Uliczki osiedlowe

Teraz pytanie brzmi czy ta droga jest drogą publiczną?
Do kogo należy teren?
Jeśli do miasta - znaki obowiązują

wyżej



Chyba dość jasno precyzuje to PoRD już na samym początku:

DZIAŁ I
Przepisy ogólne

Art. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w
strefach zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu,
wymagania w stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników
ruchu oraz zasady kontroli ruchu drogowego.

2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza
drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia
bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
naczone są odpowiednimi znakami drogowymi;

Więc wg mnie znaki obowiązują. Gdyby tam była tabliczka "DROGA
WEWNĘTRZNA" to co innego. Trudno za każdym razem jak się gdzieś jedzie
sprawdzać w urzędach czy będzie się jeździć po drodze publicznej -
informacja ta powinna być dość jasno przedstawiona przy wjeździe na
teren niepubliczny.

Pozdrawiam,
Bartosz Tomaszek


     

  Po spotkaniu z POLICJĄ...
...jedno mogliśmy stwierdzićjednoznacznie- Policja w Żorach jest, bo jej
przedstawiciele pojawili się na spotkaniu ;-)

Co z owego spotkania wyniknęło...

przedstawiłem te uwagi które pokazały się na grupie, pokrywały się one z
innymi spostrzeżeniami członków Rady Dzielnicy KS.Wł., głównie w temacie
sklepu ABC, pasażu, oraz patroli nocnych i interwencji. Jakie wyjaśnienia
usłyszeliśmy:
-Temat patroli nocnych- nie ma tylu policjantow (etatów)  żeby zapewnić
patrolowanie miasta na wymaganym poziomie- generalnie wygląda to bardzo źle,
bo np. jeden nocny patrol dwuosobowy musi wystarczyć dla dwóch osiedli
Powstańców i Księcia, pod warunkiem, że nie jest bardziej potrzebny gdzieś
indziej- wtedy patrolu pieszego nie ma wcale.
- Policja a ESSO- ich częste wizyty na tejże stacji, jak mi wyjaśniono
wynikają z faktu iż wożą tam na posiłki osadzonych w miejskim areszcie.
- Sklep ABC- zaniechano patroli w jego pobliżu po stwierdzeniu poprawy
bezpieczeństwa, po naszej (i waszej) interwencji mają na ten sklep zwrócić
uwagę.
- niezgodne z przepisami reagowanie patroli zmotoryzowanych- obiecali
zwrócić na to uwagę
Ogólna konkluzja jest taka, iż wdrożony w 2003 roku system monitorgu ma
skutecznie zmniejszyć estępczość- obserwowany będzie teren od Boryńskiej,
przez pasaż aż do szpitala nr 2 i dyskoteki SYSTEM.

tyle wyjaśnień
pozdrawiam
JAck


  import tkanin

| Jakie sa cla przy i wymagania przy imporcie tkanin? Prosze o pomoc

| Jeżeli chodzi i import z krajów Uni to O%, jeżeli inne to około 15-20 %,
jeżeli brak świadectwa pochodzenie to podwójna stawka. Wazne jest
świadectwo
pochodzenia a nie sama faktura importowa. Oraz mnustwo różnych innych
głupat,
a ogólnie jak trafi sie na idiotę ( celnika ) to jest to droga przez mękę
.
Pozdrawiam
Carl



Z tym idiotą celnikiem to chyba troszkę przesadziłeś. A co do importu tkanin
lub ogólnie mówiąc materiałów włókienniczych to istnieje jeszcze coś takiego
jak Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie bezpieczeństwa i znakowania
produktów włókienniczych
http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16923017&...
jedn=-1
tu masz całą wykładnię.
a co mogą Ci zrobić jak nie spełnisz powyższych przepisów:
mogą potraktować towar jako niebezpieczny, a tok postępowania ujęty masz
poniżej:
http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16966946&...
jedn=-1
Pamiętaj jeszcze o jednym: weryfikacja deklarowanej wartości celnej (
szczegolnie przy imporcie mat. włókienniczych z Azji) - urzędy celne kładą
teraz niesamowity nacisk na tą kwestię.
Co do wypowiedzi Carla to myślę , że kiedyś został potraktowany
nieodpowiednio (czyt. nie po jego myśli) przez celnika i obecnie postanowil
dać upust swoim emocjom. Szkoda tylko, że obraża większość z tej branży.No
cóż potraktujmy kolegi wypowiedź jako "szumy" na łączach.
Pozdrawiam.


  Bezpieczeñstwo w sieci

Ostatnio głośno wszędzie o metodach rozwiązań prawnych dotyczących
bezpieczeństwa w inecie i innych takich (mówię ogólnie - nie tylko o Polsce)
Na liście tez wałkowane są te tematy - myślę więc że wprowadzanie jakiś
przepisów karnych np za scaning, czy choćby próbę nieautoryzowanego dostępu
do danych tak czy siak prowadzi do nikąd.
W tym momencie większość z Was na pewno się ze mną nie zgodzi - ale dlaczego
?
Czy zatrudnienie "fachowca za 500zł" a potem wszczynanie rozprawy przeciwko
kiddyhackerom jest dobre z punktu widzenia administratora ? Jak wszędzie i
tu powinna obowiązywać zasada dżungli : nie nadajesz się - włamali Ci się -
znajdziemy lepszego (czytaj prawdziwego za prawdziwe pieniądze)
Często czytam że komuś się włamali czy próbowali a potem następuje pytanie
jak najprościej zabezpieczyć system. Odpowiedz jest jedna - zmienić admina
na bardziej doświadczonego.

Pozdrawiam


     

  Bezpieczeñstwo w sieci

Ostatnio głośno wszędzie o metodach rozwiązań prawnych dotyczących
bezpieczeństwa w inecie i innych takich (mówię ogólnie - nie tylko o Polsce)
Na liście tez wałkowane są te tematy - myślę więc że wprowadzanie jakiś
przepisów karnych np za scaning, czy choćby próbę nieautoryzowanego dostępu
do danych tak czy siak prowadzi do nikąd.
[...]
Często czytam że komuś się włamali czy próbowali a potem następuje pytanie
jak najprościej zabezpieczyć system. Odpowiedz jest jedna - zmienić admina
na bardziej doświadczonego.



To doswiadczenie administratora ma wplyw na to, jak czesto
script-kiddies probuja skanowac porty w jego maszynach lub odpalaja
exploity (czyli probuja sie wlamac)?

A jak juz jestesmy przy probach wlamow: czy zgloszenie takiej proby
do prokuratury ma jakis sens? Tzn. czy mozna liczyc na to, ze koles
poniesie jakies konsekwencje swojej.. hmm.. zabawy.


  Stefana w Gazecie pokazali


| Co jest typowe dla GW to, że poraz kolejny spierniczyli materiał.
| Przecież w ogóle nie o to chodzi…
A o co chodzi ?



Witam,

Mianowicie chodzi o zakaz kopiowania legalnie zakupionego krążka czy
inengo źródła, nawet jako tzw. kopii bezpieczeństwa.

To co artykuł porusza to pewna konsekwencja tego przepisu (o
konieczności otwarcia modelu iTunes na inne, m.in.) - to jest jakiś
"abstrakcyjny socjalizm".

Natomiast, że Apple rwie sobie włosy na głowie - bez przesady…sprzedaż
myzuki we French iTunes Store to niecałe 2% jak podają analityce z
Piper Jeffey.

Natomiast artykuł nie porusza ważnej kwestii z punktu widzenia ogółu
rynku. Mianowicie, co jeśli inne państwa UE zechcą małpować taki
przepis, co przy obecnych prądach prawodawstwa unijnego jest dosyć
prawdopodobne.

Warto by się tym zająć, zrobić jakąś projekcję "co jeśli", podobne. To
byłby bardzo ciekawy artykuł.

Ogólnie: więcej detali można znaleźć na MacBidoule i Hardmac.com -
serwisy francuskie, więc są na bieżąco. Ponadto, warto z francuskimi
Mac userami pogadać na usenecie :o)


  offshore standard EN > PL

| "Offshore" zwykle jest tłumaczony na "morski". Np. według polskiej normy
| "offshore container" to "kontener morski".
| Podaj kontekst.

Właśnie chodzi o prace spawalnicze na platformach. Czyli raczej 'morska
norma'

Dzięki i pozdrawiam
Wiesław



nie jakas "morska" norma, tylko wlasnie specyficzna offshore'owska

zwykle offshore'owskie sa ostrzejsze niz "morskie" ("statkowe")

normy "morskie" ("ogolne", "statkowe") okreslane sa w roznych formach (norm,
przepisow klasyfikacyjnych, zarzadzenm, etc.) przewaznie przez:
- towarzystwa klasyfikacyjne
- administracje morskie w poszczegolnych panstwach

panstwa "silne" w branzy offshore - np. Norwegia i Wielka Brytania maja ponadto
specyficzne "normy" / przepisy ustalane i egzekwowane przez SPECYFICZNE,
"offshore'owskie" instytucje nadzoru tyechnicznego i bezpieczenstwa - np.
Norweski Dyrektoriat Naftowy - http://www.npd.no/English/Frontpage.htm
...i to przepisy / normy TYCH instytucji (specyficzne standardy OFFSHORE'owskie)
 są tzw. "offshore standards", których NIE MOZNA bron boze mylic (stosowac w
tlumaczeniach zamiennie) z "normami morskimi", co sugeruja Ci niektorzy
"mądrale" w tym wątku...


  nieprzestrzeganie zasad ustawy dotyczacej inetu

IMHO abuse z punktu widzenia relacji prawnych nie istnieje. jesli zas chodzi
o prosbe osoby trzeciej o ujawnienie danych osobowych klienta w innej
relacji prawnej - no to tu maja zastosowanie rpzepisy ustawy o ochronie
danych osobowych. ISP powinien chronic dane osobowe swoich klientow. Co do
zasady - nie poszkodowany powinien zwracac sie do ISP tylko stosowny organ,
prowadzacy postepowanie - prokuratura/policja/sad
v.



Czy mozna wymagac od klienta, ktory podpisuje umowe z ISP, ze w wypadku
naruszenia przez niego przepisow jego dane moga zostac ujawnione osobie
trzeciej ? Czy takie postepowanie ISP nie bedzie zgodne z prawem ?

Moze bardziej ogolne pytanie: Czy ISP do umowy zawieranej z klientem
moze dolaczyc aneks dotyczacy spraw zwiazanych z bezpieczenstwem (taki ala
Kodeks Internetowy) a nastepnie wyciagac z niego konsekwencje ?


  Prawo budowalne a kontrukcja drabiny

OBWIESZCZENIE MINISTRA GOSPODARKI, PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ

z dnia 28 sierpnia 2003 r.

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Pracy i
Polityki Socjalnej w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny
pracy.

(Dz. U. Nr 169, poz. 1650)



Tylko jeszcze kolejna sprawa jak to sie ma do prywatnych osób a nie
pracowników w zakładach pracy bo paragraf pierwszy mówi:

"Rozporządzenie określa ogólnie obowiązujące przepisy bezpieczeństwa i
higieny pracy w zakladach pracy ...."

Pozdro


  Prawo budowalne a kontrukcja drabiny

Tylko jeszcze kolejna sprawa jak to sie ma do prywatnych osób a nie
pracowników w zakładach pracy bo paragraf pierwszy mówi:

"Rozporządzenie określa ogólnie obowiązujące przepisy bezpieczeństwa i
higieny pracy w zakladach pracy ...."



Powiem tak, za kilka dni bedziemy przekladac dach sami i musimy tez stosowac
sie do przepisow BHP. Urzad wymagal od nas przy zgloszeniu zeby przedstawic
odpowiedni dokument sporzadzony przez kierownika budowy lub inna do tego
uprawniona osobe. Sa tam wlasnie warunki BHP.


  Prawo budowalne a kontrukcja drabiny

"Rozporządzenie określa ogólnie obowiązujące przepisy bezpieczeństwa i  
higieny pracy w zakladach pracy ...."



a czy dla rolnika jego gospodarstwo nie jest zakładem pracy?;)
ale to już NTG, EOT

Piotr


  Prawo budowalne a kontrukcja drabiny

I teraz zasadnicze pytanie, gdzie mogę znaleźć jakiekolwiek wytyczne  
dotyczące tego jakie wymagania powinna spełniać drabina aby móc na niej  
pracować. Bo nie wiem czy oni sobie z palca wyssali takie wymogi czy też  
tak jest rzeczywiście. Będę wdzieczny za wszelkie info



OBWIESZCZENIE MINISTRA GOSPODARKI, PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ

z dnia 28 sierpnia 2003 r.

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Pracy i  
Polityki Socjalnej w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny  
pracy.

(Dz. U. Nr 169, poz. 1650)

§ 108. Przy pracach na: drabinach, klamrach, rusztowaniach i innych  
podwyższeniach nieprzeznaczonych na pobyt ludzi, na wysokości do 2 m nad  
poziomem podłogi lub ziemi niewymagających od pracownika wychylania się  
poza obrys urządzenia, na którym stoi, albo przyjmowania innej wymuszonej  
pozycji ciała grożącej upadkiem z wysokości, należy zapewnić, aby:
1) drabiny, klamry, rusztowania, pomosty i inne urządzenia były stabilne i  
zabezpieczone przed nieprzewidywaną zmianą położenia oraz posiadały  
odpowiednią wytrzymałość na przewidywane obciążenie;

Jest tam sporo więcej na temat drabin.
W ogóle nie rozumiem twojego zdziwienia tym że
drabina powinna być zamocowana i stabilna.
Ciesz się, że skończyło się na złamaniu.

Piotr


  Co jest złego w tynku 1mm ?
| Wygląda na to, że bedę musiał poważnie porozmawiać z wykonawcą....
| Przy okazji znacie jakieś PN dotyczące tynków zewnętrznych  ?? :)

Tak gwoli scislosci, w zwiazku z dostosowaniem sie do przepisow unijnych,
w
PL nie musi sie juz przestrzegac Polskich NORM !!! Teraz PN to tylko
odnosnik informacyjno/porownawczy (fakt potwierdzony w dziale technologii
mojej firmy - wprawdzie branza spozywcza ale przepisy dotyczace sa raczej
ogolne). Obowiazuja karty technologiczne i atesty firm producyjnych, ktore
przejmuja na siebie odpowiedzialnosc za jakosc produktow.

Wojtek

Kiedyś  ITB wydawało instrukcje. A propos norm...



Normy niby nie będą obowiązywać (nie będzie już obligatoryjnych) ale , żeby
coś sprzedać trzeba mieć zgodność z aprobatą lub z normą (jakby tego nie
nazwać) wybór jest po analizie finansowej raczej łatwy: ile kosztuje
aprobata na każdy produkt a ile zgodność z normą.  W prawie budowlanym
powołuje sie jeszcze PN - "zbudowane zgodnie ze sztuką budowlaną i Polskimi
Normami". Zycie to samo zweryfikuje - jak za granicą . Czy gdy
sprzedawca/producent nie powoła sie na normy  to klient taki wyrób kupi? -
tam  świadomość jakości, ceny, bezpieczeństwa..... daje wybór. Klient zna
swoje prawo. Oznacza to również pełną dowolność stosowania norm - można
przecież umówić sie (znany wątek) np. wg której normy dokonujemy pomiarów
mieszkania przy kupnie od spółdzielni czy developera. Itd
KKasia




--
Zaloz prywatne forum:
http://forum.onet.pl


  Prawa konsumenta

| dodatkowo rejestr jest do wgladu w kazdej Inspekcji Handlowej lub



Inspekcji Sanitarnej ...
| Przepisy ustawy o ogólnym bezpieczenstwie produktu nie daja bezposrednio



konsumentowi zadnych uprawnien, reguluja natomiast obowiazki producenta,
sprzedawcy i sprawy proceduralne zwiazane z nadzorem


  Znaki drogowe na terenie prywatnym

ZTCW - nie.
Znaki drogowe, kodeks drogowy, obowiazuja na drogach publicznych.
W szczegolnosci oznacza to, ze na placach manewrowych szkol nauki jazdy
poruszaja sie ludzie bez prawa jazdy, a namalowane znaki drogowe (znaki
poziome!) nikogo nie obowiazuja.
Podobnie parkingi osiedlowe czy przed supermarketami. Mimo ze supermarkety
stawiaja tablice, to sa to "tablice przypominajace znaki drogowe", jednak
NIE sa to obowiazujace kogokolwiek znaki drogowe. Po takim parkingu mozna
jezdzic bez prawa jazdy, bez swiatel, po pijaku itd, nie naruszajac
kodeksu drogowego, poniewaz NIE jest to droga publiczna.
:-)



Dział I

Przepisy ogólne

Art. 1

1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefach
zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania w
stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz
zasady kontroli ruchu drogowego.

2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza
drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia
bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

a zatem jednack chyba na tych parkingach obowiazuje kodeks...


  DvD z wypożyczalni.


jeśli
| jesteś jego właścicielem. Kopie bezpieczeństwa dotyczą oprogramowania.
| A nie dotyczą np. utworów muzycznych i filmów ? Chyba też. W prawie

| Podeprzesz swoje twierdzenie konkretnym artykulem P.A?

| autorskim nie ma mowy, że dotyczy to tylko oprogramowania.

| Art.75. u.2 p1.

Przecież to są przepisy szczególne dotyczące programów komputerowych, nie
mają zasatosowania ani do myzyki ani do filmów.



Owszem i tu Ustawodawca okreslił wyraźnie wyjątek kiedy można sporządzić
taką kopię. W przypadku nagrań A-V większość wyjątków zawiera
Oddział 3 od dozwolonym użytku chronionych utworów. Nie ma tam nic o
kopiach zapasowych. A skoro nie ma to obowiązuje stwierdzenie ogólne
czyli:

Art. 17. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysluguje wylączne
prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach
eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

(oraz fragmentarycznie Art. 16)


  Zakładanie blokad na koła pr zez ochrone - Czy to legalne?

które parkują niezgodnie z przepisami na terenie osiedla.



Ogólnie blokowania kół pojazdów można dokonać w razie pozostawienia
ich w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie utrudnia ruchu lub
nie zagraża bezpieczeństwu art. 130a. 8. PoRD

Koszt zdjęcia blokady to 40zł.



"Koszt" na podstawie czego ? Nie mogą pobierać opłat, nie mają
uprawnień do wystawiania mandatów... Gdzie trafiają pieniądze ?

Czy w ogóle legalne jest zakładanie przez firmę ochroniarską blokad



Art.130a. 9. Pojazd unieruchamia Policja lub straż gminna (miejska).
Ustawodawca nie upoważnił do tego nikogo innego !

Artur Golański


  Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych rozliczany przez jednego z małżonków. Problem?

Czy Pani z US ma rację?



Ratunku! :-)

Dwa urzędy skarbowe i w każdym inna interpretacja ...

Sens był mnie więcej taki:

Urząd 1) Muszę składać ponieważ artykuł 6 punkt 1a mówi o dochodach z
umowy najmu. Tak więc jeśli są dwie różne umowy to chodzi o dwa róże
dochody w dodatku z przerwą pomiędzy umowami.

Urząd 2) Nie muszę składać ponieważ artykuł 6 punkt 1a mówi ogólnie o
dochodach z umowy najmu nie precyzując czy chodzi o jedną czy o wiele
umów. Należy zatem rozumieć to jako przychody z najmu. A na podstawie
artykułu 9 punkt 1 skoro nie zgłosiłem zmiany to dalej mam ryczałt.

Informacja podatkowa natomiast informuje mniej więcej w tym duchu, że
przepisy nie są jasne tak więc dla własnego bezpieczeństwa raczej
powinienem złożyć, a skoro nie złożyłem to radzą pisać o interpretację
do naczelnika US.

No sorry, ale "wymiękłem" ...

Zatem planuję jutro normalnie rozliczyć ryczałt a pojutrze napiszę do
naczelnika. Chyba, że macie inny pomysł ...

Pozdrawiam

P.


  Robota w PR Bydgoszcz

inna sprawa, że dofinansowania aronobusów za częściowo/całkowicie
nieopłacalne kursy mogłyby mieć postać na przykład częściowego/całkowitego
zwrotu zawartej w paliwie akcyzy, zwłaszcza jeśli arnobusus jeździ po
drogach gdzie jedyną przeprowadzoną od wielu lat inwestycją było
postawienie kolejnych ograniczeń prędkości i nowych fotoradarów



Jeszcze inna sprawa, że gdyby tak restrykcyjnie podchodzono do
bezpieczeństwa użytkowników dróg co użytkowników kolei (pojazdy,
infrastruktura, przepisy) koszty funkcjonowania w ogólnym rozrachunku nie
różniłyby się aż tak bardzo.

Mick M.


  [pr] Po kradzieży konduktorzy wylecieli

A jakikolwiek przepis tego zabrania?



To moze zamknij na kwadrat caly wagon - da sie, moze przepis tez tego
nie zabrania?

#v+
Podróżny ma prawo zająć wolne miejsce tylko dla siebie i dla każdej
jadącej z nim osoby, której bilet może okazać. Na miejsce, które
podróżny chce zająć dodatkowo, obowiązany jest wykupić - na ogólnych
zasadach - bilet wg taryfy normalnej.
#v-

Zamykajac przedzial 6cio miejscowy, gdy jada 3 osoby, bezprawnie
zajmujesz pozostale miejsca.

    Wg Prawa Przewozowego przewoźnik ma obowiązek zapewnić podróżnemu
bezpieczeństwo podczas przejazdu, jeśli przewoźnik nie jest w stanie, to
chyba dobrze, że pasażer troszczy sie o to we własnym zakresie?



I oczywiscie Ty jestes jedyna instancja, ktora orzeka, czy przewoznik
zadbal o to bezpieczenstwo, czy nie...

Zawsze tak jest, że jednostki rzutują na ogół grupy zawodowej, inna
sprawa, że na PKP to nie są jednostki, niedawny post o koolejarzu
uciekającym z pompką od roweru, w Toruniu słyszałeś?



To sa jednostkowe przypadki. No ale co ja tu bede ze slepym o kolorach
dyskutowac...

Zdravim!


  [pl] Do Kutna pojedziemy szybciej

Uff, jak widze sa jeszcze ludzie na pmk, ktorzy rozumieja sens wypowiedzi
Arona.



Nie wiem czy nie dopatrujesz się zbyt głębokiego sensu w wypowiedziach
Arona. Jeżeli jedynym rozwiązaniem problemów kolei, jakie widzi Aron, jest
wprowadzenie busów to nie jest to rozwiązanie problemów kolei - może jest to
lepsze lub gorsze (w zależności od przypadku) rozwiązanie problemu
transportu publicznego w danym miejscu, nie kolei. Skoro jest to grupa o
kolei i o jej problmeach tu dyskutujemy to jako alternatywę każdej bolączki
tego środka transportu, podawania busa, jest już przejawem (łagodnie mówiąc)
nienormalności. Problem nieazachowania skomunikowań - wprowadzić busy,
problem niedogadania województw na granicy - wprowadzić busy, problem
palącego konduktora - wprowadzić busy.

Przecież to są pomysły "z gruszki wzięte". To tak jakbym powiedział, że
receptą na poprawienie bezpieczeństwa w busach (np. stanu technicznego i
jazdy niezgodnej z przepisami) jest ich zaoranie i wprowadzenie dorożek.

Jeżeli chce dyskutować na temat problemów transportu zbiorowego ogólnie
niech to czyni na przeznaczonej do tego grupie (oczywiście to moje zdanie).
Ja mam już dość słuchania jedynego słusznego rozwiązania w wydaniu Arona -
równie dobrze chętni mogą sobie ustawić automat, który do każdego postu
będzie dołączał notkę "Rozwiązanie problemu: zamiast pociągów wprowadźmy
busy". I wszyscy będą uświadomieni...

Mick M.


  Pozwolenie na broń myśliwską?

Witam!
Chciałbym się dowiedzieć jak można zdobyć takie
pozwolenie,słyszałem że trzeba wstąpić do pzł.Jaki może być
przybliżony koszt "zostania myśliwym".



Moj kolega robił myśliwską na ekspres bok i dubeltówkę, a ja na sportową -
karabin i pistolet, z tego co pamiętam to trzeba przynajmniej z rok
przynależeć to PZŁ, odbyć szkolenie praktyczno-teoretyczne z ze strzelania,
bezpieczeństwa, przepisów łowieckich i wiedzy o zwierzynie. Ja musiałem zdać
egzamin na licencję sportową - broń kulowa, przynajmniej rok strzelać
sportowo i aktywnie uczestniczyć w zawodach, zdobyć przynajmniej 'srebrną
odznakę strzelectwa sportowego', odbyć szkolenie z przepisów sportowych,
ustaw i budowy broni i amunicji itd. Ty pewnie zdasz egzamin w związku i
chyba wydadzą ci jakiś papier, potem idziesz do wydziału administracyjnego
komendy wojewódzkiej i zapisujesz się na egzamin. Jak ja zdawałem na
komendzie to były testy - każdy po dziesięć pytań i cztery odpowiedzi z
powyższych zagadnień. Pytania były bardzo szczegółowe i żeby zaliczyć trzeba
było mieć 100% poprawnych odp. potem jak zdasz i już skompletujesz wszystkie
badania lekarskie wydają ci promesę. Ogólny koszt posiadania własnego gana
to parę tysięcy i jak zsumujesz wszelkie składki, badania, promesy,
szkolenia i egzaminy + broń + coroczne haracze na związki itp. to mniej
więcej tyle wychodzi.
pozdr.
PyRy


  wielokrotna nagroda Darwina jak nic

Już raz widziałem w Warszawie przegubowy autobus zimową porą ślizgający
tyłem w
dół, ale to co zobaczyłem na tym filmiku przerosło moją wyobraźnię.
Rosjanie to
jakiś naród samobójców?!?



mają tylko takie "wschodnie" podejście do bezpieczeństwa na drodze i
przepisów drogowych
dla kogoś kto to 1-szy raz zobaczy to jedyne wrażenie jest takie że każdy
kierowca jest śmiertelnym wrogiem innych kierowców

a już pieszy jest uważany za jakiegoś natręta , nikomu niepotrzebną muchę -
zasady są jednak dość proste - jak jesteś pieszym to tylko i wyłacznie twoim
obowiązkiem jest dbać o to by wyjść z życiem , kierowca jako "ten lepszy"
jadący samochodem może Cie ignorować

ale też patrząc szerzej na drogi Europy można by wysnuć taką ogólną zasadę
że im dalej na wschód tym więcej agresji na drogach i nieliczenia się ze
słabszym

np to co sie dzieje na polskich drogach jest niezłym szokiem np dla Szweda


  Gdzie strzelac?

Możesz strzelać gdziekolwiek, bo to nie jest broń (o ile mowa o broni
pneumatycznej do 17 J). Z prawnego punktu widzenia to jest
równoznaczne z tym, jakbyś rzucał kamieniami do puszek czy strzelał z
łuku. Obowiązują ogólne przepisy dotyczące bezpieczeństwa, a więc
odpowiadasz za ewentualny skutek w postaci zranienia kogoś. Żadnych
formalnych ograniczeń w tym wypadku nie ma.

Osobiście jestem zdanie, że powinno się stosować zbliżone do broni
środki bezpieczeństwa, ale w rozsądnym zakresie. Śrut wystrzelony z
CP-99 na odległości 30 metrów ma kłopoty z przebiciem kartki papieru
80 g/mkw i pod koniec naboju śrut już zostawia tylko kółka na tarczy.
Uważam, że strefa bezpieczeństwa 50 metrów w zupełności wystarcza.
Przy karabinku pewnie ze 100 metrów, choć rozsądnie ważąc, to nie
powinien mieć on większego zasięgu, skoro ma podobną moc. Tak, czy
siak strzelam tylko z pokryciem strzału, czyli za tarczą muszę widzieć
wszystko. A więc strzelanie w kierunku wału przeciwpowodziowego, góry
albo ściany budynku (jak komuś nie szkoda).


  pytania do kretynów od świateł - analiza

Wydział Sygnalizacji Świetlnej i Oświetlenia
0 -22 55 08 115

i bardzo milo sie rozmawialo.



...i informacje ogolna dostaniesz, ale zeby cos zmienic to trzeba nekac
Inzyniera Ruchu.
Co do Zawiszy to akurat jest tam wszystko w porzadku. Zgodnie z nowymi
przepisami i zasadami bezpieczenstwa.
Doszly nowe sygnalizatory, nowe fazy sygnalizacyjne i nie ma w cyklu czasy
zeby pozwolic na tak dlugie otwarcie przejscia dla pieszych. Podstawowym
zadaniem sygnalizacji jest zapewnienie bezpieczenstwa i uporzadkowanie
ruchu. Niestey nikt kto nie ksztalcil sie w tym kierunku nie zdaje sobie z
tego sprawy. Dodatkowo na Zawiszy dochodzi system uprzywilejowania
komunikacji tramwajowej co dodatkowo wymusilo podzielenie przejscia dla
pieszych. Calosc chodzi w ramach Zintegrowanego Systemu Zarzadzania Ruchem
ktory jest na etapie zbierania informacji i dopracowywania algorytmow. Jak
ruszy w pelni zobaczymy czy sie poprawi.
Co do dzielonych przejsc dla pieszych jest to rozwiazanie stosowane na calym
swiecie. Ciekawe co by autor watka powiedzial gdyby musial na dwa razy ( a
czasem na trzy) przechodzic przez przejscie ktore ma zaledwie 10
mszerokosci. a tak jest np. w Paryzu. I tam tez sa idioci od swiatel??


  debile motocyklisci

| Problem w tym ze jakby w ciebie walnal to z ciebie tez by nic nie
zostalo
| :(
| A ogolnie wina lezy jak zwykle po obu stronach (mowie o ogolnym
| bezpieczenstwie na drogach)

znaczy, gdzie wina po drugiej stronie?



Chodzi o ogolne stwarzanie zagrozenia.
Z jednej storny na motocyklach ludzie jezdza za szybko i czesto bez
przemyslenia tego co robia.
Z drugiej strony nawet jka by jechali wolno to kierowcy samochodow wogole
nie zwracaja na motocyklistow uwagi.
Moich kilku kolegow mialo wypadki motocyklami i wszytkie byly wtedy kiedy
oni jechali przepisowo.
Inna sprawa ze gdyby przekraczali predkosc to pewnie by juz nie zyli  - no
ale wtedy kiedy jechali dobrze to ktos im wyjezdzal pod kola (np jednemu
koledze trajatek zaczal skrecac w lewo na skrzyzowaniu przecinajac mu
droge - zyje bo jechal 40 )
To samo sie tyczy policji - jak mortocyklista jedzie 180 to policja nawet
nie wystawi radru - a jak jedize 65 na ograniczeniu 60 to sie mszcza za
wszytkich mowiac ze napewno gdzies indziej pan lamal przepisy i manadcik
500.

Na kazda sytuacje trzeba patrec oczami obu stron.
A wiadomo ze w kazdej duzej grupie znajduja sie debile jak i ludzie madrzy.

pozdrawiam
SlayeR


  Bohaterska Strasz Miejska z Mokotowa w akcji na Pradze.

[....cut...]
| Nie koleś, kodeks drogowy jest JEDEN  i słusznie dostał mandat. Niech
Art. 46.
1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w
warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych
kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub
jego utrudnienia.



Jelonku złocisty nie cytuj mi przepisu ogólnego, tylko patrz na przepis
szczególny mający status wyłączający:

"Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
  1)  na przejeździe kolejowym, na przejeździe tramwajowym, na skrzyżowaniu
oraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania ..."

skrzyzowaniu', 'ruchliwym skrzyzowaniu'. Na KAŻDYM skrzyżowaniu.


  Gdzie w Wawie moge ze starym potrenowac jazdy..

Kodeks wykroczeń w większośći przypadków nie rozróżnia pojęcia droga
publiczna dla wykroczeń zagrożonych zakazem prowadzenia pojazdów. To
samo PoRD w przypadku bezpieczeństwa uczestnikow ruchu drogowego. Z tym,
że ja wcale nie twierdzę, że trenowanie na pustym parkingu JEST takim
zagrożeniem.



Owszem, nie odróżnia. Poza drobnym przypadkiem, że sam obowiązuje na
drogach publicznych. Na innych musi być _ewentualnie_ włączony, stąd też
tabliczki np. na wjazdach na teren supermarketu "tu obowiązują ogólne
przepisy ruchu drogowego".
Czyli na parkingu prywatnej posesji jakim jest parking supermarketowy to..
sam wiesz co


  Jak ukryc pod Win2000/NT

Moja rozmowa polegala na tym, ze powiedzial mi: System ma dzialac sprawnie i
niezawodnie i mam robic co uwazam by wszystko dzialalo! Jak do tego dojde to
moj problem. Szefa nie obchodzi pare plikow *.sah z milionow plikow w sieci.
On zajmuje sie zarabianiem pieniedzy!
Wiec chyba jednak jestem "krystalicznie czysty" "z prawnego punktu
widzenia".



To zalezy !
Jak siec siadzie, albo ktos wyniesie jakies dane, ze Szef nie zarobi, a
straci, to zaczna grzebac, jak te dane wyciakaja i dobiora sie do
pierwszego-lepszego programu transferujacego dane do/z Internetu.
A co do uzytkowania sieci komputerowej, to obowiazuje w tym zakresie regulamin
uchwalonu w firmie. Jak Szef jest na tyle nierozgarniety, ze nie potrafi
zlecic stworzenie takiego regilaminu prawnikowi obeznanemu w aktualnych
problemach bezpieczenstwa komputerowego, a w zamian zrobi to Admin, ktory nie

wszystko. Mnie tam nic do tego, ale czesto wlasnie z powodu braku takiego
regulaminu obowiazuja przepisy ogolne, ktore ZOBOWIAZUJA do ochrony danych.

Wiec nie tworz sztucznych problemow, a jak juz musisz po moze wczuj sie w
problemy bohaterow rodem z TV Romantica.
P.S. Daruj sobie przedstawianie Stanow za wzor cnot i idealnego prawa, bo
sie kompromitujesz (nastepny post w watku)



Ciekawe ... :-))

(STS)


  ile kibelków?

 Co ma "Rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy w
zakładach
 GASTRONOMICZNYCH i PRZEMYSŁU GARMAŻERYJNEGO" do budynku użyteczności
 publicznej?



    E! no co jest kurka! Przecierz się tomo o restauracje pytał. Może ty
wątki pomyliłeś?

 Jest też "rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów
 bezpieczeństwa i higieny pracy z 28.06.2003" - czemu jego nie



przytoczyłeś?

    Bo przytoczyłem szczególne, które w takiej sytuacji obowiązują.


  ile kibelków?
Bry,

W Twoim mejlu z 16 lipca 2005, można przeczytać:

| Nieprawda, że nieprawda.



ŁNieprawda że... itd...
ŁNie doczytałeś magicznego "jeżeli przepisy dotyczące bezpieczeństwa i
Łhigieny pracy nie stanowią inaczej"

 Co ma "Rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładach
 GASTRONOMICZNYCH i PRZEMYSŁU GARMAŻERYJNEGO" do budynku użyteczności
 publicznej?

 Jest też "rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów
 bezpieczeństwa i higieny pracy z 28.06.2003" - czemu jego nie przytoczyłeś?

 Odpowiedź na zadane pytanie powinna być chyba zatem inna: należy
 korzystać z warunków technicznych oraz odpowiednich przepisów bhp.

 Oczywiście z głową, bo trudno projektując budynek użyteczności
 publicznej z np. barem przejrzeć i zastosować wszystkie poniższe:

 http://www.bp.edu.pl/legislation/branspoz.stm

 ;)


  Eurogłupotta?

| Praca na wysokosciach zaczyna sie od 1 m, a nie jak ktos tu zapodal,
| od 3 m.

           A mozesz podac zrodlo?



"Pracą na wysokości w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Pracy i
Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych
przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy z póżn. zm.  (tekst jedn.: Dz.
U. z 2003 r., nr 169, poz. 1650) jest praca wykonywana na powierzchni
znajdującej się na wysokości co najmniej 1,0 m nad poziomem podłogi lub
ziemi. "
Cytowane za: http://www.ciop.pl/6128.html


  Eurogłupotta?

|          A mozesz podac zrodlo?

"Pracą na wysokości w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Pracy i
Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych
przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy z póżn. zm.  (tekst jedn.: Dz.
U. z 2003 r., nr 169, poz. 1650) jest praca wykonywana na powierzchni
znajdującej się na wysokości co najmniej 1,0 m nad poziomem podłogi lub
ziemi. "
Cytowane za: http://www.ciop.pl/6128.html



        Dzieki. A tak swoja droga wyszlo mi ze odgarniajac (ostatnio niemal
codziennie) snieg na tarasie przed drzwiami wejsciowymi do domu pracuje na
wysokosci i naruszam przepisy BHP ;Zeby bylo bardziej z tematyka grupy
zwizane to ciekaw jestem jak wyglada z tego punktu wdzenie praca przy
komputerze na podwyzszeniu w pomieszczeniu dwupoziomowym, gdzie czesto
roznica poziomow przekracza ten 1 m.
A z mojej styony EOT bo calkowicie odbiegamy od tematu grupy.


  Znaki drogowe na "Drodze Wewnętrznej"

Patrząc na znaki - sprawa jest ewidentna, a oznakowanie wyraźne. Ale... to
jest droga wewnętrzna, a kodeks drogowy wypowiada się na jej temat strasznie
enigmatycznie. Gdyby patrzeć na ogólne przepisy (olewając znaki) to tamten
miałby pierwszeństwo (bo był z prawej).



ależ skąd. Nie ma wątpliwości.

Art. 1. 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego
się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia
zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.


  Czy to prawda ?
NEvTON zapytał:

Czy to prawda że na drogach niepublicznych (wewnętrzych)
czyli takich jak podobno przy hipermarketach nie obowiązuja przepisy ruchu
drogowego czyli np mogę wjechać pod prąd i policja może mi skoczyć ?



i rozpętał dyskusję, co się komu wydaje, nikt nie zajrzał pod pierwszy
nasuwający się adres:

                       USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r.
                            Prawo o ruchu drogowym
                                   Dział I
                                Przepisy ogólne
Art. 1.
1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefach
zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania w
stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz zasady
kontroli ruchu drogowego
2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami
publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa
uczestników tego ruchu.

--
Bartłomiej Dziedzic (Nevton)

www.silesianet.pl/~nevton




  Czy to prawda ?
USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r.
Prawo o ruchu drogowym
Dział I
Przepisy ogólne
Art. 1.
1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefach
zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania w
stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz
zasady kontroli ruchu drogowego
2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza
drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia
bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

Krótko mówiąc wynika z tego że na dorgach wewnętrzych hipermarketów
obowiązuja te same przepisy co na zwykłych drogach !!!

Dzięki z odpowiedź

Bartłomiej Dziedzic (Nevton)

www.silesianet.pl/~nevton


  Czy to prawda ?

USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r.
Prawo o ruchu drogowym
Dział I
Przepisy ogólne
Art. 1.
1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefach
zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania w
stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz
zasady kontroli ruchu drogowego
2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza
drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia
bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

Krótko mówiąc wynika z tego że na dorgach wewnętrzych hipermarketów
obowiązuja te same przepisy co na zwykłych drogach !!!



Nie, możesz nie stosować się do przepisów, ale jeśli jesteś sam na parkingu.
Jeśli jest was tam więcej - wasza sprawa, ale jak dojdzie do kolizji, bedzie
tak jakby przepisy obowiązywały.


  Opony zimowe a prawo

Ja jestem za tym, ze niedozwolone jest mieszanie zimowek z letnimi
Tzn na przod zimowki (naped), tyl letnie - niedozwolone przepisami prawa,
nie mowiac juz o bezpieczenstwie
On odwrotnie - mowi, ze wolno i ze bedzie ok i  zalozyl na tyl letnie, na
przod zimowki
Dla mnie bezsens... Bezpieczneij byloby chyba jezdzic juz na letnich...
I kto ma racje?
(czytalem nawet kiedys o tym, ze jak sie gume zlapie to nie wolno zalozyc
letniej opony, teoretycznie wg. przepisow bo dojechac jakos do
wulkanizatora
trzeba;) )



Istotne jest, zeby opony (w sumie cale kola) na _jednej_osi_ byly takie
same, zatem jesli z przodu lub z tylu sa dwie takie same zimowki, a na
drugiej osi takie same opony letnie, to nie ma problemu, choc rozwiazania
takiego sie ogolnie nie zaleca (znaczne roznice w przyczepnosci obu osi w
stosunku do przewidzianych przez prosucenta).
Co do sytuacji awaryjnych... No coz, w takiej sytuacji sadze, ze prawo jest
dosc elastyczne (chociazby kwestia kol tzw. "dojazdowych"). Zwroc uwage, ze
w sytuacji awaryjnej przepisy zezwalaja rozniez na zatrzymanie auta w
miejscu do tego nie przewidzianym (warunek: odpowiednie oznaczenie miejsca i
mozliwe szybkie jego zwolnienie), nie da sie po porstu wszystkiego zalatwic
jednym ruchem. Wazne zeby kierowca byl swiadomy i nie przeginal paly, a i
policja bedzie wyrozumiala w takim przypadku.

Pozdrawiam
e-u


  Dojenie [1]

http://miniurl.pl/dojarze

"Od 2008 roku podwoi się liczba kontroli zawodowych kierowców

Nowela implementuje do polskiego prawa postanowienia kilku unijnych
dyrektyw. Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej ogólna liczba kontroli
od 2008 roku będzie dwa razy większa niż obecnie.

Kontrola oznacza karę
- Nie ma na rynku firmy idealnej. Zawsze znajdzie się jakieś
uchybienie, np. brak jednej kartki z tachografu może oznaczać
nałożenie kary - mówi Tomasz Rejek, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia
Przewoźników Drogowych.

Pweł Usidus - główny inspektor transportu drogowego
Przepisy nowelizacji implementują unijne regulacje, które mają na celu
m.in. poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym."

jak dlugo to towarzystwo bedzie wciskac nam taki kit ?


  Droga wewnetrzna

Chyba jest jak mowisz. Z tego co wiem, to sa straszne problemy w przypadku
stluczki/wypadku na drodze, ktora nie jest droga publiczna (np. droga
wewnetrzna Ikea Sp. z o.o.).

Wezwanie Policji, konczy sie mandatem, bo nie jest to droga publiczna, wiec
wezwanie bylo bezpodstawne.
Nie wiec orzeczenia winy. Pozostaje w tej sytuacji powodztwo cywilne, a
wiadomo, jak to wyglada.



Czy na pewno? A co ma oznaczać:

Dział I
Przepisy ogólne

Art. 1.
 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza
drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia
zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.


  pasy biodrowe, fotelik, zagłówek

| I tu jest niestety problem, bo na siedzeniach bocznych też mam dzieci w
| identycznym wieku (czasami podworze dzieci sąsiadów do szkoły -
| kilkadziesiąt kilometrów).

No to masz klopot, ale nie z przepisami a z bezpieczenstwem.



Niekoniecznie.
"Poddupek" stosuje się właśnie ze względu na pas bezwładnościowy, który dla
małego dziecka przechodzi w okolicach szyi, a więc stanowi większe
zagrożenie niz pomoc, w przypadku kolizji czołowej.
Jeśli jest tylko pas biodrowy, to poddupek jest zbędny. (?)
Z kolei pas biodrowy nie zabezpiecza w przypadku takiej kolizji przed
uderzeniem głową o przeszkodę z przodu (na przykład fotel przedni). Ale
dziecko jest małe i nawet zgięte wpół głowa uderzy co najwyrzej o własne
kolana.
Mimo to nie jest dobrze, no ale mi chodziło teraz o stan prawny tylko.

Jedyne sensowne wyjscie to zalozenie trzeciego pasa 3-punktowego. Nowe
(nie
to najnowsze, ale roczniki kolo 98) Mondeo ma na wszystkich 3 siedzieniach
z tylu pasy bezwladnosciowe. Moze w twoich rocznikach tez byly takie
wersje. Obadaj jak sie mocowalo trzeci pas i sproboj kupic i zalozyc.



W serwisie stwierdzili że to wymaga wymiany całej tylnej kanapy (to kombi
!).
Dodatkowo musza taką sprowadzić na zamówienie, bo musi pasować, na przykład
do tapicerki.
Ogólnie koszt taki, że chyba sobie odpuszczę.
No ale co z prawem ?

Alex


  Brak przegladu rej - konsekwencje

| Kolega mial szczescie, moglo sie skonczyc odholowaniem auta na policyjny
| parking ....
Tak sie skonczylo w przypadku mojego kumpla, autem bylo 3 letni golf a on na
smierc zapomnial ze trzeba zrobic przeglad bo kto bym tam do dowodu wlasnego
zagladal :P



A o ile zapomnial ?

Bo temat tu juz padal - oprocz tego ze przeglad trzeba robic, policja
w razie braku zabiera DR, i podpada pod ogolna kare "kto nie
przestrzega innych przepisow", sugeruje klopoty z ubezpieczycielem
... to tak za bardzo nie wiadomo co jeszcze policja moze zrobic:
punktow za to nie ma, stary taryfikator mandatu nie przewidywal,
odholowac mozna w razie stwierdzenia "zagrozenia dla bezpieczenstwa",
a brak badan to tak niespecjalnie od razu o tym swiadczy..

J.


  Wroclaw - zostana usuniete T 34 z cmentarza zolnierzy radzieckich ?

| Ahem... BHP == Bezpieczeństwo i Higiena Pracy ;)

Poważnie?



Niom.

| Pomnik (zbudowany) do BHP ma się nijak.

Eksploatacja napowietrznej linii energetycznej ma się bardzo do BHP. Z uwagi
na przepisy BHP stosuje sie przy ich budowie takie coś jak 'obostrzenie'.



A jak to się ma to stojącego już pomnika? Ktoś w nim pracuje?

Budowla - a czymś takim jest pomnik - ma się bardzo do BHP, czego ślady
znajdziesz np. w paragrafie 77 rozdziału 4, czegoś co się nazywa
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie ogólnych
przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.



Uhm. Ktoś pracuje w tych pomnikach?


  import tkanin



Robert słuchaj szumy na łaczach to ty chyba sam Jesteś, a co to znaczy
szczegolne podejście do kwesti to nic innego jak ciągnąca się w nieskończoność
odprawa która sprawi że tkaniny letnie możesz sprzedawać w zimie, Pasjonujące.
Przećwiczone nie jeden raz i nie przez jednego celnika.

| Jakie sa cla przy i wymagania przy imporcie tkanin? Prosze o pomoc

| Jeżeli chodzi i import z krajów Uni to O%, jeżeli inne to około 15-20 %,
| jeżeli brak świadectwa pochodzenie to podwójna stawka. Wazne jest
świadectwo
| pochodzenia a nie sama faktura importowa. Oraz mnustwo różnych innych
głupat,
| a ogólnie jak trafi sie na idiotę ( celnika ) to jest to droga przez mękę
.
| Pozdrawiam
| Carl
Z tym idiotą celnikiem to chyba troszkę przesadziłeś. A co do importu tkanin
lub ogólnie mówiąc materiałów włókienniczych to istnieje jeszcze coś takiego
jak Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie bezpieczeństwa i znakowania
produktów włókienniczych
http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16923017&...
jedn=-1
tu masz całą wykładnię.
a co mogą Ci zrobić jak nie spełnisz powyższych przepisów:
mogą potraktować towar jako niebezpieczny, a tok postępowania ujęty masz
poniżej:
http://bap.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jednostka&akt=nr16966946&...
jedn=-1
Pamiętaj jeszcze o jednym: weryfikacja deklarowanej wartości celnej (
szczegolnie przy imporcie mat. włókienniczych z Azji) - urzędy celne kładą
teraz niesamowity nacisk na tą kwestię.
Co do wypowiedzi Carla to myślę , że kiedyś został potraktowany
nieodpowiednio (czyt. nie po jego myśli) przez celnika i obecnie postanowil
dać upust swoim emocjom. Szkoda tylko, że obraża większość z tej branży.No
cóż potraktujmy kolegi wypowiedź jako "szumy" na łączach.
Pozdrawiam.

--
| Robert<<



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Zgoda ministerstwa???

| Czy... masz jakieś podstawy dla swego twierdzenia?
| Ustawa z dnia 29 listopada 2000r . o obrocie z zagranicą towarami,
| technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa
| państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i
| bezpieczeństwa oraz o zmianie niekrórych ustaw.
| (Dz. U. Nr 11, poz. 1250 z dnia 28 gruudnia 2000 r.)
| (...)
| Wystarczy ;-)
Nie wystarczy.
Po prostu się mylisz.
Jeżeli jakieś urządzenie tego typu znajduje się w sprzedaży
każdy może je swobodnie kupić.
Ustawa o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami
o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa,
nie reglamentuje kupna lecz eksport, import i tranzyt,
i nie odnosi się do konsumentów
lecz do przedsiębiorców, w rozumieniu przepisów
ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej.



I tak i nie. Ty prawdopodobnie interpretujesz pierwszy post jako chęć zakupu
czegoś co jest ogólnodostępne w Polsce, przez osobę prywatną. Lub spełnia
pewne _szczególne_ wymagania. A ja piszę że na pewne towary JEST potrzebne
zezwolenie i kropka.
No to dalej ustawy:
Ustawa z dnia 29 listopada 2000r . o obrocie z zagranicą towarami...
Art 3. pk 8 Obrót
eksport, import, tranzyt, leasing, darowizna, pożyczka, użyczenie, aport do
spółki...

A tu są ta szczególne warunki:

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI w sprawie wykazu towarów o znaczeniu
strategicznym.  Kategoria 5 Część 2 - Ochrona informacji:

Pozycje 5A002 i 5D002 nie obejmują kontrolą towarów, które spełniają
wszystkie wymienione poniżej warunki:
a. Są ogólnie dostępne dla klientów poprzez ich sprzedaż bez ograniczeń z
magazynów punktów sprzedaży detalicznej w jakikolwiek z wymienionych niżej
sposobów:
1. Bezpośrednich transakcji "przez ladę";
2. Transakcji na podstawie zamówień pocztą elektroniczną;
3. Transakcji elektronicznych; lub
4. Transakcji przez telefon.
b. Ich funkcjonalność kryptograficzna nie może być łatwo zmieniona przez
użytkownika;
c. Są przeznaczone do zainstalowania przez użytkownika bez dalszej,
znaczącej pomocy ze strony dostawcy; i
d. W przypadku zaistnienia konieczności, szczegóły techniczne tych towarów
są dostępne i zostaną dostarczone, na żądanie kompetentnych władz państwa
członkowskiego, w którym eksporter jest zarejestrowany, w celu upewnienia
się co do zgodności z warunkami określonymi punktach od a. do c. wyżej.
Itd

JM


  Bezpieczeñstwo w sieci

Ostatnio głośno wszędzie o metodach rozwiązań prawnych dotyczących
bezpieczeństwa w inecie i innych takich (mówię ogólnie - nie tylko o
Polsce)
Na liście tez wałkowane są te tematy - myślę więc że wprowadzanie jakiś
przepisów karnych np za scaning, czy choćby próbę nieautoryzowanego
dostępu
do danych tak czy siak prowadzi do nikąd.
W tym momencie większość z Was na pewno się ze mną nie zgodzi - ale
dlaczego
?
Czy zatrudnienie "fachowca za 500zł" a potem wszczynanie rozprawy
przeciwko
kiddyhackerom jest dobre z punktu widzenia administratora ? Jak wszędzie i
tu powinna obowiązywać zasada dżungli : nie nadajesz się - włamali Ci
się -
znajdziemy lepszego (czytaj prawdziwego za prawdziwe pieniądze)
Często czytam że komuś się włamali czy próbowali a potem następuje pytanie
jak najprościej zabezpieczyć system. Odpowiedz jest jedna - zmienić admina
na bardziej doświadczonego.



A pracowales kiedys jako admin? Bo ja dosc dlugo. I choc zapewniam Cie, ze
kazdy szef mowi, ze bezpieczenstwo, ze inwestycje, ze wazne itd, to jak
przyjdzie co do czego, to nie wytlumaczysz mu, ze czytanie bugtraqa jest
wazniejsze niz wizyta u pani zosi w ksiegowosci, bo jej sie word dziwnie
otwiera.
Poza tym trzeba zrobic inwentaryzacje, podpiac wideo u prezesa, a jeszcze
synkowi pani sekretarki gre zainstalowac. A na dobre zajmowanie sie
bezpieczenstwem jeden etat to troszke za malo.

Zadna zasada dzungli, tylko odrobina zdrowego rozsadku, ktora pozwoli sie
adminowi przyznac, ze on ma tylko siec przy zyciu utrzymac. A od
zabezpieczen sa ci, ktorzy tym sie zajmuja.
Przy obecnym poziomie rozwoju calego tego balaganu nie da sie przezyc bez
specjalizacji.


  serwer i nikotyna....

Mam serwer w karcerze wydzielonym z biura (1*1 m). Problem w tym, że w tym
biurze rezyduje starszy pan, który nałogowo pali papierosy, a jak sie
wejdzie do pokoju to czarno od dymu. (dziś:7 petów w popielniczce w ciągu
3.5 godzin.). Zastanawiam się nad wpływem dymu tytoniowego na sprawność
serwerka.... Przecież wentylator z przodu obudowy zasysa powietrze, które
jest potem "filtrowane" wewnątrz serwera i zasilacza. Boję się szczególnie
o
Cd-rom, streamer. Na teraz powietrze jest pobierane z biura, a w samym
karcerze jest grawitacyjna wentylacja wywiewna. Negocjuję z dyrekcją
przeprowadzenie tego Pana do innego pomieszczenia, lub wykonanie nawiewu
do
tego karceru z korytarza- tak, by serwer nie był podkadzany  dymem z tego
pokoju. Co o tym myślicie ?
Marek



ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SOCJALNEJ
z dnia 26 września 1997 r.
w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy
(Dz. U. Nr 129, poz. 844 oraz z 2002 r. Nr 91, poz. 811)
obowiązuje od dnia 24 kwietnia 1998 r.

Załącznik nr 3
POMIESZCZENIA I URZĄDZENIA HIGIENICZNOSANITARNE

§ 40. 1. Palenie tytoniu w zakładach pracy jest dozwolone wyłącznie w
odpowiednio przystosowanych pomieszczeniach (palarniach) lub w innych
wyodrębnionych miejscach wyposażonych w dostateczną ilość popielniczek.
2. Palarnie lub miejsca przeznaczone do palenia tytoniu powinny być
usytuowane w sposób nie narażający osób niepalących na wdychanie dymu
tytoniowego.

Tak wiec jezeli sie uprzesz, to dyrekcja ma obowiazek
owemu panu zakazac palenia. Oczywiscie upieranie sie nie
zawsze ma pozadany wplyw na stosunki z dyrekcja.

Co do wplywu dymu na sprzet masz absolutna racje.

Michal Letowski


  Inspektor pracy
Nie przejmuj się tym. Niech robią co chcą aby nie popsuli sieci.
Natomiast przy okazji - ponieważ może się to przydać innym cytuję fragmenty
wątka z grupy pl.soc.prawo dotyczące podstaw prawnych BHP przy komputerze:

"Interesują mnie normy dotyczące pracy przy komputerze (praca ciagła).

Jakie warunki musi spełnić pracodawca tworząc miejsce pracy przy
komputerze.
Czy istniej stopień zagęszczenia komputerów na metr kwadratowy



Czesc,
Jest to Rozporzadzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 1 grudnia 1998
roku w
sprawie bhp na stanowiskach wyposazonych w monitory ekranowe, Dz.U. nr 148
poz 973 wraz
z zalacznikiem dot. minimalnych wymagan bhp oraz ergonomii, jakie powinny
spelniac
stanowiska pracy wyposazone w monitory ekranowe (np. odleglosc miedzy
sasiednimi
monitorami powinna wynosic co najmniej 0,6 m, a miedzy pracownikiem i tylem
sasiedniego
monitora - co najmniej 0,8 m). Poziom halasu i promieniowania okreslaja
odrebne
przepisy i Polskie Normy.
Serdecznie pozdrawiam
Marek Janczur

| Poziom halasu i promieniowania okreslaja odrebne
| przepisy i Polskie Normy.

A dokladnie ktore?



Halas. Norma PN-N-01307: 1994 Halas. Dopuszczalne wartosci halasu w
srodowisku pracy.
Norma PN-86/N-01321: Halas ultradzwiekowy.
Norma PN-86/N-01338: Halas infradzwiekowy.

Oswietlenie. Norma PN-84/E-02033: Oswietlenie wnetrz swiatlem elektrycznym.
Norma PN-71/B-02380: Oswietlenie wnetrz swiatlem dziennym.

Dyrektywa Rady EWG z 29 maja 1990 w sprawie minimalnych wymagan w
dziedzinie
bezpieczenstwa i ochrony zdrowia przy pracy z urzadzeniami wyposazonymi w
monitory
ekranowe (Dz. Urz. Wspolnoty Europejskiej z 21.06.1990).

Rozporzadzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26.09.1997 w sprawie
ogolnych
przepisow bhp (Dz.U. z 23.10.1997, nr 97, poz. 844).

Serdecznie pozdrawiam
Marek Janczur"

K.T.


  Urzad Morski

| - Urząd Morski

| to najczesciej organ (morski) administracji panstwowej / urzad panstwowy
/
| agenda rzadowa - utrzymujaca, regulujaca i egzekwujaca (np. porzadek na
| drogach wodnych)

| ogolnie - z malych liter
| maritime authorities
| maritime administration

| specyficznie (jednostkowo, w konkretnych przypadkach, w roznych
panstwach
i
| jezykach) NAZWY WLASNE, konkretne, takich urzedow moga sie roznic

| w polsce administracja morska jest Urzad Morski

| a w USA np. wiele funkcji naszego UM pelni Coast Guard i Coast Guard
jest
| amerykanska administracja morska

Chyba nie, bo Urzad moeski posiada wladze sadownicza, a USCG nie.
Odpowiednikiem UM w USA chyba jest NTSB (co wystarcza w zupelnosci, skoro
marynarka handlowa USA jest zminimalizowana).



chyba tak

bo np. kto jest egzekutorem przepisow dotyczacych bezpieczenstwa statkow?
przy czym jest Port State Control?
kto zatrzymuje statki, gdy klasa wygasnie?
kto sciga za zrzucanie wod zaolejonych?

- u nas Urzad Morski tak samo jak w USA US Coast Guard

marynarka handlowa w USA nie jest az tak zminimaliozwana
maja ogromna flote
nie wiem skad ten mit o zminimaliozwaniu floty handlowej...

nawet gdyby byla - nie mialoby to znaczenia i twoja argumentacja lezalaby na
czterech lopatkach
przeciez Urzad Morski zajmuje sie nie tylko bezpieczenstwem rodzimej floty
(pod polska bandera), ale interesuja go wszelkie statki na polskichj wodach
terytorialnych i w polskich portach
nawet gdyby flota USA byla malutka - nie mialoby to w tej kwestii znaczenia,
bo USA, jako potega gospodarcza, ma ogromny ruch w portach

a, ze BUDOWNICTWO OKRETOWE cywilne (budowa statkow handlowych pelnomorskich)
jest zminimaliozwane w USA - to juz prawda...

NTSB jest bardziej tym, czym MSA (Maritime (czy Marine - nie pamietam w tej
chwili) Safety Agency) w Anglii niz  tym, czym u nas Urzad Morski

Urzad Morski nie posiada wladzu sadowniczej - Izby Morskie nie podlegaja
urzedowi morskiemu
Izby Morskie sa przy sadach okregowych

NTSB nie zajmuje sie egzekwowaniem bezpieczenstwa (przynajmniej w zegludze
morskiej) tylko badaniem okolicznosci i przyczyn wypadkow


  Odbiór instalacji elektrycznej - jakie uprawnienia??

| Niestety wyksztalcenie bez znaczenia

Czyli, że bedąc nawet krawcową mogę sobie je zrobić.??




krawcowa umie to moze zalozyc instalacje pod warunkiem ze ma uprawnienia o
czym nizej. Z drugiej strony moze ja zrobic bez uprawnien i dac elektrykowi
do sprawdzenia...

Tzn. jak?? W różnych rejonach kraju jest różnie?? Jeżeli uprawnienia SEP
to jakie?? Domyślam się że wystarczą do 1kV tylko w jakim zakresie.
Podstawowe to dozór i eksploatacja, ale domyślam się, że tu może chodzić
raczej o jakieś pomiarowe. Uprawnienia SEP można sobie wyrobić zdając
tylko egzamin bez żadnej praktyki w zawodzie. Z budowlanymi niestety
chyba nie jest już tak łatwo - trzeba mieć już jakąś praktykę. Mam
rację??



Do 1kV ekspoatacyjne starcza, ale jesli widziales kiedys te uprawnienia to
tam sa punkty czego sie tycza np.pomiarowe, instalacje ogolnie ale tylko np.
konserwacja a nie montaz. Zycie to upraszcza i czasami wymagaja tylko
uprawnien SEP, czasami pomiarowych, czasami na montaz. Czasami np. wymagana
do tego jest DG (dzialalnosc gosp.), w niektorych wojewodztwach podobno
potrzebne sa uprawnienia budowlane elektryczne ktore wydaje wojewoda. Co
innego wymaga starostwo a co innego zaklad energetyczny (np.ich nie obchodzi
instalacja wewn.). U mnie dla starostwa starczy wpis do dziennika ze
inst.el. wykonana zgodnie z PN i przepisami obowiazujacymi, gdzie indziej
potrzebny jest jeszcze protokol pomiarow (do tego przydalby sie drogi
miernik). W sumie jak powinno bys tego nie wiem... Moja opinia jest taka, ze
upr. SEP moze miec osoba, ktora nie rozumie elektrotechniki ( i znam takie
osoby) Z tymi upr. to w praktyce tylko chodzi o oplate dla gosci z komisji.
Ludzie zajmujacy sie tym na codzien maja tylko co 5 lat maly wydatek i musza
troche czasu poswiecic na przypomnienie zasad bezpieczenstwa (nie chce pisac
ze to pierdoly ale dlatego ludzie marginalna wiedza elektryczna moga miec
SEP) Dowodem jest to, ze wlasnie krawcowa (nie mam nic do krawcowych ale
taki przyklad podales) z prawie (musi jeszcze przypomniec sobie z szkoly
podstawowej prawo Ohma) identyczna szansa co elektryk zdaje "egzamin".

Adam


  Budki z knyszami i żule

mówiło radio o Dworcu Głownym. Radio mówiło mało i ogólnie, ale na szczęście
są gazety. Gazeta Dolnośląska z piątku pisze tak:

"Bałagan na stacji. Zaniedbania na Dworcu Głównym we Wrocławiu

Czy wrocławski Dworzec Główny zostanie zamknięty?  - kolej rażąco naruszyła
przepisy - twierdzi wiceprezydent Andrzej Łoś.

     - Dworzec nie spełnia wymogów przeciwpożarowych, kioski w holu blokują
drogę ewakuacyjną. Zaniedbania są olbrzymie, choć sięgają odległych czasów -
przyznaje wiceprezydent Łoś, który zaprosił wczoraj do siebie
przedstawicieli kolei, straży pożarnej, powiatowego inspektora nadzoru,
miejską konserwator zabytków, powiatowego inspektora sanitarnego.
    Dlaczego dopiero teraz? - Obserwuje bezsilność różnych służb. Korzystam
z dworca i widzę, że stale się pogarsza - tłumaczy wiceprezydent. - A
najbardziej niepokojący jest stan bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Na
dworcu nią ma systemu wykrywania i ostrzegania o pożarze. Straż nie ma
dostępu do ujęć wody, a przepustowość instalacji wodnej jest za niska.  -
Nic nie wiem o tych zarzutach - mówi Grzegorz Pepłowski, inspektor
pożarnictwa we wrocławskim Zakładzie Nieruchomości PKP. - Hydranty na pewno
są sprawne, system przeciwpożarowy jest bardzo drogi, ale może uda się go
zamówić w tym roku.
     Wiceprezydent zarzuca też, że na dworcu gromadzą się włóczędzy i
narkomani, dworcowe pomieszczenia nie mają pozwolenia na użytkowanie, a cały
dworzec - książki obiektu.  - Kioski w holu głównym  nie mają pozwolenia na
budowę. powiatowy inspektor nadzoru ukarze kolej grzywną i powiadomi
prokuraturę, chyba że kioski zostaną usunięte - zapowiada wiceprezydent.
     - Kioski zostały ustawione w holu w związku z remontem tuneli -
odpowiada Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy Dyrekcji Infrastruktury
Kolejowej. - Bezdomni i narkomani to nie nasi klienci. Jeżeli przychodzą na
dworzec, to dlatego, że w mieście nie znajdują pomocy.
    Wiceprezydent łoś poinformował, że kolej zadba o czystość na dworcu. -
Do 1 maja ma zostać wybrana firma sprzątająca, odblokowane drogi ewakuacyjne
i dostęp do źródeł wody. Policja, straż miejska i MOPS mają pomóc w usuwaniu
bezdomnych.
     - W przypadku uporczywego łamania przepisów zamkniemy dworzec -
zapowiada wiceprezydent Łoś. - W skrajnej sytuacji może do tego dojść"


  [pl] Do Kutna pojedziemy szybciej

Nie wiem czy nie dopatrujesz się zbyt głębokiego sensu w wypowiedziach
Arona. Jeżeli jedynym rozwiązaniem problemów kolei, jakie widzi Aron, jest
wprowadzenie busów to nie jest to rozwiązanie problemów kolei - może jest
to  lepsze lub gorsze (w zależności od przypadku) rozwiązanie problemu
transportu publicznego w danym miejscu, nie kolei.



To jest też rozwiązanie problemu PKP. Wiadomo,że na PKP im więcej pasażerów,
tym większe straty.

Skoro jest to grupa o
kolei i o jej problmeach tu dyskutujemy to jako alternatywę każdej
bolączki
tego środka transportu, podawania busa, jest już przejawem (łagodnie
mówiąc)
nienormalności.



Nie. To jest właśnie normalność. Nienormalnością jest wydawanie milionów
złotych na dotowanie pustych albo wlokących się pociągów gdy jednocześnie
nie ma kasy na infrę.

Problem nieazachowania skomunikowań - wprowadzić busy,



Tak. Busy mogą jeździć kilkakrotnie częściej niż kolej, co powoduje że
skomunikowania są niepotrzebne, bo jak jeden bus odjedzie to podstawia sie
następny.

problem niedogadania województw na granicy - wprowadzić busy,



No tu to niebardzo, bo obecny system koncesyjny sprawia też problemy busom
na granicy województw.

Przecież to są pomysły "z gruszki wzięte".



Nie. Z gruszki wzięty jest pomysł dotowania wlokących się i pustych
pociągów, gdy jednocześnie nie ma kasy na infrę.

To tak jakbym powiedział, że
receptą na poprawienie bezpieczeństwa w busach (np. stanu technicznego i
jazdy niezgodnej z przepisami) jest ich zaoranie i wprowadzenie dorożek.



Receptą na poprawę bezpieczeństwa w busach jest silna konkurencja, która
zmusza busiarzy do kupowania coraz to lepszych busów, z ABSem, ASRem i tym
podobnymi bajerami.

Jeżeli chce dyskutować na temat problemów transportu zbiorowego ogólnie
niech to czyni na przeznaczonej do tego grupie (oczywiście to moje
zdanie).



Na tej grupie można porównywać ofertę PKP z konkurencją, co niniejszym
czynię.

Ja mam już dość słuchania jedynego słusznego rozwiązania w wydaniu Arona



Załóż sobie filtr czy coś.

pozdrawiam aron


  pozwolenie na bron
Ostatnio czytałem artykul (wraz z trescia ustawy) odnosnie wydawania
pozwolen na bron palną i nasunelo mi sie pare watpliwosci. Jesli ktos wie
cos wiecej niz ja na ten temat, chcialbym aby wyjasnil mi pare rzeczy:

1. Czy "zwykla" osoba nie zwiazana w zaden sposob z ochroną , z konwojami ,
nie handlujaca bronia itp. itd. - po prostu ZWYCZAJNY czlowiek (np. 30 letni
informatyk) ma realne szanse na otrzymanie pozwolenia na bron ? W ustawie
przeznaczenie broni zostalo opisane i wydzielone na bron sportową,
mysliwska, palna itd. i jest tam kategoria "ochrona osobista". I jest to
chyba dla normalnych osob , ktore po prostu chca zwiekszyc swoje
bezpieczenstwo. Mylę się ?

2. Czy policja, wydajac pozwolenie na bron, okresla dokladnie co mam prawo
kupic ? Tzn. czy okreslone jest jedynie np. rodzaj broni i ogolne informacje
(np. pistolet, kal. do 9 mm) czy tez scisle okreslaja producenta i model ,
czy mam im dostarczyc wczesniej (przed wydaniem zezwolenia) informacje o tym
co zamierzam kupic ?

3. Jak wyglada sprawa amunicji ? Czy sa jakies ograniczenia, np. w ilosci
nabywanej amunicji ? Oczywiscie zakladamy ze amunicja jest zgodna z bronia
ktora potencjalnie posiadam po otrzymaniu zezwolenia

4. Jak wyglada sprawa korzystania z broni palnej ? Czy jesli np. znajomy
posiadajacy zezwolenie na bron palna (krótką, zwyczajny pistolet, nie zaden
automat itp.) udostepni mi bron na 10 minut celem "przetestowania" jej, to
czy jest to nielegalne ?

5. Czy ustawa ta odnosi sie do korzystania z broni poza granicami kraju ?
Czy będa za granicą mam prawo strzelac z broni palnej wedlug przepisow
tamtego panstwa ?

6. Jaka jest kolejnosc postepowania w celu wydania pozwolenia ?  Pierwsze to
ide na badania, czy wysylam podanie ? Kiedy jest egzamin , przed czy po
rozpatrzeniu wniosku ?

7. Co moze przemawiac na pozytywne rozpatrzenie podania ? Nie jestem ani
ochroniarzem, ani nie pracuję w niebezpiecznym zawodzie, ani nie zajmuję sie
strzelectwem itp.  Czy fakt, ze zostalem 2 razy napadniety (napad rabunkowy)
zwiekszy szanse na otrzymanie pozwolenia ?

Z gory dziekuje za wszelkie uwagi

PMaster


  Status Pasa startowego na Zaspie

Co rozumiesz pod stwierdzeniem "jest publiczny"? Jesli chodzi o status
drogi
publicznej, to musi ona spelniac jakies tam kryteria okreslone w KD,



I tu sie z Toba nie zgodze - publiczny znaczy ogólno dostepny.
Nie sa drogami publicznymi drogi na terenach zakladów (stocznia, jednostka
wojskowa itp.) Tam aby jezdzic musisz miec pozwolenie wlasciciela terenu.

bo np polna
droga kolo stodoly nawet jesli jest ogolnie dostepna, to nie jest droga,
na
ktorej musisz miec prawko...



Jezeli lezy na terenie prywatnym, to sie z Toba zgadzam, ale jezeli nie to
nie tylko musisz miec prawko, ale i jezdzic np w pasach i stosowac w ogóle
caly kodeks drogowy.

/cytat/
Ustawa
z dnia 20 czerwca 1997 r.
Prawo o ruchu drogowym.
(Dz. U. z 1997 r. Nr 98, poz. 602)
Dzial I
Przepisy ogólne
Art. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w
strefach zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu,
wymagania w stosunku do osób kierujacych pojazdami i innych uczestników
ruchu oraz zasady kontroli ruchu drogowego.

2. Przepisy ustawy stosuje sie równiez do ruchu odbywajacego sie poza
drogami publicznymi, jezeli jest to konieczne dla unikniecia zagrozenia
bezpieczenstwa uczestników tego ruchu.

/koniec cytatu/

Tak wiec nawet jezeli pas startowy nie jest droga publiczna (a wg mnie jest)
to patrz pkt 2

A jest zagrozeniem dla innych korzystajacych z pasa (czy pieszych czy
kierowców) ktos kto jezdzi tam bez uprawnien

pozdrawiam
Tom Apacz
************************************************************

nie warto na to patrzec  :-)  http://www.tomapacz.z.pl
************************************************************


  SKOK + BIK = KŁOPOTY - pomóżcie !!!
| nie mozna powolac sie na art 33 ustawy jezeli chodzi o swoje dane bo:
| Art. 34. W sprawach informowania i udostępniania danych osobie, której
dane
| dotyczą, stosuje się przepisy art. 30.

A co to ma do rzeczy? Sugerujesz, że ujawniając mi po raz drugi w ciągu
6-ciu miesięcy dane spowodowałoby to:

2) zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, życia i zdrowia
ludzi, mienia lub bezpieczeństwa i porządku publicznego,
3) zagrożenie dla podstawowego interesu gospodarczego lub finansowego
państwa,
4) istotne naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innych
osób.
Oświeć mnie, która wersja ewentualnie jest prawdziwa, bo nijak nie mogę
zrozumieć, dla czego ten art. 30 ma wykluczać prawo do częstszego podania
informacji.

| imho nie, zwroc uwage na moje podkreslenie
| <cytat
| art. 24  W przypadku zbierania danych osobowych od osoby, której one
dotyczą,
|
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
| administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę o:
| </cytat
Moja wina. Nie przeczytałem dokładnie. Oczywiście powinienem się powołać na
art. 25 ustawy:

Art. 25. 1. W przypadku zbierania danych osobowych nie od osoby, której one
dotyczą, administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę,
bezpośrednio po utrwaleniu zebranych danych, o:
1) adresie swojej siedziby i pełnej nazwie, a w przypadku gdy
administratorem danych jest osoba fizyczna - o miejscu swojego zamieszkania
oraz imieniu i nazwisku,
2) celu i zakresie zbierania danych, a w szczególności o odbiorcach lub
kategoriach odbiorców danych,
3) źródle danych,
4) prawie wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania,
5) uprawnieniach wynikających z art. 32 ust. 1 pkt 7 i 8.

2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli:
1) przepis innej ustawy przewiduje lub dopuszcza zbieranie danych osobowych
bez wiedzy osoby, której dane dotyczą,
2) dane przewidziane do zebrania są ogólnie dostępne,
3) dane te są niezbędne do badań naukowych, dydaktycznych, historycznych,
statystycznych lub badania opinii publicznej, ich przetwarzanie nie narusza
praw lub wolności osoby, której dane dotyczą, a spełnienie wymagań
określonych w ust. 1 wymagałoby nadmiernych nakładów lub zagrażałoby
realizacji celu badania,
4) administrator danych nie przetwarza dalej zebranych danych po ich
jednorazowym wykorzystaniu,
5) dane są przetwarzane przez administratora, o którym mowa w art. 3 ust. 1,
na podstawie przepisów prawa,
6) osoba, której dane dotyczą, posiada informacje, o których mowa w ust. 1.


  Helller podpisał, ale nie umie odpowiedzieć co (Ga zeta Wyborcza)
Wielki brat na łączach: czas na wykładnię

W najbliższym czasie Ministerstwo Infrastruktury zamieści na swoich
stronach internetowych oficjalną interpretację rozporządzenia dotyczącego
inwigilacji w sieciach telekomunikacyjnych.

Taką informację podał resort w rozesłanym w piątek komunikacie po spotkaniu
z operatorami i izbami branżowymi. Spotkanie to minister zorganizował po
artykule w środowej "Gazecie", gdzie przedstawiliśmy wątpliwości związane z
wydanym 24 stycznia rozporządzeniem "w sprawie wykonywania przez operatorów
zadań na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i
porządku publicznego". Z rozporządzenia do art. 40 ustawy Prawo
telekomunikacyjne wynika, że wszyscy operatorzy - dostawcy usług
telefonicznych, transmisji danych, ale i maleńkie firmy oferujące dostęp do
internetu - musieliby udostępnić sprzęt służący do nagrywania,
archiwizowania i podsłuchiwania całego ruchu (przesyłanych treści i danych)
w swojej sieci oraz podciągnąć łącza do obiektów uzgodnionych z
"uprawnionymi organami". Są to Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja
Wywiadu, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, Policja i Wywiad Skarbowy.
Kosztem budowy i utrzymania takiego systemu obciążono by firmy
telekomunikacyjne.

Rozporządzenie jest bardzo ogólne i nieprecyzyjne. Niedostatecznie chroni
też prawa obywatelskie. Nakłada na operatorów obowiązki ich zdaniem często
nie do spełnienia z technicznego punktu widzenia i ograniczające prawo
własności.

W trakcie piątkowego spotkania - jak nam powiedział jeden z uczestników -
wiceminister infrastruktury Krzysztof Heller "próbował interpretować
rozporządzenie, ale szybko został zasypany pytaniami, na które nie bardzo
mógł znaleźć odpowiedź". Przedstawiciele operatorów domagali się, by
przedstawił jasną interpretację w ciągu siedmiu dni.

Wielu nie ukrywało oburzenia, że spotkanie zorganizowano w ostatnim dniu na
składanie wniosków o odroczenie terminu przygotowania sieci do inwigilacji.
Można się było starać o maksymalnie 18 miesięcy, ale należało podać
uzgodniony z "uprawnionymi organami" harmonogram. Tymczasem trudno go
stworzyć i uzgodnić w sytuacji, gdy operator nie wie dokładnie, czego się
od niego wymaga.

Ministerstwo Infrastruktury już myśli o przyszłości. W jego komunikacie
czytamy, że "nie jest wykluczona (...) nowelizacja przepisów, wynikająca z
praktyki i dokonujących się zmian technologicznych w telekomunikacji".

Paweł Rożyński


  Pitolenie
HYHYHY
A ja mam złożoną osobowość.Ciekawe dwa typy skrajnie się wykluczające :))))
<quoteMASZ "ZŁOŻONĄ" OSOBOWOŚĆ.

OPANOWANI I ROZWAŻNI
TYP A

Ważne jest dla Ciebie, aby być niezależnym i mobilnym, a do tego właśnie
służyć ma samochód. Jazda samochodem sprawia Ci dużą przyjemność, zwłaszcza,
że znasz dobrze zasady ruchu i potrafisz przewidywać nagłe sytuacje. Jednak
z ręką na sercu: Nie zawsze stosujesz się do ograniczeń prędkości. Należy to
przemyśleć dla własnego bezpieczeństwa. Jednak mimo to opanowane i
odpowiedzialne zachowanie na drodze to wyróżniające Cię cechy. Należysz do
grupy o dużym udziale kobiet i relatywnie niskim potencjale zagrożenia dla
bezpieczeństwa na drodze.

Świetnie! Pokazujesz innym, jak należy jeżdzić, masz charakter w
nodze /font

AMATORZY RYZYKA
TYP C

Zabawa, adrenalina, odmiana - głównie o to Ci chodzi, także podczas jazdy
samochodem. W Twojej grupie przeważają mężczyżni. Reprezentowany przez
Ciebie sportowo-dynamiczny styl jazdy sprzyja ryzykownej rywalizacji z
innymi uczestnikami ruchu. Kiedy w dodatku interpretujesz przepisy według
własnego widzimisię, mieszanka zbyt wysokiej samooceny i gotowości do
ponoszenia ryzyka może prowadzić do realnego zagrożenia.

Proszę zachować więcej ostrożności za kierownicą. Tolerancja na drodze nie
odbiera przyjemności, wypadek - tak. </quote
ale sie uśmiałem ;))))
-------------------------------------------
Pozdrawiam,
Royal de Loup

#gg: 493732


http://www.kierowcanaszostke.com.pl/test.html i wyniki jakie generuje.
Odpowiedzialem szczerze, bo co mi zalezalo, m.in:

Dopóki nie szkodzę innym, zakazy sa
mi obojętne.
TAK

Lubię szybka jazde.
TAK

Staram się jeżdzić ekonomicznie.
NIE

Jestem za generalnymi ograniczeniami
prędkosci na drogach.
NIE

Nie przywiazuję zbytniej wagi do zasad
ruchu drogowego, ważne tylko, abym
nie został złapany na ich pogwałceniu.
TAK

Wynik z calosci:
TRZEŻWI-RACJONALNI
TYP D

[...]
Dla dobra ogółu wystrzegasz się agresywnych zachowań na drodze i starasz
się respektować ograniczenia prędkosci. Twój defensywny styl jazdy wnosi
do ruchu ogólne uspokojenie.

Ograniczenia predkosci mam w esicy a styl jazdy kreatywny. Pomimo
odpowiedzi jak wyzej dostalem wynik z sufitu. Gratulacje dla
projektujacego ankiete i z gory dla dziennikarzyn ktorzy beda "omawiac"
wyniki.

Pozdrawiam



  Pierwszenstwo przy 120 km/h?

Ile osob jezdzi 140-160 i ciagle ma wrazenie, ze wszyscy inni maja im
ustapic pierwszenstwa choc ich nie widza i nie maja jak?
[ciach]
Uwazam, ze znaczne przekroczenie
szybkosci (np. 30%) powinno skutkowac calkowita odpowiedzialnoscia
uczestnika kolizji, nawet w przypadku gdy mial pierwszenstwo.
Ciekawe co o tym myslicie?



Pomyślał za nas ustawodawca, tudzież Sąd Najwyższy. Zasadę ograniczonego
zaufania znamy wszyscy - mamy prawo spodziewać się po innych, że jadą
przepisowo, chyba że są konkretne powody, żeby w to wątpić. A jeśli coś
rośnie w oczach, lub mknie lewym pasem wyprzedzając innych z dużą
przewagą, to WIEMY, że nie jedzie ani 60, ani 80. Poza tym jeżeli tak
świruje, to można i należy wątpić, czy będzie się przejmował tym, co
zobaczy na drodze.
        Sąd Najwyższy rozwinął tę myśl, stwierdzając, że w szczególności należy
liczyć się z cudzym nieprzepisowym zachowaniem w miejscach, gdzie mało
kto postępuje zgodnie z przepisami. Np. przy przystanku tramwajowym bez
barierki należy się liczyć z tym, że ktoś wleci na jezdnię nie na
pasach, a 20 m przed nimi. Każde dziecko wie, że na Gierkostradzie
samochody dzielą się na jadące szybko i wolno, przy czym wolno to jest
circa złoty dziesięć, więc nie można rżnąć głupa i udawać zaskoczonego
tym, że na lewym pasie ktoś jechał 180 zamiast 90 (ja jeżdżę 130-140 i
nieraz uskakiwałem spod kół czegoś, co jechało najmarniej o 50
szybciej).
        Ogólnie biorąc, mamy ustawowy obowiązek unikania wypadków. A czyjeś
nieprzepisowe zachowanie nie zwalnia nas z przestrzegania przepisów.
        A poza tym - nie sztuka mieć wypadek i być niewinnym. Sztuka nie mieć
wypadku.

                                        Czego Wam wszystkim życzę -

                                                A.G.
autor pracy magisterskiej pt. "Naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu
drogowym jako przyczyna wypadku drogowego".


  znal predkosc zalecana-PL

This is a multi-part message in MIME format.
--------------27FD0CEA3AF9D9D1F82493AC
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 7bit


TAk, masz racje, ale chodzi mi o sytuacje, kiedy po drodze jada np. same
osobowe (weekend). Wtedy wszyscy lamia ograniczenia predkosci, gdyz sa
one zbyt ostre (niepotrzebnie).Kierowcy przyzwyczaajeni do lamania
bezsensownych w wiekszosci (ale nie zawsze!) ograniczen predkosci,
lekcewaza wszystkie ograniczenia. A sa takie ograniczenia, ktore jesli
nie sa przestrzegane - dochodzi do wypadkow (wypadniecie z zakretu,
etc...). Dlatego uzywanie znakow predkosci zalecanej i ograniczen innych
dla ciezarowych i osobowych mogloby sluzyc poprawie bezpieczenstwa i
plynnosci ruchu. Nie jestem fachowcem, ale tak sobie mysle. Zreszta nie
od parady inne sa ograniczenia predkosci dla osobowych, autobusow i
ciezarowych w przepisach ogolnych. Dlaczego nie byc konsekwentnym do
konca?



A co za problem zrobic ograniczenie tylko dla ciezarowych tak jak jest
to w Niemczech: ograniczenie 80km/h pod nim napis "nur" (tylko) i
rysunki ciezarowek, samochodow z przyczepami i caravanow...?

DW
--------------27FD0CEA3AF9D9D1F82493AC
Content-Type: text/x-vcard; charset=iso-8859-2; name="vcard.vcf"
Content-Transfer-Encoding: 7bit
Content-Description: Card for Dariusz  Więcek
Content-Disposition: attachment; filename="vcard.vcf"

begin:          vcard
fn:             Dariusz  Więcek
n:              Więcek;Dariusz
org:            Institute of Telecommunications, Poland
adr:            Swojczycka 38;;;51-501 Wrocław;;;Poland

tel;work:       +4871483051
tel;fax:        +4871728878
x-mozilla-cpt:  ;0
x-mozilla-html: FALSE
end:            vcard

--------------27FD0CEA3AF9D9D1F82493AC--


  Bagażniki dachowe a rower
<ciach

| Wlasnie kupuje bagaznik na dach i bede jezdzil z dwoma rowerami. Przy
jakiej
| predkosci moja samarka uniesie sie w powietrze (czyli czy sa jakies
| ograniczenia predkosci zwiazane z bagaznikami - nie chodzi o przepisy
| drogowe, tylko o bezpieczenstwo ;)) ). dodatkowo jak takie auto zachowuje
| sie na zakretach i przy ostrym hamowaniu?
Ogólnie jest mnie stabilne - ale to nie filozofia tylko zwykle prawa
fizyki:

wyzszy pojazd - wyzej polozony srodek ciezkosci - wieksze wyrzucanie na
zakretach



Nie przesadzaj - jeden rower to kilkanaście a nawet kilka kg . Dwa - niech
będzie 30kg.
No- chyba, że 2x Ukraina ;-)

wieksza masa (ok 50kg) - a wiec dluzsza droga hamowania (nie mowie juz o
zle zamocowanych latajacych rowerach przy b. ostrym hamowaniu)



Ale jeździsz zwykle wolniej (choć pewnie raczej przez ostrożność -
przynajmniej ja)
Zamocować trzeba po prostu dobrze i co np. 100km sprawdzać.
No i ostre zakręty trochę wolniej, bo się rowerki położą.

no i problem w tym, ze juz nigdy sie nie uniesie bo rowery daja dosc
duzy opor powietrzu - w duzym Fizcie spalenie wzrasta o 1-1,5 / 100



Jak woziłem 2 rowery Corsą 1.2 (55HP) to rosło o około 0,5l/100
Inna sprawa, że pod wiatr pod górkę nie chciała pójść 110.
A maluch + 2 rowery (a jak to śmiesznie wyglądało ...)
100 też w bólach osiągał.

Generalnie sądzę, że nie ma się czego obawiać, tylko dobrze zamocować i
jazda.
(IMHO V<120 a lepiej jeszcze mniej)
I jeszcze jedno - odradzam jazdę wieczorem latem - potem oskrobywanie
rowerów ze szczątków
wszelkich muszek nie jest przyjemne.

Maciej


  kogo pozwac? - pilne!!!

To już raczej musi się martwić sprawca i ubezpieczyciel - on musi
oddelegować ludzi z tego Szczecina do Przemyśla tym razem. No, chyba, że
sąd
zarzyczy sobie wizji lokalnej (jest coś takiego w cywilnym?...)



Tak jest (powołuje się na ogólny przepis art. 309 kpc)  ale sędziowie
cywilni rzadko mają okazję taki dowód przeprowadzać, a że często wiąże się
on z dokonaniem specjalistycznych spostrzeżeń, np. spór o jakąś kamienicę
np. jej podział między współwłaścicielami, wtenczas sąd powołuje biegłego,
który bedzie sobie ogladał i fotografował (a i tak strony zapłacą).
No gorzej jeżeli jest to spór o tzw. miedzę - 153 kc. widziałem taką "wizję"
i to w asyscie policji dla bezpieczeństwa wysokiego sądu.

                                Pozdrawiam.

| Czasem warto zaryzykować i dochodzić tego, co powinno być osi?galne i
da
| się
| wykazać...
| "A ile można z tego zarobić ?"

Zwykle zalerzy to od tego jak wielkie jest to ryzyko....

| Ale je?li pan zarabiał, powiedzmy, 5000 złotych miesięcznie i
utrzymywał
| rodzinę, jaka? renta ZUS wynosi 500 złotych to pozostałej różnicy 4500
| można
| ż?dać od sprawcy (i dalej ubezpieczyciela). Je?li zas?dz? połowę to
nawet
| 2000 _miesięcznie_ będzie interesuj?ce.
| Ale bardzo rzadkie.

No cóż. Praktyka wskazuje, że prawo nie jest dla biednych i
nieudaczników...
Pytanie było zresztą nie o możliwości - te są.
No i oczywiście (dobry) adwokat ... pomoże.

Pozdrówka
Brodek




  Bezprawie wobec osob pod wplywem alkoholu

PS. Czy Czechy dla P. Leszka to czastka cywilizowanego swiata? Bo tam
mozna
spozywac piwko na ulicy. A jakos meneli sikajacych po bramach nie
widzialam,
nikt nikogo nie napadal, ludzie wieczorem nie bali sie wracac do domku.
Ogolnie bardzo przyjemnie, bardzo czysto i bardzo grzecznie, mimo ze
czasem
ktos przejdzie sie z puszka piwka ;-)



    Dlatego tak jest, że tam polcja dba o porządek i bezpieczeństwo,
natomiast u nas robi to się powoli państwowa mafia nastawiana na uzyskiwanie
dodatkowych pieniędzy (w postaci mandatów) dla MF. Tam ścigają meneli i
łobuzów pilnując aby normalnym obywatelom żyło się dobrze. Natomiast u nas
ściągają kasę za każde nieszkodliwe wykroczenie i interesują ich interwencje
tylko w stosunku do tej części społeczeństwa z której można ściągnąć trochę
kasy.

    W środę kolega będzie miał sprawę za to, że SOK chciał nałożyć mu
mandat, za przebywanie na linii kolejowej, którą od roku 1991 nie przejechał
żaden pociąg a linia jest już w 3 miejscach rozkradziona, a podstawą wnisku
o ukaranie do sądu grodzkiego jest "Stworzenie realnego niebezpieczeństa dla
życia podróżnych i płynności ruchu kolejowego". Aby rozwiać wątpliwości
kolega nie pojechał tam kraść torów, tylko podjechał rowerem i siedział
sobie na górze nasypu kolejowego - bo ładny widok na okolicę stamtąd jest.

    I powiedzcie, czy ten kraj jest normalny? Nie wspominając np. o
rozporządzeniach wojewody
Warmińsko-Mazurskiego i Lubelskiego, które mówią mniej więcej o tym, że
zabrania się wykonywania zdjęć terytorium obcego państwa z terytorium
Rzeczpospolitej. Czemu to ma służyć?? Technika poszła tak daleko, że jak
ktoś będzie chciał to i tak takie zdjęcia zrobi, natomiast moim zdaniem jest
to jeszcze jeden hak na zwykłego człowieka aby zatrzymać go na terenie
przygranicznym, upodlić a na koniec wlepić mandat w kwocie 500 zł. za taki
jakże okropnie szkodliwy czyn. Proponuje jeszcze woj. podkarpackiemu takie
przepisy wprowadzić, w terenie górskim to nawet w odległości 50 km. od
granicy będzie się można doczepić, że na zdjęciu mamy część np. Ukrainy.


  Polspam. Przeczytaj i sprawdź!!!!!
Przeczytaj i sprawdź!!!!!

Ochrona serwerów internetowych oraz użytkowników przed niechcianą pocztą
realizowana jest przez zbieranie i udostępnianie gromadzonych adresów e-mail
administratorom lub poprzez bezpośrednie przyłączenie do baz np.: Polspam.

Zastanówcie się:

czy podjęte antyspamowe metody działania przez serwisy zbierające adresy e-
mail osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą lub firm, są zgodne
z prawem i właściwie interpretowane???

kasowanie przez administratorów niektórych serwerów, narusza ogólnie przyjęte
procedury korzystania z zasobów sieci i zasady wymiany informacji???

czy każde zdarzenie niezgodne z netykietą jest naruszeniem przepisów
prawnych???

czy zostały ustanowione kwalifikacje prawne zdarzeń zagrażających
bezpieczeństwu sieci???

czy np.: PolSpam, otwarty projekt prowadzony przez kilkunastu administratorów
różnych polskich serwerów ukrywających swoją tożsamość, jest legalny i
niekomercyjny???

czy administratorzy różnych polskich serwerów ukrywających swoją tożsamość
sami przestrzegają obowiązującej netykiety i przepisów prawnych???

Jeśli zdecydujecie się na odpowiedź zapoznajcie się z pismem z dnia 19
listopada otrzymanego z Ministerstwa Infrastruktury z wykładnią do ustawy o
świadczeniu usług drogą elektroniczną. Polecam adminom Polspam.

Zdaniem Departementu Społeczeństwa Informacyjnego do wysyłki informacji
handlowej drogą elektroniczną od 10 marca 2003 wymagana będzie zgoda dla
wszystkich adresów email'owych, zarówno prywatnych jak i firmowych (ogólne
oraz osobiste).

Treść odpowiedzi nadesłanej przez Ministerstwo znajdą Państwo na stronach
internetowych w listopadowych aktualnościach pod adresem:
http://www.pcm.com.pl/htm/index6 .htm

G.K.

...Prawda o Polspam może być inna niż ci się wydaje.....


  Zlikwidować kolej !!

| AFAIR raczej wina torowiska była.

Dokladnie nie pamietam.



Ja też szczerze mówiąc nie bardzo.

| W związku z czym konkurencja jest nierówna. PKP przestrzega przepisów
| bezpieczeństwa, i jak coś się rozpada, to na szlak nie jest wypuszczane.

Jestes pewien, ze PKP tak dokladnie tego przestrzega?



Jestem pewien.

Ja nie wiem,
ale pamietam opowiesci moich kolegow maszynistow o tym, w jakim
stanie technicznym sa lokomotywy i jakich cudow trzeba dokonywac,
zeby dojechac nimi do celu ;)



Co innego ogólna złomiastość a co innego zagrożenie dla bezpieczeństwa
ruchu. To, że któryś tam egzemplarz EU07 nie łapie 120 albo nie działa
"kuchenka" to jeszcze nic nie znaczy. To tak, jakby w busie ślizgało się
zprzęgło albo gaźnik był wyregulowany... To o czym my piszemy, to luzy w
układach kierowniczych, przekraczanie norm zawartości spalin, łyse opony
czy czterośladowość ;-) itp. Pojazdy podobnie uszkodzone na kolei nie
jeżdżą, a w przypadku wykrycia awarii dość bezlitośnie są wyłączane
(głównie sprawy hamulcowe widziałem).

| Sprywatyzowane, tzn. komu sprzedane? Niemieckim, francuskim czy
| amerykańskim kolejom państwowym? ;-)

Amerykanskich panstwowych to nie ma ;))



A Amtrak? ;-)

A jakby kupily niemieckie, to
bym sie nie obrazil, chociaz i francuskie tez dobre ;) Gdybym mial kase,
sam bym kupil ;)))))



He, no ja też bym wziął :-) Ale inny był sens pytania - co to za
prywatyzacja, jak się sprzedaje państwowemu. Może wystarczyłoby
popatrzeć jak oni to robią, że jakoś to działa (albo Czechy - bliżej i
"podobniejsza sytuacja" :-)

Ale bym tutaj was wtedy wkurzal, zamykajac te
linie, na ktore wlasnie sie wybieracie ;)))))))



Ale wtedy mógłbyś występować w TV i grzmieć, że rząd się nie wywiązuje,
że bulisz podatek drogowy w paliwie do SUk, a PLK za drogo bierze...
Jednym słowem to nie Ty byłbyś tym złym...


  gladka a gwintowana?

Nie wiem jak Ty, ale ja posługuję się samochodem z dowodem rejestracyjnym,
stosownymi tablicami i ubezpieczeniem.
Mam też zdany egzamin państwowy uprawniający mnie do poruszania się po
drogach publicznych pojazdami o określonych parametrach.
Egzamin ten miał pokazać, że znam przepisy obowiązujące w ruchu drogowym,
mam podstawy umiejętności jazdy samochodem oraz wykazać, że umożliwienie mi
jazdy po drogach nie spowoduje niebezpieczeństwa dla innych.



  I co z tego? Inni też. Mają egzaminy, tablice, przepisy znają - a
w wypadkach przez tych ludzi "po egzaminach, z tablicami i umiejętnościami"
powodowanych ginie parę tysięcy ludzi rocznie.

|   Panowie - jednej rzeczy za cholerę zrozumieć nie chcecie, albo nie
| potraficie: albo wolność, albo bezpieczeństwo.
| W tym przypadku "Wash&Go" jest nie do zrobienia

Ogólnie rzecz biorąc się zgadzam. Choć nie jestem taki rygorystyczny. :-P
Czy jesteś pewien, że właśnie to miał być argument na broń bez pozwoleń? :-P



Jestem pewien, że to miała być próba wytłumaczenia wszystkim "z obawami", że
nie można być "trochę w ciąży". Albo zgadzamy się na dostęp do broni, czego
konsekwencją mogą być także i wypadki, nieodpowiedzialne zachowania itd.,
albo - w imię bezpieczeństwa przede wszystkim - wracamy do tego, co było.

A takie tam np. "mniej dżuli" można potraktować tylko jako samouspokajanie
się, że COŚ się robi "w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa". Co niczego nie
rozwiąże, a tylko będzie denerwujące dla ludzi pragnących np. postrzelać
sobie na dalsze dystanse


  Czy fizyka wyjaśni kiedyś "wszystko"?

A niby z jakiej racji ktoś miałby to robić??



Jak teoria spiskowa, to spiskowa ;-)

To tak samo jakby ktoś miał przyjść i zamknąc np twój prywatny sklep bo
handlujesz towarem konkurencji. Poza tym one obsługują naprawde maly
segment rynku i na dobrą sprawe to nie zagrażają nikomu a jedynym efektem
jest o kilka promili mniejsza sprzedaż benzyny.



wlasnie. Widac pomysl nie jest tak rewelacyjny i mozna znalesc mniej
spiskowe tlumaczenia niepowidzenia gazu.

Bo na poczatku było pewne zainteresowanie tym a później narzuciły to
przepisy, przynajmiej jeśli chodzi o pasuy bezpieczenstwa. Z kolei
poduszki
to była promocja na duzą skale.  Samo urzadzenie to koszt kilkunastu
dolarów,natomiast samochody w nie wyposażone kosztowały o kilkaset baksów
drożej.
Ogólnie biznes motoryzacyjny rzadzi się dość dziwnymi prawami. Takie
sprawy jak ekonomicznośc czy bezpieczeństwo pojazdu czesto gęsto nie sa
decydującym kryterium wyboru danego modelu.
Jeśłi chodzi o zderzak Łagiewki to wypadałoby zastanowić się troszke na co
on miałby rzeczywisty wpływ. Przy 50km/h pasażerowi w samochodzie z pasami
i airbagiem i tak by się nic nie stało natomiast w tym momencie spora kasa
płynie za naprawe. Jak juz wspominano czesci i serwis to jest interes na
którym się zarabia zawsze, w przeciwieństwie do sprzedazy nowych
samochodów. No i jeszcze jedna rzecz. Od momentu powstnia jakiegoś nowego
patentu do jego upowszechnienia się mijają z rególy długie lata. Poza tym
sam Łagiewka powinien sobie zdawac sprawe z tego że koncerny samochodowe
same odo niego nie przyjdą. Nie wystarczy bowiem stworzyć wynalazek
,trzeba go jeszcze umieć sprzedać.



No wlasnie, gdzie wiec tu mijscze na teorie spiskowa?
Z tego co piszecie rozumiem ze tak naprawde to zderzak sprawdzalby sie
tylko w niektorych sytuacjjach przy czym zdaje sie zajmuje duzo miejsca?
Moze to wystarczy zeby wyjasnic brak zainteresowania tym wynalazkiem?

Pozdrawiam!
Automateusz
____________________________________________________

| Nadzwyczajne teorie wymagaja nadzwyczajnych dowodow <<<




  Zielone szczalki

: Nie jest dla mnie jasna  nastepujaca kwestia: Czerwone swiatlo + zielona
: strzalka  w zasadzie dziala jak znak stop.

Podobnie, ale nie do końca

: Czyli nalezy sie bezwzglednie
: zatrzymac. Dobra, tylko na stopie zwykle stajemy nieco dalej w stosunku do
: drogi w ktora skrecamy. Sygnalizator jest albo przed przejsciem, lub
ogolnie
: blizej niz linia stopu. Wiec w zasadzie powinienem zatrzymac sie dwa razy:
: raz pro forma (no dobra -dla pieszych, ale nie zawsze sa piesi i nie
zawsze
: jest przejscie) potem zeby sie upewnic czy moge bezpiecznie skrecac. OK,
: pomijajac kwestie ochrony wlasnego tylu, uwazam ze wymog zatrzymania sie
: PRZED sygnalizatorem jest tu bez sensu i spowalnia ruch. Czy jako
: profesjonalista moglbys to skomentowac?

Zatrzymać w wyniku znaku stop powinieneś się w miejscu wyznaczonym (linia
ciągłą), a jeżeli nie ma miejsca wyznaczonego to w miejscu zapewnającym
dobrą widoczność.

Przy wjeździe warunkowym na skrzyżowanie zatrzymanie powinno być zawsze
_przed_ sygnalizatorem (albo linią, jak jest). Chodzi tu o wymuszenie
wolnego wjazdu na skrzyżowanie i jednocześnie zapewnienie większego
bezpieczeństwa pieszym.
Po raz drugi nie musisz się już zatrzymywać (wjechać za sygnalizator możesz
dopiero kiedy się upewnisz, że możesz przejechać przez skrzyżowanie).

Tyle przepisy, w praktyce robię tak, że zatrzymuje się przed sygnalizatorem
i jak nie ma pieszych to wjeżdżam  za przejście. I tam podejmuję decyzję,
czy muszę drugi raz stanąć czy nie. Zauważ wszystko się dzieje przy bardzo
małych prędkościach, a nie jak kiedyś przed wprowadzeniem wymogu
zatrzymania. I o to tu minn chodziło


  Inspektor PIP Czego sie spodziewac?

Tylko po co faktury?Legalność maszyn?A jak mam 2 maszyny kupione jako
używane ?To co ...Kontrola komputera ?Po co czy ten Pan ma na tyle
szerokie
wykształcenie żeby znać się zarówno na monterce opon jak i komputerach.?



Jestem automatykiem i przez wiele lat naogladalem sie maszyn z poroz....
sterowaniami, stycznikami wiszacymi na drutach, zmostkowanymi czujnikami
oslon itd itp.
Od 1 stycznia wchodza w zycie nowe przepisy odnonie eksploatacji maszyn.
Kazda maszyna musi miec
1) Dokumentacje techniczno ruchowa w jezyku polskim
2) Deklaracje zgodnosci
3) Instrukcje stanowiskowa

Pamietajcie tez ze nowe uprawnienia ( do zamknieecia zakladu do czasu
rozwiazania problemow techniczno-prawnych) pozwalaja na zamkniecie CALEGO
zakladu jesli dane urzadzenie jest krytyczne dla produkcji.
Najciekawsze jest to ze zgodnosc maszyn z normami w zakresie beda sprawdzac
bhpowcy nie majacy merytorycznego przygotowania z mechaniki i automatyki -
jednym slowem horror

jako prezent swiateczny zapodaje wzor przykladowej deklaracji zgodnosci
---------------------------------------------------------------------------­------------------------------------
POŚWIADCZENIE ZGODNOŚCI

Oświadczając niniejszym

Deklaruje z pełną odpowiedzialnością, że:

Urządzenie xxxx, nr fabryczny xxxx, rok produkcji xxxx

do którego odnosi się niniejsza deklaracja, jest zgodne z normami lub innymi
dokumentami normatywnyi:

1. PN - 88/E-08501 Urządzenia elektryczne. Tablice i znaki bezpieczeństwa.

2. PN - 83/Z-82001 Ochrona pracy. Osłony mechaniczne maszyn i urządzeń.

3. PN - 84/N-01307 Hałas. Dopuszczalne wartości poziomu dźwięku na
stanowisku pracy.

4. PN - 83/Z-08200 Ochrona pracy. Maszyny i urządzenia produkcyjne. Ogólne
wymagania bezpieczeństwa.

5. PN - 89/Z-08208 Ochrona pracy. Osłony do maszyn i urządzeń produkcyjnych.
Odległość bezpieczna.

6. PN - 85/M-73761 Napędy i sterowania. Ogólne wymagania bezpieczeństwa.

7. PN - 88/E - 05012 Urządzenia elektromagnetyczne. Dobór silników
elektrycznych oraz ich instalowanie..

7. Art.215, 216, 217 Kodeksu Pracy (ustawy z dnia 26 czerwiec 1974 r Dz. U.
Nr 24, poz. 144 z późn. zmianami

Dz. U. z 1996 r Nr 24 poz.110)

8. Rozporządzenia MP z dnia 8 października 1990 r w sprawie warunków
technicznych, jakim powinny odpowiadać

urządzenia elektroenergetyczne w zakresie ochrony przeciwporażeniowej ( Dz.
U Nr 81 poz. 473)

Wyrób spełnia przepisy europejskie

Miejscowość i data Podpis osoby wystawiającej

---------------------------------------------------------------------------­--------------------------------------
Klika wzorów dokumentow jest w moim programie do zarzadznia maszynami cmms
maszyna - www.neuron.com.pl

pozdrawiam wojtek
www.neuron.com.pl
CMMS Maszyna
Golem SLR


  Umowa z ekipą budowlaną - pytań kilka
Umowy przedwstępnej nie podpisywałem. Odradzam jakiekolwiek zaliczki przed
rozpoczęciem prac (w każdym razie w układzie, w którym ty dostarczasz
materiały). Jeśli ekipa by mnie wystawiła, to i tak miałbym problem, a z
kolei olewusów na siłę bym i tak nie chciał zatrzymywać

Ja harmonogram prac (terminy) ustaliłem z majstrem. Zaproponował rozsądnie,
więc to zapisaliśmy i już.
Niektóre terminy przeciągnęły się z mojej winy, inne z winy ekipy. W sumie z
trzech, zrobiły się cztery miesiące, a ja się nie czepiałem i ekipa też nie
miała uwag (zwykle ciągną więcej niż jedną budowę w danym czasie).
Harmonogram prac był związany z harmonogramem płac.

Jeśli masz czas interesować się często postępami prac i jesteś w stanie
wiele spraw ocenić samodzielnie, to według mnie prosta umowa wystarczy.
Najwyżej się rozstaniecie jak będzie krytycznie. Warto, poza innymi
zapisami, powołać się  na to, że to firma jest specjalistą w danej
dziedzinie i jej zadaniem jest realizacja zgodnie z projektem, przepisami i
dobrze pojętą sztuką budowlaną,
Jeśli twój kierownik budowy/inspektor nadzoru będzie pilnował spraw w twoim
imieniu (czytaj: wpadnie ze cztery razy na budowę) to precyzyjna,
szczegółowa i bardziej korzystna dla ciebie niż dla ekipy umowa może
uratować ci portfel. Przed budową pokładałem znacznie większe nadzieje w
kierbudzie, ale teraz muszę stwierdzić, że niewiele mi pomógł, a większość
fauli wykryłem sam lub wylazły same przy okazji innych prac.

Osobiście uważam, że ważną sprawą jest ubezpieczenie OC firmy, z którą się
dogadujesz. Jeśli mają polisę to weź kopię, przeczytaj ogólne warunki. W
razie problemów (np. zniszczenia materiałów) łatwiej coś wyrwiesz od
ubezpieczyciela niż od ekipy. Budowie systemem gospodarczym często
towarzyszą problemy z kasą, a czekanie na wyrok sądu i sukces egzekucyjny
komornika jest  w tych warunkach niekomfortowe.

Za bardzo nie ufaj, że ekipa jest dobra. Ja też miałem dobrą, ale u mnie nie
postarali się tak jak na innych ich budowach na których byłem. No cóż. Nie
dopilnowałem: inni pilnowali i dopilnowali należytej staranności. Teraz
zamiast jeździć na budowę i cieszyć się, że "coś się rusza" (a bywałem dość
często), to brałbym w łapę sznurek, poziomicę i sprawdzał wtedy kiedy da się
jeszcze rozebrać, albo naprawić niedużym kosztem i bez niszczenia materiału.

Z drugiej strony nie należy popadać w paranoję. Nie widzę powodu, żeby
linczować murarza, za to że śmiał wbić gwóźdż w folię kubełkową i naruszył
bezpieczeństwo wodne naszego przyszłego domu, albo że ściana uciekła mu 1cm
od pionu. A mam wrażenie, że niektórych grupowiczów na to stać :)

Powodzenia
Krzysiek


  Proba szczelnosci instalacji
Witam.
Zgodnie z "Warunkami technicznymi wykonania i odbioru robot
budowlano-montazowych", tom II, Instalacje sanitarne i przemyslowe, pkt 6.9
proba szczelnosci instalacji wodociagowej wyglada nastepujaco: napelniamy
instalacje woda i dokladnie odpowietrzamy. Po napelnieniu sprawdzamy, czy
nie widac zadnych przeciekow. Po stwierdzeniu szczelnosci poddajemy
instalacje probie podwyzszonego cisnienia. Instalacja wodociagowa przy
cisnieniu probnym rownym 1.5 krotnej wartosci cisnienia roboczego, lecz nie
mniejszym niz 0.9 MPa nie powinna wykazywac przeciekow. Instalacje uwaza sie
za szczelna, jezeli manometr w ciagu 20 minut nie wykazuje spadku cisnienia.
Badanie instalacji wody cieplej powinno przeprowadzic sie dwukrotnie - raz
napelniajac instalacje woda zimna, drugi raz woda o temp. 55 st. C. Podczas
drugiej proby nalezy sprawdzic zachowanie sie wydluzek, punktow stalych i

instalacje wyknywano tylko z rur stalowych i miedzianych. Z moich
doswiadczen wynika, ze bardzo istotnym parametrem jest temperatura wody -
dlatego po napelnieniu instalacji nalezy odczekac 24 godziny i dopiero
wykonac probe na podwyzszone cisnienie.
Probe szczelnosci instalacji centralnego ogrzewania wykonujemy podobnie.
Napelniamy 24 godziny wczesniej dokladnie odpowietrzajac, sprawdzamy, czy
nigdzie nie cieknie i podnosimy cisnienie mierzac jego wartosc w najnizszym
punkcie instalacji. Cisnienie probne wynosi cisnienie robocze + 0.2 MPa,
lecz nie mniej niz 0.4 MPa. Wyniki proby nalezy uznac za pozytywne, jezeli
przy technologii spawanej (lutowanej) manometr nie wykaze spadku cisnienia w
ciagu 20 minut, przy technologii skrecanej cisnienie na manometrze w ciagu
20 minut nie spadnie wiecej niz o 2% oraz nie stwierdzono przeciekow i
roszenia, szczegolnie na polaczeniach, szwach rur i dlawicach
Nastepnie po uruchomieniu instalacji powinno sie dokonac proby na goraco -
polega ona na sprawdzeniu, czy podczas pracy przy maksymalnych
(projektowych) parametrach czynnika grzejnego nie wystepuja przecieki i
roszenia.  Tyle przepisy
Ze wzgledu na inne wlasciwosci rur plastikowych proby przeprowadza sie
inaczej. Ogolnie sposob przeprowadzenia proby jest zblizony. Jak to pownno
sie zrobic okresla producent systemu grzewczego - bardzo czesto
przeprowadzenie proby szczelnosci wedlug wytycznych producenta jest
warunkiem uzyskania gwarancji produceta na zabudowany material. Generalnie
roznica olega na tym, iz rury z plastiku posiadaja znacznie wieksza
elastycznosc i podczas proby ulegaja rozszezeniu, co powoduje spadek
cisnienia. Dlatego tez przewaznie dopuszczalny jest jakis spadek cisnienie.
Zanim zaczniemy sprawdzac spadki cisnienia, co najmniej  2 krotnie podnosimy
cisnienie w instalacji do cisnienia probnego. Czasem producet zaleca tak
zwana probe pulsacyjna - podnosimy cisnienie do cisnienia probnego, po 30
minutach obnizamy o polowe, po nastepnych 15 minutach znowu podnosimy,
czekamy nastepne 30 minut, obnizamy, itd. kilkukrotnie. Dopiero po kilku
takch cyklach wykonujemy wlacsciwa probe. Pozwala to, szczegolnie w
instalacjach zgrzewanych, na wykrycie tzw. "zimnych zgrzewow".
Rafal



Nic dodac nic ujac. Dlugie, ale tak to jest z przepisami. Nalezy jednak
pomietac, zeby w czasie proby cisnieniowej instalacji c.o. wylaczyc z niej
kociol grzewczy (zostanie zniszczony!) i wykonywac ja bez zamontowanych zaworow
bezpieczenstwa (max. 3 bary). Grzejniki moga zostac (sa glownie na 10 bar).
ps
ze tez chcialo ci sie wklepac tyle tekstu z biblii (wtwiorb-m) :)) !

szanto