętno rośnie, rumieńce na lico wypływają...
I staje oto przed nią wojownik, wyciąga ramiona, a w nich.... cóż to?
Jakiś bukiecik fiołów!???
Księżniczka cofa się zniesmaczona...

-  A gdzie głowa smoka! - woła. Coś ty mi tu, kurwa, przyniósł !!!

Pozdrawiam
Dariusz Bilski



pozdrawiam
All


  dusza = etyka ?

Brat "^ojo^" w /.../

No to idziesz sam?, czy jeszcze będziesz mi coś przycinał tu i ówdzie?
Bracie ¨°|°¨ ...;))
[...i pomyśleć, że z bratem Yogi chciałem zakładać plantację truskawek
na trzeciej planecie od lewej, w układzie Alfa Centauri.]

Pozwól, że (w ramach rekreacji) zadam Ci jeszcze jedno pytanie.

/.../

| Zdaje się, że nigdy dotychczas Cię to zjawisko nie dotknęło, to
| znaczy zgłębianie dowolnego tematu na tyle, by odkrywać w nim
| coraz to nowe rzeczy? Z każdym podejściem. To się nie uda,
| jeśli się rzeczy nie czuje.
Doznałem tego uczucia podczas studiowania Biblii, ale
żeby to mnie zaraz poniosło do nieba..., no może
na małą chwilkę...



W takim razie czuję się nieco w błąd wprowadzony. Mówiłeś, że
jesteś pół na pół w małżeństwie - czyli światopogląd w kratkę
i walczący. Skoro jednak wciągnęła Cię Biblia na tyle, że miewałeś
"odloty", no to co studiowałeś dla równowagi? Co mieszałeś
w swojej makutrze ze słowem Pisma?

A jeśli miałeś odloty tylko na małą chwilkę, to, czym w zasadzie się
zajmujesz w tym małżeństwie... intelektualnym, że tak powiem - czym
je wypełniasz?
Wybacz, że zaglądam Ci do kuchni, ale wydawało mi się, że studiowanie
czegokolwiek wymaga jednak ruchu we własnej głowie, i to właśnie
w ciszy, właśnie w izolacji od wpływów zewnętrznych, które zawsze
są przecież obcymi interpretacjami. A jako takie mogą pochodzić od
KiWa, któremu chcesz[my] cokolwiek obciąć.

Czy Twoim orężem jest ogień i miecz? Na to mi wygląda - skoro moje
świąteczne wytwory na 609 linii z hakiem, kwitujesz po ledwie godzinie
(a przecież nie tkwisz stale z gałami w ekranie). Kiedy w takim razie
kierujesz oczy rozumu na swój UMYSŁ?

W teorii stożków mam takie prawo, że im większa masa obiektu, tym
jest on wolniejszy, to znaczy, tym więcej umownych jednostek czasu
potrzebuje, by ogarnąć całokształt dostępnej mu z natury rzeczy informacji;
by wyprowadzić z siebie sumaryczny efekt oddziaływań (coś jak pole
grawitacyjne galaktyki).
W drugą stronę oznacza to, że im szybciej obiekt reaguje na dowolną
informację, tym mniejszą masę posiada - a masa jest tu równoważna
posiadanemu zbiorowi informacji (coś jak foton). Czujesz to brat?

Oczywiście można się spodziewać, że istnieją obiekty, które wyspecjali-
zowały się na działaniach błyskotliwych, to znaczy efektownych i szybkich.
To całkiem niezła strategia przetrwania. Jednak to jest strategia mas na
ogół bezmyślnych.... a my tu zdaje się... uprawiamy myślenie, a nie
błyskotki na wabika ;). Jak myślisz?

/.../

Są jednak odmienności, które mam zamiar zwalczać.
Mówiłem Ci o kastracji kapłanów, tak ?



No ale dlaczego?
Dlaczego chcesz ich kastrować?
Możesz wyartykułować uzasadnienie - tak na ~300 linii?
I bez przewagi cytatów z Pisma, jako podstawy protokołu
rozbieżności? Tak OD SIEBIE...

A kapłanów i kleryków mogę kastrować ?



 Możesz sobie robić, co tam chcesz - przecież nie jestem od
 trzymania Ci miecza lub czegokolwiek hehe (choć kiedyś zarzucałeś
 mi ręce na szyję, wprowadzając mnie w pewne zakłopotanie, hehe).

/.../

Tak, różnorodność jest piękna, lubię mój ogród,
i lubie zaglądać do cudzych ogrodów, a nawet czasem
cos przykastrować - he, he.
Zdrówko !
c["] Juda



Wybacz - miało być jedno pytanie a postawiłem chyba z osim ;).
Obiecuję więcej Cię nie dręczyć. Bez potrzeby.

 Zdrówko
 All


  POpulizm naszych cudakow :)
No to teraz POkraki-Cudaki zdobeda sobie twardy elektorat na ktorym beda mogli POlegac. Studenciny nie sa oparciem. Oni zazwyczaj maja slomiany zapal. Zas Chlop Miejski na 2 morgach czyli tzw. Dzialkowiec jest gotow sprzedac cala swoja rodzine w niewole w zamian za swoja rabate z salata. Musze przyznac, ze POkraki z Cudakiem Tuskiem na czele dobrze sobie wykalkulowali z tymi Dzialkowcami. Elektorat dawniej wspieral Komuszkow a teraz bedzie twardo stal za PO A kazdy zna mentalnosc malorolnego chlopa! Za dwie morgi da sie pokrajac.

http://www.rp.pl/artykul/120908.html

PO: uwłaszczyć działkowców
Mariusz Kowalewski, Michał Kosiarski 15-04-2008, ostatnia aktualizacja 15-04-2008 10:03
Czy działkowcy staną się właścicielami uprawianych przez siebie ogródków? – To niekonstytucyjny pomysł, ale milion osób to poważny elektorat – komentują w Polskim Związku Działkowców.

źródło: Forum
+zobacz więcejPo działkę na Księżyc
Nad projektem ustawy pracuje posłanka PO Lidia Staroń. – Najpóźniej w maju trafi do laski marszałkowskiej – zapowiada. Zgodnie z pomysłem każdy działkowiec stałby się wieczystym użytkownikiem swojego ogródka. –Stałoby to się z mocy prawa w dniu wejścia ustawy w życie. Każdy działkowiec nabyłby prawo wieczystego użytkowania gruntów bezpłatnie – wyjaśnia Staroń.

Działkowiec będzie mógł wystąpić do gminy o przekształcenie prawa wieczystego użytkowania gruntu w prawo własności. Gmina będzie miała jednak w przypadku wszystkich ogródków prawo pierwokupu.

PO chce też wprowadzić możliwość budowy na działkach domków jednorodzinnych. Teraz zabrania tego prawo. Jak będzie w przyszłości?

Każdy uwłaszczony działkowiec będzie musiał sprawdzić, czy gmina ma aktualny plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów, gdzie są ogródki. Jeśli będzie w nim wpisana możliwość zabudowy jednorodzinnej lub szeregowej, działkowiec bez problemu uzyska zgodę na postawienie domu. Gdy będzie zapis – tereny zielone, uprawne itd. – z budowy domu nici.

Szansę na budowę otrzymają działkowcy, jeśli dla ich ogródków nie ma aktualnych planów zagospodarowania. Będą musieli tylko wystąpić do gminy o wydanie warunków zabudowy. Po ich otrzymaniu wybudują dom.

– Dzięki tej ustawie ludzie staną się właścicielami terenów, o które dbają od lat – mówi Staroń.

Eugeniusz Kondracki, prezes Polskiego Związku Działkowców, nie chce się wypowiadać o projekcie, którego nie zna. Podkreśla, że nikt PZD nie pyta o zdanie, gdy zgłasza jakieś inicjatywy legislacyjne w sprawach działkowców.

Zdaniem prezesa i tak ok.

90 proc. działkowców nie miałoby szans na ustanowienie użytkowania wieczystego, bo istnieją roszczenia majątkowe do gruntów zajmowanych przez ogrody działkowe albo tereny są w miejscowych planach zagospodarowania przewidziane na inwestycje innego rodzaju.

Ogrody działkowe na gruntach Skarbu Państwa lub samorządów są w użytkowaniu wieczystym lub zwykłym użytkowaniu związku. On zaś daje bezterminowe prawo do użytkowania działek o powierzchni 300 – 500 mkw. poszczególnym działkowcom. Tak wynika z uchwalonej w 2005 r., pod koniec rządów SLD, ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Takim prawem użytkowania nie można swobodnie obracać. Stawiając domek na działce ma się też do załatwienia mniej formalności budowlanych. Likwidacja ogrodu działkowego (i przeznaczenie go na inną inwestycję) wymaga zgody PZD. Działkowcom trzeba zapewnić nieruchomość zamienną i wypłacić odszkodowania.

Od bonifikaty do likwidacji

W Polsce jest ok. 5 tys. ogrodów, na których znajduje się 966 tys. działek. Zajmują 44 tys. ha. Ponad połowa z miliona działkowców to emeryci i renciści. Pierwsze plany przekazania ogródków działkowcom przygotowało PiS w 2005 r. Partia ta przygotowała aż cztery projekty ustaw dotyczące uwłaszczenia. Najbardziej radykalna wersja zakładała likwidację Polskiego Związku Działkowców.

Ostatni i najbardziej aktualny projekt PiS mówi, że działkowcy staliby się właścicielami ziemi, którą uprawiają za 5 proc. jej wartości.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorów

m.kowalewski@rp.pl, m.kosiarski@rp.pl

  Planeta 9 miast
Oto spis i kruciutki opis wszystkich 9 Miast:

1. Miasto Twarzy. Jego szczegółowy opis znajduje się w "Znanym Wszechświecie" - dość zaznaczyć w tej chwili, że jego obywatele noszą maski. Miastem rządzi podesta, wybierany co trzy lata spośród członków tego rodu arystokratycznego, którego drużyna zwycięży w palio - zawodach sportowych.

2. Miasto Szmaradgów. Słynne ze swoich jubilerów miasto pęknięte jest na pół. Jego mieszkańcy noszą się na czarno i łączą w klany rzemieślnicze, zorganizowane wokół największych pracowni. Miastem rządzi Czarnoksiężnik, osobnik opisany w kilku miejscach "Podręcznika Podstawowego".

3. Miasto Astrologów. Tym miastem władają klany uczonych interpretatorów znaków gwiezdnych, którzy starają się prowadzić je zgodnie z przepowiedniami (starają - ponieważ rezultaty horoskopów różnią się pomiędzy pracowniami). W praktyce więc Miasto pozbawione jest władcy i rządzą nim zbrojne gangi, nominalnie podległe różnym pracowniom astrologicznym. Platforma z miastem znajduje się po nocnej stronie Planety - trwa tam wieczna noc.

4. Miasto Ogrodów. Ogromna piramida, na której schodach znajdują się ogrody, a w nich - wszelkie rośliny znane człowiekowi, hodowane w najróżniejszych konfiguracjach. We wnętrzu piramidy wydrążono korytarze, przy których znajdują się gospody, kasyna, domy schadzek i inne przybytki rozrywki, Miasto żyje bowiem z tych, którzy rozrywki szukają. Wszystko, co dzieje się w mieście (zwłaszcza produkcja nielegalnych substancji odurzających, których składniki rosną w Ogrodach) podlega rodom szlacheckim, zorganizowanym jak struktury mafijne. Jest jeszcze samozwańczy król, który wcześniej był kondotierem i który wydał wojnę rodom, na razie jednak jego największym sukcesem jest utrzymanie się przy życiu.

5. Miasto Poranka Zatrzymane w obszarze wiecznego świtu miasto słynie ze swoich alchemików i uzdrowicieli, oraz dziwacznych obyczajów - jego mieszkańcy konserwują swoich zmarłych i trzymają ich w domach, spożywają wyłącznie płyny i nigdy sie nie śmieją (uważając śmiech za nieczystą wydzielinę żoładka). Ostatnimi czasy w mieście pojawił się kaznodzieja głoszący kult słońca i w chwili obecnej sprawuje on niemal nieograniczoną władzę za pomocą kohort Synów Światłości, dbajacych o moralność publiczną.

6. Miasto Opowieści. Wymierająca platforma, na której od lat nie rodzą się dzieci, a wielu starców przybywa, by tutaj umrzeć. Na pół zrujnowane, pogrążone w stangacji i przesiąkniętę atmosferą przyszłości jest sceną ogromnych nadużyć dokonywanych przez osoby, które nie mają już nic do stracenia. Co jakiś czas wstrząsają nim gorączkowe poszukiwania osób, które przybyły tu na zacny pogrzeb, a następnie zniknęły w tajemniczych okolicznościach.

7. Miasto Ptaków Umieszczona na zniszczonej platformie, której fragmenty trzymają się razem dzięki łańcuchom Republika Miasta Ptaków słynna jest dzięki swoim napowietrznym kanałom (pomiędzy fragmentami platform) oraz przywiązaniu do republikańskich obyczajów. Na ich starzy stoją Sędziowie, zamaskowani i bezlitośni osobnicy, którzy wymierzają karę za zbrodnię własnoręcznie, na podstawie doraźnego sądu.

8. Miasto Ognia Słynie ze swoich rzemieślników, w szczególności kowali i płatnerzy, oraz wytwarzanego tam sztucznego ognia. Społecznością trzęsą mistrzowie rzemiosła, którzy pilnie strzegą swoich tajemnic, zakładając w swoich domach wymyślne pułapki. Gdy umiera poprzedni książę, nowym zostaje ten, kto zdoła rozwiązać zagadki mechaniczne, zbudowane przez wszystkich mistrzów Miasta.

9 Miasto Tysiąca Kolumn Dziwaczna konstrukcja opisana w "Znanym Wszechświecie". Obecnie pod władzą Zakonu Ziemi. Słynie z najlepszych szkutników Wszechświata, w szczególności ze stoczni klanu Sinibaldich.

  Konkurs "Rozpoznaj drzewa"
KONKURS "ROZPOZNAJ DRZEWA"

Wystartował konkurs "Rozpoznaj drzewa" na serwisie przyrodniczym www.drzewapolski.pl. Każdy uczestnik będzie mógł wygrać bardzo atrakcyjne książki i albumy ufundowane przez Oficynę Wydawniczą Multico. Konkurs potrwa przez okres 12 tygodni.

Serwis www.drzewapolski.pl ma charakter elektronicznego Atlasu Drzew Polski. Jest to poradnik dla wszystkich fascynatów przyrody, począwszy od tych początkujących a skończywszy na projektantach ogrodów, miłośników przydomowych kolekcji dendrologicznych, zakładających zielnik z liści drzew czy interesujących się wykorzystaniem drzew w ziołolecznictwie. Zaprezentowane w nim zdjęcia i opisy są bardzo dokładne i mają za zadanie umożliwienia rozpoznania drzew w terenie. Atlas jest w ciągłej rozbudowie a głównym celem serwisu jest zaprezentowanie wszystkich spotykanych w Polsce rodzajów i gatunków drzew.

Aktualnie serwis organizuje drugą edycję konkursu "Rozpoznaj drzewa". Ma on na celu popularyzacje tematyki drzew i ich rozpoznawania. Konkurs ma proste zasady. Raz na tydzień prezentowane będzie jedno zdjęcie, bardziej lub mniej popularnego drzewa. Pierwsza osoba, która odgadnie właściwą nazwę drzewa otrzyma bardzo atrakcyjną nagrodę. Nagrody - atlasy i książki przyrodnicze - ufundowała Oficyna Wydawnicza Multico. Konkurs będzie się składał z 12 zadań. Serwis planuje też 13 nagrodę dla najbardziej wytrwałego uczestnika konkursu.

"Pierwsza edycja konkursu cieszyła się ogromnym powodzeniem" - mówi Robert Sadowski właściciel drzewapolski.pl - "Mając na uwadze takie zainteresowanie postanowiłem wznowić zgadywanie po wakacjach. Wierzę, że teraz w konkursie weźmie udział jeszcze większa liczba Internautów. Do zdobycia, dzięki pozyskaniu sponsora, są bardzo atrakcyjne książki i albumy o roślinach i zwierzętach. Zapraszam wszystkich miłośników naszej przyrody i życzę powodzenia w odgadywaniu".

Więcej informacji o konkursie znajduje się na:

http://www.drzewapolski.pl/Konkurs/konkurs.html

Atlas Drzew Polski powstał w sierpniu 2001 roku a od grudnia 2005 roku dostępny jest w domenie www.drzewapolski.pl. Serwis składa się z pięciu sekcji. Właściwego atlasu z taksonomią, zdjęciami i opisami drzew rosnących w polskich parkach, ogrodach i arboretach. Sekcji arboreta z mapą i opisami polskich ogrodów dendrologicznych. Części poświęconej istotnym wiadomościom o drzewach z polskich serwisów aktualności. Sekcji ciekawostek naukowych i bibliografii dendrologicznej.



zapraszamy do udziału